#8D1j6

Mając jakieś 6 lat, wybrałam się razem z rodzicielką w odwiedziny do jej koleżanki. Siedzimy, wiadomo - kawka, herbatka, a na stole leży okrągły talerzyk z ogromem cukierków. Koleżanka mamy wyszła na moment, a gdy wróciła, wpatrywałam się jak oniemiała w ten talerzyk (nie bez powodu). Ona mówi do mnie, żebym się poczęstowała, a nawet zabrała kilka do domu, a ja na to:
- Dziękuję, mama już zabrała, ma w torebce!

Mama cała czerwona, podśmiechując się ze wstydu, zaczęła mnie ubierać i stwierdziła, że czas do domu.
Awers Odpowiedz

No i miała się czego wstydzić...

Unitra Odpowiedz

matka cebulara

GardenTiger Odpowiedz

szczerość dzieci:D nic się nie ukryje :)

JoseLuisDiez Odpowiedz

Współczesny Pawlik Morozow.

Dodaj anonimowe wyznanie