#8AuyS
Poznałem genialną dziewczynę. To było trzecie spotkanie, zaprosiła mnie do siebie. Wieczorem leżymy, oglądamy film i nagle czuję, że zbliża się krecik. Grzecznie zapytałem o łazienkę i poszedłem zrobić swoje. Wiecie, co będzie dalej...
Zatkała się toaleta. Próbowałem ją odetkać na wszystkie sposoby. Jak na złość w łazience nie było tzw. Ust Mariana. Minęła godzina, ona puka do drzwi - powiedziałem, że się kąpię, a tymczasem patrzyłem na wesoło pluskająca się moją kupę.
Musiałem się poddać, zawołałem ją. Przyniosła Usta Mariana i odetkała moje odchody. Wyszła i stwierdziła, że jest zmęczona, chce iść spać, a film dokończymy kiedy indziej.
Nie dokończyliśmy nigdy.
Monika, jeszcze raz Cię przepraszam!
czemu ona używała Ust Mariana?! jesteś mężczyzną! bierz odpowiedzialność za swoje gó*no
Czyli jedyny całus na jaki mogłeś tego wieczoru liczyć, mógł paść jedynie z Ust Mariana XD
Siedziałeś przez godzine w toalecie, bo nie wiedziałeś co zrobic z kupą?
Jak dla mnie to trochę dziwne by przekreślić cała znajomość bo "oooo fuj on czasem robi kupe" i przez swój wadliwie działający sedes.Jedyne czego nie rozumiem to czemu ona walczyła przepychaczem z Twoją kupą, ja wolałabym na Twoim miejscu by jej nie podziwiała. Okej- brak ochoty na popchanie tego wieczoru w inna stronę byłyby zrozumiały (mimo wszystko kupa jest mało nastrojowa), ale czy ona nigdy się nie wypróżniała, że był to dla niej taki szok? Chyba nigdy nie zrozumiem ludzi.
Myślę, że problemem było właśnie to, że to ona przetykała po nim kibel, nie sam fakt wypróżniania się. Jeśli koleś na trzecim spotkaniu pozwala, żeby ktoś zrobił za niego taką dość obrzydliwą rzecz (i nie ma ku temu powodu typy złamana ręka czy coś w tym stylu), to nie rokuje za bardzo na poważny związek...
Niestety autor chyba nie był do końca jak to się mówi "mężczyzną". Wolał siedzieć godzinę w kiblu niż wyjść i otwarcie zapytać o przepychaczkę. A to jeszcze łaska musiała wszystko oderwać. Wcale się nie dziwię, że nie miała ochoty na dalsze kontynuowanie filmu. Po prostu zaobaczyla, że facet jest nieporadny życiowo. U mnie też by stracił w oczach :)
Zdarzyła mi się podobna historia. Koleś został u mnie na noc, w nocy zrobił wielką kupę, z tym że tak to zostawił i skończyło się na tym, że rano mój tata odtykał jego gówno w wodzie po kostki. Oczywiście koleś wrócił do siebie najbliższym autobusem i więcej się nie spotkaliśmy.
Dlatego jak wiesz ze bedzie grubo lepiej co 2 cykle spuścić wodę :)
Polecam
Shit happens
Usta Mariana? XD Pierwszy raz spotykam się z takim określeniem! Ciekawe, dlaczego akurat Marian :D
Czemu nie zrobiles tego ty?
Ten związek zakończył się gównianie