Jak byłam w Tajlandii, to zjadłam mrożony z jogurt z tuk tuka i rozbolał mnie brzuch. Przed snem wzięłam dużo przeciwbólowych i nic nie czułam. Obudziłam się rano cała w swoich fekaliach, poszłam umyć się pod prysznic. Tam zemdlałam. Wstałam i wygięłam się do kibelka, by się wyrzygać. Niestety poszło w dwie strony, a pod kibelkiem był biały dywan. Zatrucie było ciężkie, a najgorsze, że nie dało się otworzyć okna, by wywietrzało. Zostawiłam napiwek osobie wykonującej usługi porządkowe.
Dodaj anonimowe wyznanie
W krajach 3 świata, lepiej nie jeść tego co serwują uliczni sprzedawcy.
"Dużo przeciwbólowych" też się mogło przyczynić.
A jesteś pewna, że to był jogurt?
Zwykła woda w Azji może Cię załatwić na cały wyjazd :P
Mycie zębów kranówką w Egipcie daje niemal gwarancję nabawienia się wielu atrakcji.
Jak masz na dwie strony, to siądz na kiblu i zwracaj do kosza na śmieci. To najczystrza opcja.
Może by czuła jakby nie prochy przeciwbólowe.
W Azji jest prosta zasada. Nie jesz, nie pijesz nic co nie było smażone/ gotowane lub butelkowane i możesz cieszyć się wakacjami.