#7otos
Prawie połowa moich ciuchów pochodzi z lumpeksu. Wychodzę z założenia, że skoro tam mogę znaleźć równie dobre ciuchy jak w normalnych sklepach, to wolę nie przepłacać. Uwielbiam przeszukiwać stosy ubrań w poszukiwaniu ciekawych ciuszków, czasem niektóre ubrania dodatkowo przerabiam. Nie kryję się z moim zamiłowaniem do lumpeksów, czasem nawet chwalę się koleżankom, gdy trafi mi się naprawdę ciekawe znalezisko.
Chodzę do gimnazjum, prawie nikogo nie obchodzi to, gdzie się kto ubiera, a dwie koleżanki nawet raz przeszły się ze mną do lumpa z ciekawości. W klasie znalazły się jednak takie trzy primadonny, które z tego powodu mają mnie za ofiarę losu. To ten typ, dla których tapeta bogiem, a Facebook nałogiem, po prostu dziewczyny znane z memów "nie jestem taka jak inne - starter pack". Nie ma dnia, żeby nie rzuciły jakiegoś głupiego komentarza o moich ubraniach. W swoim gronie mówią o mnie Szmaciara (niby szeptem, ale tak, żebym słyszała). Tak ogólnie to mam na to wylane. Co mnie obchodzą trzy dziewczyny, skoro uczniów w klasie jest prawie trzydziestu? Przecież nie wszyscy muszą mnie lubić. Tyle tytułem wstępu.
Mieliśmy lekcję matematyki, dwie primadonny akurat siedziały przede mną. Nauczycielka zapomniała kartkówek z pokoju nauczycielskiego, więc zostawiła nas na chwilę samych. Primadonny zaczęły mnie obgadywać, oczywiście tak abym ja (oraz część klasy) to słyszała. Gdy padło moje przezwisko, stwierdziłam, że co za dużo, to niezdrowo. Postanowiłam się odezwać:
- Szmaciara? Fajnie brzmi, możecie wszyscy tak do mnie mówić.
Klasa przyjęła to ze śmiechem i entuzjazmem. Od tamtej pory wszyscy z ogromną dozą ciepła i przyjaźni nazywają mnie Szmaciarą. Czasem dla odmiany krzyknie ktoś Lumpeksiaro, Żuliano, a nawet Flanelciu (xD). Parę razy musiałam tłumaczyć nauczycielom, że to nie akt przemocy, a głupi żart, który sama zapoczątkowałam.
Ogólnie klasa jak miała wyrąbane na to kto gdzie się ubiera, tak dalej ma, a primadonny jak wkurzające były, tak są nadal, ale wyzywać mnie już nie mogą, bo co to za radość wyzywać kogoś, kto sam sobie to robi? Dodatkowo Gruby postanowił wziąć ze mnie przykład i zamiast się wściekać, oficjalnie postanowił zostać Grubym.
Jestem dumna ze swojej ksywki.
Flanelcia brzmi słodko :P
Miałam pisać to samo :)
"Kumpel do kumpla:
- Dlaczego Ty do swojej żony mówisz flanelcia?
- Bo to zdrobnienie...
- Zdrobnienie? Od czego?
- Od szmato."
Bobylon89 dobry żart 😃
Nazwałam tak kota xd
Swoją drogą to jest świetny sposób na pozbycie się wyzwisk. Jak mnie w gimnazjum nazywali kujonem to przyszłam raz w koszulce z napisem "jestem kujonem" i nagle wyzwiska się skończyły. Polecam taki sposób, choć teraz w klasie maturalnej to się zastanawiam co mi w tym "kujonie" przeszkadzało :D
Każdy marzy, by zaliczyć sesję z kujonką :)
Nic innego jak praktyczne zastosowanie mądrej myśli Martina, słowa włożone w usta Tyriona Lannistera: "Jeśli dostaniesz jakieś imię, przyjmij je, uczyń je swoim, a wtedy już nigdy cię nim nie zranią."
Gdybym je znał kilkanaście lat temu ;)
Plus za nazwiązanie do Pieśni Lodu i Ognia!
"jesli znalazles sie w sytuacji, z ktorej nie sposob wyjsc z twarza, udawaj, ze znalazles sie w niej z wlasnego wyboru"
świetny tekst. szkoda, że nie wiedziałam tego jak byłam w gim.
Też często chodzę do takich sklepów, nie raz w dniu dostawy udało się złapać markowe ciuchy jeszcze z metkami. No i grube swetry na wełnę z odzysku - taniej niż w motku, zrobię koc, wypiorę i wszyscy happy. 😁
Była tu też historia dziewczyny, którą przezywali za zakupy w lumpeksie a gdy oddała do jednego z nich swoją oryginalnie zaprojektowaną bluzę kupiła ją jedna z prześladowczyń. 😉
Pamiętam to wyznanie 😉
Tak czasami jest, ze najwiecej szczekają ci, którzy są w podobnej sytuacji
Tez pamietam 😃
Ma ktoś kod tego wyznania?
Za co otrzymałam tyle minusów? (:
No i dobrze zrobilas! Ja osobiscie mialam sytuacje w ktorej wszyscy dookola wyzywali mnie od "nerdow", "kujonow" itp. Kiedy najelpiej z klasy napisalam essej, znowu polecialy przezwiska. Zamiast sie obrazac powiedzialam "No co? Przeciez i tak nie mam zycia to sie ucze" i tak od tamtego momentu lubie siebie "obrazic". O dziwo nikt juz mnie nie wyzywa a raczej smieja sie z moim zartow, nawet zyskalam tytul smieszka klasowego. A wystarczylo im pokazac ze nie boje sie ich wyzwisk a nawet znam lepsze :D
"Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." ~Tyrion Lanister. Pasuje do tego wyznania :)
A propos powyższych komentarzy: Tyrion rządzi!
Takie pytanie, która właściwie wersja tego cytatu jest poprawna? Tu pojawiły się dwie i o ile ta z komentarza XOXOGossipGirl wydaje mi się ta prawdziwą to pierwszy tom czytałam na tyle dawno, że nie mogę tego zweryfikować.
Tyrion jest najlepszy :D Ja nie pamiętałam dokładnie, więc skopiowałam z wikicytatów :)
Maxe Oba cytaty, które zostały wspomniane pod wyznaniem są poprawne. To nie są różne wersje, lecz zupełnie inne słowa. :)
ToTylkoJa90 Dzięki. Chociaż myślałam przez moment, że po prostu jeden jest z książki a drugi to wersja serialowa.
Aż mi się skojarzyło: "Jeśli dostaniesz jakieś imię, przyjmij je, uczyń je swoim, a wtedy już nigdy cię nim nie zranią." - Tyrion Lannister
Też lubię lumpeksy, ale nie uważam, że kupując w zwykłych sklepach, 'przepłacam'. Płacę za to, co mi się podoba, czy to 3 czy 30 zł. O ile ktoś może sobie na to pozwolić, to nie widzę w tym nic złego czy nierozsądnego. Nie lubię wywyższania się ani lumpeksiar ani markówek.
Ale jeśli ktoś nie bardzo może sobie na to pozwolić, to jednak to "przepłacanie" siedzi w głowie za każdym razem, kiedy kupujesz koszulkę za 50zł :D To wszystko zależy od tego, jakim funduszem ktoś dysponuje. Na przykład dla mnie kupienie spodni na 300zł byłoby nierozsądnym i głupim wydatkiem, co wcale nie znaczy, że uważam wszystkie osoby, które takie spodnie kupują, za nierozsądne :)
Pracowałam kiedyś w ciucholandzie podczas wakacji. Często w dostawach trafiały się oryginalnie zapakowane koszule z Hugo Bossa :)
Mnie zawsze zastanawia, jakim cudem wy potraficie znaleźć jakaś fajną rzecz? Jak na razie to tylko 3 swetry mi się udało "wydobyc"...