#88MV5

Dziś pojawił się wpis o tym, jak gwałt wpłynął na życie dziewczyny. Chciałam napisać coś od siebie.

Gdy miałam max 10 lat, byłam na wakacjach u mojej mamy brata, czyli mojego wujka, który miał dwie córki. Ciocia, jego żona była wtedy w szpitalu z drugą córka, miały przyjechać na następny dzień. Wujek tamtego wieczoru pił, gdy już skończył ja spałam, pamiętam jak przyszedł i wkładał mi rękę w majtki, łapał za piersi. Obudziłam się i go odpychałam. Po godzinie przyszedł znowu, ale tym razem już bardziej się zapierał, używał większej siły. Próbowałam go odpychać, wstałam i chciałam zejść ze schodów, mimo tego on cały czas trzymał rękę w moich majtkach i na moje "nie!" Odpowiadał że przecież na pewno już ktoś mi tak robił. 

Od tego czasu nigdy więcej tam nie jeździłam, nigdy też nikomu nic nie powiedziałam bo było mi wstyd i nie chciałam robić problemów.

Następną sytuacja miała miejsce w mojej pracy, na wyjeździe. Miałam pracę z wyjazdami za granicę, hotele te same ale pokoje osobne dla kobiet i mężczyzn. Tamtego dnia wypiłam jedno piwo. Jedno jedyne. Nie pamiętam jak doszłam do pokoju, nie pamiętam co było dalej, zupełna pustka. 


Pamiętam tylko ten wzrok i ten dotyk faceta, faceta który przez całą drogę opowiadał o swojej rodzinie i dzieciach, o żonie którą kocha i dzieciach z których jest dumny. Rano, gdy się obudziłam na moim łóżku było pełno krwi, na poduszkach, kołdrze, pościeli. Pochwa bolała mnie okropnie i wtedy pierwszy raz poczułam do siebie obrzydzenie, nienawidziłam siebie, siedziałam na toalecie i płakałam. Wtedy też nigdy nikomu nic nie powiedziałam, nic nie zrobiłam. W końcu wtedy, gdy tam pracowałam miałam 19 lat. I tak nikt by mi nie uwierzył ani nie pomógł.

Od tamtej sytuacji nigdy nic więcej się nie wydarzyło, mam narzeczonego, jesteśmy ze sobą od 4 lat. Mimo wszystko nikt, ale to nikt nie wie o tych dwóch sytuacjach, nikomu o tym nie powiedziałam mimo tego, że myślę o tym codziennie. 

Jak się zmieniło moje życie po tym? Nie pije w ogóle alkoholu, żadnego piwa, nawet 0%, nie potrafię być spokojna w jednym pomieszczeniu z mężczyzną, nawet jeśli jest nim mój tata to i tak się boję, nie potrafię sama zasnąć mimo tego, że mam 24 lata, boję się być sama na noc, bo boję się, że ktoś może przyjść i zrobić mi krzywdę.

Z biegiem czasu wiem, że źle zrobiłam nie mówiąc o tym nikomu, jednak w tych dwóch sytuacjach obwiniałam tylko i wyłącznie siebie, teraz wiem że ja nic złego nie zrobiłam, nie można przyzwalać na coś, jeśli my nie wyrażamy na to zgody. Jeśli któraś z Was jest w takiej sytuacji lub nadal w niej trwa, błagam zgłoście to, następną ofiarą może być córka, koleżanka, siostra... To tyle ode mnie.
silvergold Odpowiedz

Historia smutna i przejmująca, ale... Po co ten apel, skoro Ty też nadal nie zgłosiłaś ani nie powiedziałaś o tym nikomu bliskiemu. Taka trochę hipokryzja. Mimo wszystko, nie jest jeszcze za późno, zatem życzę szczęścia i odwagi.

silvergold

Gdyby mnie spotkało coś takiego i borykałabym się z tym, czy komuś o tym powiedzieć czy nie, a przeczytałabym to wyznanie, to stwierdziłabym, że nie warto. Gdybyś napisała: odważyłam się, dupek siedzi w więzieniu, to to wyznanie miałoby dla mnie sens. Cała historia ma wydźwięk: "spotkało mnie coś niedobrego, źle mi z tym, ale nic tym nie zrobię. Ja tego nie zgłosiłam, ale Ty to zrób". Nie pokazałaś mi, że warto się odważyć. Chciałabym, żeby ten krótki komentarz był dla Ciebie motywacją. Pozdrawiam.

Beztraumy

Po to ten apel, żeby inne osoby nie popełniły tego błędu. Ale mogę się mylić.
Powodzenia autorko! Zgłoś to zanim całkowicie cię to zniszczy.

ohlala

To nie jest hipokryzja, bo autorka popełniła błąd nie zgłaszając gwałtu, co zauważyła po jakimś czasie i teraz by już tak nie postąpiła (oczywiście mam nadzieję, że już nigdy nie stanie jej się krzywda).
Osobiście, czytając o jej obecnych problemach i będąc w podobnej sytuacji, raczej bym zgłosiła, niż nie. Jak to się mówi - lepiej uczyć się na cudzych błędach.

Kurkuma Odpowiedz

Poradziłaś sobie z tym, to świetnie, a teraz rób raban temu facetowi z pracy i temu niby ,, wujkowi" niech maja przesrane!

Caster

Niestety ale co do tego faceta z pracy to etanolansodu ma racje, co do wuja to też zależy trochę od sytuacji w rodzinie ale na pewno coś więcej da się zdziałać..

Satiwel

Czemu temu kolesiowi z pracy? Upiła się i uprawiała z nim seks. Jej wina mogła nie pić.

Kotecika

Satiwel E....a nie przyszło Ci do głowy, że jeśli się tak upiła jednym piwem, to zapewne ktoś jej coś dosypał. Bo niezależnie od słabej głowy jednym piwem ciężko się tak upić żeby nic nie pamiętać......a po za tym kobieta po seksie nie powinna być cała obolała....

DerKleineVampir Odpowiedz

A ja nie wierzę w autentyczność tego wyznania. Najpierw "mam narzeczonego, jesteśmy ze sobą od 4 lat" a potem "nie potrafię być spokojna w jednym pomieszczeniu z mężczyzną, nawet jeśli jest nim mój tata" to trochę się wyklucza.Więc autorka jest w stanie stworzyć zdrowy związek z (początkowo) obcym mężczyzną, skoro nawet z własnym ojcem nie może zostać sama. Nic o problemach seksualnych, które rodzą się w głowie po molestowaniu, tym bardziej kilkukrotnym. I tak, to hipokryzja, namawiać innych do zgłaszania tego typu spraw, gdy samemu się milczało.

NOTHING000 Odpowiedz

Niby trauma z dzieciństwa na podłożu seksualnym, ale w parze z wczesnym narzeczenstwem... Logiczne :p

Panieneczkamakowa

Etanolansodu: jest, jak mało co!

mejbibejbi Odpowiedz

Czasami czytam takie historie i zastanawiam się jak to jest. Młoda dziewczyna żyje sobie spokojnie, uczy się, pracuje, cokolwiek, jest szczęśliwa. Nagle zdarza się taka sytuacja i nagle staje się ofiarą. Tak z dnia na dzień bez pardonu. Każda z nas może być taka ofiara. Dąbie sytuację stwierdzają mnie w przekonaniu że gaz pieprzowy może się przydać nie tylko w ciemnych ulicach Ale nawet w pracy przy szefie...

Agatulka Odpowiedz

Pogadajmy

silveralpaca26 Odpowiedz

Zgłoś to co Ci zrobili. Wujek ma dwie córki, może je krzywdzić i inne dzieci tez

lanabanana72626236 Odpowiedz

niestety podobne sytuacje zdarzaja sie bardzo czesto, a kto nie ich nie doswiadczyl nie wie, co czuje ofiara molestowania. nawet najmniejszy nieporzadany dodtyk zostaje w pamieci na zawsze.

xSilveRx Odpowiedz

Ogarnij najpierw siebie, a potem pouczaj innych.

Dodaj anonimowe wyznanie