#8LRHG
Oczywiście wraz z bratem nie mogliśmy wytrzymać takiego schematycznego postępowania, więc wymyśliliśmy rywalizację. Kto więcej wypije i nie pęknie ten wygrywa. Obraliśmy sobie fontannę z której tryskała woda za cel i przeszliśmy do działania. Z każdej strony leciała inna woda, każda z różnymi właściwościami. Bez zastanowienia pochłanialiśmy coraz to większe ilości, aż w końcu mieliśmy dosyć. Każdy z nas wypił ponad 2 litry tej brązowej wody w przeciągu 10 minut.
Po tym fakcie zaczęliśmy się zastanawiać, czy aby na pewno można tak bez opamiętania wlać w siebie tyle, ile się chce bez żadnych konsekwencji. Zauważyliśmy tablice przy źródełkach z opisem zastosowań wód i postanowiliśmy sprawdzić czym to właściwie się raczyliśmy. Na tablicy przy moim źródełku nie było napisane nic specjalnego, więc odetchnąłem z ulgą lecz gdy zobaczyłem minę brata to stwierdziłem, że coś jest nie tak. Otóż wskazania przy jego źródełku były następujące:
"Pić powoli małymi łyczkami. Limit dzienny spożycia to 750ml. Wodę należy stosować przy przewlekłych zatwardzeniach."
Uprzedzając pytania, brat zdążył do toalety... ledwo.
"Polak mądr po szkodzie" ?
"Posrane te Wasze zawody" ?
Duszniki Zdrój! Ach! Wspomnienia. Ile razy ja zwiedziłam wzdłuż i wszerz całą Kotlinę Kłodzką.
I ile tych wód wypiłam, to nie zliczę. I tak, niekoniecznie przestrzegając reguł. :)
I mnie zawsze smakowały. No cóż, słabość. :D
No proszę, moje miasto na Anonimowych ❤
Nigdy bym nie przypuściła, że na anonimowych padnie nazwa mojej niewielkiej miejscowości...a jednak XD
Małej, a jakiej pięknej... :)
Brat przegral:p
Hahahahahahaha płaczę ????
Jaka to woda była?
Są to wody wody mineralne o zacnych nazwach "Pieniawa Chopina" i "Jan Kazimierz" :D Mają one różne właściwości uzdrowiskowe ;)
Ważne, że zdążył.
A ty juz nie? ?
Przecież autor napisał, że pili dwie różne wody...
Dobra, okey przyznaje się, mój błąd, źle przeczytałam :)