#834t4

Było to jakieś 10 lat temu. W naszej parafii były 3 msze, z czego ja uczestniczyłam w tej drugiej. Jako że ksiądz aby dotrzeć na tę mszę przejeżdżał przez moją miejscowość, można było pojechać z nim.

Na księdza czekała grupa ludzi, 7 osób, w tym stare wkurwiające baby i trójka dzieci. Ksiądz stwierdził, że to tylko 3 km, więc zabierze nas wszystkich, a dzieci pojadą w bagażniku (w tym ja). Pojechaliśmy.

Wszyscy o nas zapomnieli. Zostawili nas w tym bagażniku. My panika - środek lata, ponad 30 stopni. Wołanie o pomoc nic nie dało. W końcu wyszliśmy bagażnikiem na tylne siedzenie, wyszliśmy z samochodu i poszliśmy na mszę.

Dostaliśmy opie*dol za zostawienie otwartych drzwi auta.
Julkazpodworka Odpowiedz

Mi się skojarzyło z historią z miejscowości, w której kiedyś mieszkałam. W naszej parafii był chamski ksiadz. Odmówił nawet odprawienia pogrzebu, kiedy zmarła moja prababcia, ponieważ nie zapłaciła składki w wysokości ok 20 zł na nowy chodnik kładziony wokół kościoła. Pewnego dnia ludzie się zbuntowali, po prostu wyciągnęli księdza z kościoła i wywieźli na taczce kilkanaście kilometrów dalej. Nie wiem jak potem wrócił, ale po tym wydarzeniu zakończył swoją karierę :")

clostridium

Czy mówisz o miejscowości w pobliżu "styku" województwa małopolskiego i świętokrzyskiego? :D

Julkazpodworka

Niee, to było w woj. podlaskim, ale rozumiem, że nie tylko u nas były takie atrakcje haha

clostridium

No, u nas jeden był na taczce wywieziony, a drugi na podnośniku strażackim :D

FioletowyDandelion

Zakończył karierę bo go zakopali.

kitsunemi

Mi moja babcia opowiadała, że kiedyś w jej miejscowości był niezbyt przyjemny ksiądz. Na pogrzeb się zgodził ale był bezczelny i ciągle na boku mówił o tym, jaki to zmarły był okropny, bo będąc przykutym przez chorobę do łózka nie chodził do kościoła, prawie nigdy nic na tace nie dawał (to, że był biedny nie miało dla księdza znaczenia) itd. Podobno skończyło się na tym, że ksiądz został popchnięty przez córkę zmarłego i wylądował w dołku, gdzie miała być trumna, a potem była wielka kłótnia.

Mleczyk

Zbieram ekipe do wywiezienia na taczce księdza z lubelskiego

Xdxrs

@Mleczyk, widzę, że w lubelskim dużo księży, których chciałoby się wywieźć na taczce

Emiilaxoxo

U mnie w miejscowości był ksiądz który ukradł obrazy z kościoła

AnonkaAstralna

MOJEGO KSIEDZA TEZ NA TACZCE Z POPRZEDNIEJ PARAFII WYWIEZLI!

Speed0

Emiilaxoxo, jesteśmy z tego samego rejonu. Księdzu nic nie udowodniono, ale afera była. Szczególnie, gdy chciał pokazać, że to kłamstwo.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
MagduskaKochamMisie Odpowiedz

Clostridium, chyba nawet wiem, o którą miejscowość chodzi :) Obstawiam Miechów, ew. Książ Wielki :) Świat jest taki mały :)

BetonKomorkowy

W Miechowie to ksiądz zrobił listę ile kto ma dać na remont chodnika przed kościołem w zależności od tego czym sie zajmuje xD
PS jest wiecej parafi na styku tych województw niz tylko Miechów i Książ Wielki ;)

MagduskaKochamMisie

BetonKomorkowy, Z tym Miechowem to potwierdzam ;) Jest tam taki proboszcz co robił duzo szumu na początku, a teraz trochę ucichł, rozchorował się powaznie, ale oficjalnie dalej sprawuje funkcję.
Chociaż on moze nie jest taki najgorszy, bo z charakteru, chyba jest ok. Tylko wydaje mi się, że pieniądz go zaślepił.
Rzeczywiście, po prostu te miejscowosci jako pierwsze wpadły mi na myśl :) Chyba nie bez przyczyny :)

Kartoteka

O widzę , że ktoś zna moje tereny :D

BialyWegielek Odpowiedz

Dawno nie czytałam równie zrytego wyznania - szanuję.

Dodaj anonimowe wyznanie