Mieszkam z teściami, bo prowadzę gospodarstwo z mężem i tu mamy wszystko (brak opcji wyprowadzki). Od miesiąca nie rozmawiamy z teściami z powodu ostrej kłótni, jaka miała miejsce między ich synem (moim mężem) a nimi. I nie zgadniecie, co dziś usłyszałam od mojej szwagierki... Podobno teście czekają, aż JA ich przeproszę.
Nieważne, że kłócili się ze swoim synem, nieważne, że kłótnia dotyczyła złego postępowania teścia i mój mąż (a ich syn) za ostro na to zareagował, wywołując tę kłótnię. Winna podobno jestem ja, bo powiedziałam mężowi o tym, co złego robi teść, zamiast to zataić.
Błagam, wytłumaczcie mi tę logikę.
Dodaj anonimowe wyznanie
To tak jak z patusami. " Poszedłem siedzieć bo jakaś qrwa się rozpruła" "Zamknęli dobrego chłopaka bo ktoś doniósł". Zamknęli bo zrobił coś złego ale oni tego nie rozumieją. Nie rozumieją że kradzieże i rozboje to zło
Nie rozumieją tego w tem sposób, bo mają inny kodeks moralny.
Jak ta dziwka z niemieckiego burdelu, która żałuje kobiet kiedy obrabia fajfusy ich gachom. Specyficzny kodeks moralny, ale prędzej się ktoś oburzy że została nazwana dziwką.
@Dragomir
Z tego co rozumiem na tym wlasnie polega praca prostytutki...?
Wiec takie najedzanie na dziewczyne za to jakich ma klientow, jest conajmniej naciagane i wskazuje na to ze masz problemy ze soba i moze dobrze bylo by sie kogos poradzic?
@Kurde26
To nie jest kwestja rozumienia, wiekszosc swietnie wie co robi ale takie teksty sa dla nich po prostu bardziej kozystne (uznanie kompanow, sami sa kryci itp.). Natomiast ci ktorzy naprawde w to wierza sami wielokrotnie dokonywali niemoralnych wyborow ale zeby lepiej sie poczuc uzasadniali to jakimis pokreconymi wywodami i *sami* powoli wypaczali/korodowali swoje postrzeganie swiata, co jest ich wina i ich problemem...
Ja mam problem ze sobą? Bo nazwałem dziwkę dziwką? A jakbym nazwał złodzieja złodziejem to też bym miał problem? Ty usprawiedliwiasz szmacenie się za pieniądze ale to ja mam problem? Dziwy opowiadacie.
@Dragomir
Nie nazwales dziwki dziwka. Nazwales "pijaka zlodziejem", jak w tej komedii Barei gdzie "każdy pijak to złodziej i ch*m..." :p
Swoja droga tego typu "argumenty" (zaprzeczanie faktom) troche mnie dziwia bo twoj komentarz nadal wisi i kazdy sobie moze poczytac. Ty przypisales dziw* wine zdradzajacych facetow. Ani jej sprzedawanie sie za pieniadze, ani ich zdrada nie sa fajne ale cecha charakterystyczna tego zawodu jest to, ze sypia sie z tym kto placi a nie nie z tym kto sie podoba (takze pod wzgledem moralnosci/charakteru).
Idac tym tropem, moze jeszcze dowal drogowcom, bo ci goscie w koncu jakos sie do niej dostaja (do bezplatnych kochanek tez) a przeciez nie robia tego helikopterem...
Racjonalnie wyjasniajac: ktos popelniajacy niemoralna czynnosc A zwraca uwage ze ktos inny popelnia niemoralna czynnosc B, co jest przykladem jednego z najbardziej standardowych/charakterystycznych ludzkich zachowania. Ale ty nie lubisz zachowania A (zakladam, ze jakies problemy seksualne sa tego podlozem) wiec pokretnie, przez "specyficzny kodeks moralny" sugerujesz ze sama uwaza, ze zdrada jest w porzadku i dlatego z nimi sypia przez co przypisujesz jej wine za zachowanie B, a przeciez ty nie wiesz czy ma faceta ktorego zdradza... Ona co najwyzej tworzy jedna z dostepnych (kasa vs. uroda+czas) mozliwosci do zdrady ktora *popelniaja oni*, podobnie jak drogowcy tylko w troche wiekszym stopniu, ale juz w mniejszym stopniu niz darmowa kochanka.
Do tego oskarzasz ja o patologie, a nie wiesz w jakich okolicznosciach zostala prostytutka ani dlaczego w zawodzie pozostaje...
Ja to bym ich przepraszała za wszystko co nie jest związane z nimi i z wami :d. Za pogodę, że sąsiad coś tam zrobił, że w innym kraju ktoś dostał mandat. Głupie ale przecież tego oczekują xD
Zawsze sie da wyprowadzic.Albo chociaz postawic dom obok mały, jednopiętrowy.Lepsze.to niz mieszkanie z rodzicami.
Dokładnie
Mieszkasz za friko bez kredytu, ale masz teściów na głowie, którzy zawsze będą ważniejsi, bo są starsi i byli w tym domu pierwsi. Coś za coś 😛
kto powiedzial, ze za friko? pracuja czy tma prowadza gospodarke, nigdzie nie ejst napisane, ze sie nie dokladaja
No tak. Niech dorzucą połowę za rachunki to wyjdzie max parę stów. I tak finansowo lepiej niż rata kredytu ponad 1000 zł i pełne rachunki. Myślę, że jakby finansowo im na jedno wychodziło, to by ten kredyt jednak wzięli i gdzieś obok domek wybudowali 🙃🙃
Fajnie. Teraz możesz iść to powiedzieć rodzince zamiast się żalić w rozgoryczeniu
Jak ci możemy wytłumaczyć nielogiczną logikę?
Między innymi dlatego za żadne skarby bym nie chciała mieszkać z teściami.
Przecież gospodarstwo jest czyjeś. Jak jest wspólne to można je podzielić. Serio męczyć się z jakimś nienormalnymi ludźmi? I to nie przynosi w ogóle żadnych zysków, żeby nie móc się wybudować chociażby kawałek dalej i oddzielnie mieszkać?
to sie do nich nie odzywaj, proste :)
Sarkazmem,