#7eabo

Kiedy miałam 3 latka (15 lat temu) moi rodzice pracowali w innym mieście, więc często zostawałam z babcią. Bardzo się do niej przywiązałam i kiedy rodzice wrócili któregoś razu zapytali, czy chcę z nimi odwieść babcię na pociąg, bo jechała do sanatorium. Oczywiście zgodziłam się od razu, szybko ubrałam i byłam gotowa do wyjścia.

Na peronie czekaliśmy dłuższą chwilkę, ale babcia już szczęśliwa siedziała w przedziale i machała mi cały czas. Nagle coś zwróciło naszą uwagę - jakiś pijany człowiek trzymał się pociągu, kiedy ten akurat zaczął ruszać. Po chwili już tylko widziałam, jak wpada na tory pociągnięty przez maszynę. Mama szybko zareagowała, wzięła mnie na ręce, przytuliła do siebie i się odwróciła. 

Problem polegał na tym, że byłam przytulona przodem do mamy i kiedy ona się odwróciła - ja wszystko widziałam. Do tej pory nie jeżdżę pociągami, choć pijany pan przeżył.
olka123 Odpowiedz

Takie przeżycia zostawiają trwałe ślady w umyśle człowieka.. współczuje..

bojakniemytokto Odpowiedz

mama chciała dobrze, a wyszło jak zawsze ;)

Jasieg Odpowiedz

Mi zmarł wujek, ponieważ wpadł pod pociąg. Nadal nie wiem jak to się stało.

Nazwauzytkownika123 Odpowiedz

Nie rozumiem... Mama przeżyła czy nie, bo nie łapie

corny

Wszyscy przeżyli, a mama tylko wzięła dziecko na ręce.

hodorek

W ewentualnym niedoczytaniu napisał bym,, Czytanie ze zrozumieniem "", ale Ty masz chyba poważniejszy problem.

Dodaj anonimowe wyznanie