#7XCbs
W końcu zabrałem go do weterynarza, bo może problem tkwi w gównie, nie w kocie, ale nic z tego. Od weterynarza usłyszałem, że "ze stolcem wszystko w normie, kot prawdopodobnie jest już przyzwyczajony do takiego zachowania, radzę skonsultować się z kocim behawiorystą". Zajebiście, kasy tylko ubyło, a problem wciąż był.
Kilka tygodni później dopadła mnie grypa żołądkowa. Ania musiała iść do pracy, a ja siedziałem sam w domu, starając się nie wyjść z własnego żołądka. Oczywiście był też kot. Po kolejnej serii wymiotów trochę się nimi ubrudziłem, więc podszedłem pod prysznic. Po skończonej kąpieli postanowiłem założyć szlafrok, który jakimś cudem znalazł się w salonie. Wyszedłem nagi z łazienki i ruszyłem do pokoju. I wtedy, akurat wtedy kot postanowił znów wykonać swój gówniano-podłogowy rytuał. Zobaczywszy, jak zwierzak zanieczyszcza panele, pobiegłem za nim z zamiarem schwytania go, coby nic więcej nie ucierpiało. Byłem tak blisko i już miałem go złapać, gdy nagle poślizgnąłem się na kocim guanie, przy okazji wywijając pięknego orzełka. Pół biedy, gdyby nie to, że z wrażenia zwymiotowałem. Cały deszcz poleciał na podłogę i kota... I tak leżałem na podłodze, w kałuży pizzy, z obolałym pośladkiem i wkurzonym zwierzakiem obok.
Może i musiałem umyć kota, sprzątnąć podłogę i przykładać lód do pośladka, ale minęło już kilka tygodni, a zwierz jeszcze ani razu nie zbalsamował podłogi. Ale przysięgam wam tu i teraz, że jeszcze jedna afera z kotem, a następne wyznanie będę pisać z psychiatryka.
Nie życzę ci źle, ale czekam na kolejne wyznania 😁
Ja też czekam cierpliwie bo one są takie ciekawe dzieki temu kotowi
jak dla mnie te wyznania są bardziej śmieszne niż ciekawe
@Przytulmnie kotu* a nie kotowi
Jak dla mnie są bardziej idiotyczne niż ciekawe.
Przy mało której historyjce się usmiecham, ale tu rozesmiałam się w głos 👍
Ja tak samo :) historię chłopaka od kota są najlepsze :)
Ja też 😂
Dobrze, że nadal mamy chłopaka od kota :3
A tabletki odrobaczajace kot dostaje? Jak zwierze nie ważne czy pies czy kot szoruje tyłkiem po podłodze to często właśnie oznaka ze ma robaki
Podejrzewam że weterynarz by to zauważył
Nie każdy weterynarz to dobry weterynarz.
Płaczę XD
Zwierz zapewne sam pomyślał, że jeszcze jedna taka akcja i skończy w kocim psychiatryku 😂
Uwielbiam Cię i Twojego kota. XD
Czemu nie ma "dodaj do ulubionych"?
Przecież jest, a ten komentarz był pisany, kiedy wyznanie od kilku godzin siedziało w poczekali :>
Ja też tego nie mam
Właśnie myślałam czy tylko ja tak mam
Wina kota
3:0 dla kota :D
Teraz to 3:1 :)
Za każdym razem wyobrażam sobie, że facet od kota to Jim Carrey xD