#7rtFt

Muszę opisać pewną sytuację, której do dzisiaj nie mogę zrozumieć i pojąć. Był poniedziałek, obmyślam jak by tu wypocić piwska po weekendowej domówce. Siłownia czy jogging? Padło na jogging. Miałem dzień wolny od uczelni oraz pracy, więc postanowiłem wybrać się od razu. 

Wbiegam do parku, męczę się, skaczę po tych drzewach jak małpa i co widzę? Jakieś 50 – 60 m dalej kobieta z dzieckiem w wózku oraz zaiste jest partner kłócą się krzycząc na siebie. Ogólnie rzecz biorąc wydaje się normalna sytuacja, jak to w związkach, więc no nic biegnę dalej. 

Kiedy zawinąłem pętlę w koło parku postanowiłem na chwilę odpocząć, więc usiadłem na ławce. Rozglądam się, podziwiam piękną zieleń i czuję się naprawdę wyciszony, spokojny i zrelaksowany. Po minucie naprawdę głębokiej ciszy z prawej strony słyszę płacz dziecka i jakieś krzyki, myślę no nie, no po prostu no nie. Ruszam w stronę słyszanych odgłosów. Była to ta sama para, którą widziałem przed godziną kłócącą się. Postanowiłem podejść powoli i uświadomić parę, że jest również z nimi dziecko, które płacze od jakiegoś momentu. Nie wspominając im, że jest późna godzina i dość chłodny wieczór z komarami dającymi się we znaki.

Podchodząc zauważyłem, że facet odepchnął wózek z dość sporym impetem, złapał kobietę rękoma za ramiona i uderzył ją głową, jak to niektórzy mówią "z bańki". Tego co poczułem w tamtej chwili nie da się opisać, ale złapałem taki wnerw i adrenalinę,  że mógłbym podnieść chyba TIRA. Dobiegając do tego damskiego boksera wiedziałem, że nie będę w ogóle z nim rozmawiał, tylko uderzę go tak samo, jak uderzył przed momentem tą dziewczynę. I tak się stało. Leżał na ziemi, a ja przydusiłem go i zapytałem dziewczynę, czy chce zgłosić odpowiednim organom to, co zaszło przed chwilą. Nie usłyszałem odpowiedzi, jednak poczułem uderzenie w tylną część głowy. 

Było to uderzenie dziewczyny, którą uderzył przed momentem ten facet. Po chwili zapytała mnie „Dlaczego się wtrącasz?” dodając „Nikt nie prosił cię o pomoc”. Skamieniałem i nie mogłem wydusić z siebie słowa. Odpowiedziałem „Przy takich sytuacjach nie mam zamiaru przechodzić obojętnie” dodając „Ten facet zrobił pani krzywdę i na wszystko patrzyło dziecko, które nieprzerwanie płacze od kilku minut”. Popatrzyła na mnie, pomogła wstać facetowi, który ją uderzył (facet siedział oparty o drzewo), wzięła wózek i odeszli mrucząc coś pod nosem, pozdrawiając mnie środkowym palcem.

Wróciłem do domu i wziąłem naprawdę lodowaty prysznic, których normalnie nie znoszę.
NiebieskiMarcepan Odpowiedz

Szkoda jedynie dziecka, które na świat się nie prosiło. Powinni je zabrać. Lepiej, żeby dostało kochającą rodzinę. Tyle w temacie. A oni niech się nawet pozabijają.

Umbriel Odpowiedz

Norma.. mniej więcej po czwartej takiej sytuacji zacząłem pytać, czy laska życzy sobie pomocy.. Najczęściej odpowiedzią są bluzgi z obu stron.

pazienka Odpowiedz

miałeś dobre intencje, ale czasami warto schowac honor do kieszeni, ew. zadzwonic po odpowiednie sluzby. ciesz sie ze ci nie oddal idioto.

Dobrodziej

Idioto?! Bo postawił się w słusznej sprawie? Idiota byłby każdy, kto by uciekł, np Ty. Ciekawe co byś napisała, gdyby się zakończyło podziękowaniami kobiety i zamknięciem typa: oh jaka cudowna postawa, więcej takich bohaterwów!
Slad miał wiedzieć, że trafił na Twoja patologiczna rodzine. Masakra

Ebubu

Znamy tylko jedną wersję... to są anonimowe - jak było(i czy było) się nie dowiemy...

piratsromiincelka

@dobrodziej idiota to cię robił, nikt normalny nie będzie się wpierdzielał w takie rzeczy, ja zwyczjnie omijam taką patologię, nie chcę znowu mieć problemów z prawem. Ty dalej bądź tępym białym rycerzykiem co się łudzi, ze zamoczy XD

Softkitty1 Odpowiedz

Najczęściej po ubraniu i facjacie widać że to patologia. Niech się biją, nie na co się wtrącać i marnować czasu na coś takiego.

bajkopisarz Odpowiedz

Gdy para się kłóci, nawet gdy się szarpie, a kobieta/dziewczyna nie wzywa pomocy, to interwencja spowoduje, że się pogodzą. Więc tyle w tym dobrego:)

Dodaj anonimowe wyznanie