#DB4Cg

Któregoś razu wróciłam z miasta, w którym studiuję na weekend do domu. Przy okazji odwiedziłyśmy z mamą dziadków. Byłam wtedy od jakichś 2-3 miesięcy ze swoim obecnym chłopakiem, ale nie było okazji się tym pochwalić. Sama też nie chciałam zacząć o tym odpowiadać, bo to była świeża sprawa, ale babcia zapytała:

- No a jak tam twoje sprawy sercowe ?

Nie trzymałam więc tego na siłę w tajemnicy. Jednakże chłopak jest ode mnie kilka lat starszy, więc gdy miałam opowiedzieć o nim babci, spodziewałam się lekkiej dezaprobaty, szczególnie że moi dziadkowie, jak i rodzice, są równolatkami. Babcia podała nam serniczek, nalała soku z porzeczki, a ja opowiadałam. Po skończonej historii mnie i mamę najpierw na sekundę zatkało, a potem roześmiałyśmy się do łez, gdy babcia skomentowała wiek mojego wybranka słowami:
- No. I dobrze, że starszy. Przynajmniej nie zarucha cię na śmierć.
Ciastozrabarbarem Odpowiedz

Takie trochę żenujące. 🤨

honey100 Odpowiedz

Pełna kultura :(

kiez Odpowiedz

Ciekawi mnie co chcą zyskać ludzie zmyślający takie historie.

Wodazrury

Nie musi być zmyślone, mojej babci tez zdarza się powiedzieć coś w tym stylu, już za świeżej nastolaty się nasłuchałam o tym ze jak chłopak mnie na randkę do siebie zaprosi to mam mu zaproponować deskę z dziurą po sęku itp. Jedyne co mnie dziwi to sila tego wyznania (moim zdaniem są ciekawsze wyznania do odgrzania jak już muszą..) i obawa o reakcje babci na informacje o tym ze chłopak jest starszy, bo nie wydaje mi się to czymś co by mogło taką babcię jakoś specjalnie zgorszyć ;)

rutabo Odpowiedz

Widac babcie dziadek dziobał jak kogut kurę.

Dragomir Odpowiedz

To było dawno temu, więc może do tej pory już zaruchał. 30+ jest jak drwal - jak rąbie, to aż wióry lecą.

Dodaj anonimowe wyznanie