#803ii
Brat od razu zaczaił, o co mi chodzi. Zwinęłam czekoladę, a on w ekspresowym tempie wstał i zaczął mnie gonić. Pędziłam w stronę schodów... I w tym momencie poślizgnęłam się na śliskiej podłodze, spadając na brzuchu, głową w dół po kafelkowych, twardych schodach, rozłożona jak żaba. Gdy zjechałam na sam dół, od razu wstałam i spojrzałam na przerażonego brata. Spojrzałam na przerażoną minę brata i zaczęłam cieszyć się do samej siebie, z dumą ściskając zdobytą czekoladę.
Po chwili poznałam powód jego przerażenia. Miałam starte do krwi obie ręce, a nogę zdartą do samej kości i pękniętą.
No, ale czekoladę miałam!
I co warto było ? Cudzego sie nie rusza, trzeba sie było zapytać czy możesz.
Musisz być duszą towarzystwa.
monstrancja
A ty jedynakiem, któremu nigdy nic rodzeństwo nie ukradło, ewentualnie tym kradnącym.
Też uważam, że autorka jest sama sobie winna.
Rozumiem jakby miała np. 5 lat ale napisała że 10 (napisała co prawdą ze może mniej ale wątpię żeby pomyliła się o 5-6 lat więc no)
Naprawdę jakbyście nie mieli rodzeństwa. Równie dobrze mogła się tak wywalić podczas zabawy. Tak, dziesięciolatki się bawią. Zwinięcie czekolady bratu też raczej było zabawą, bo zauważcie że autorka nie wspomina żeby miała na nią ochotę, chciała tylko podokuczać bratu. Jak to w rodzeństwie, a wy robicie z tego dramę jakby zasłużyła.
"poczułam nagłą chęć zaburzenia spokoju mojego brata"
Zrozumie tylko ten, kto ma rodzeństwo ❤️
Starsze rodzeństwo does not approve
Ja mam bliźniaka 🤷🏻♀️
ała...
Koszta wysokie, ale cel osiagniety. Mnie sie to podejcie podoba.
Dostałaś nauczkę.
Mylisz sie.