#7WUR0

Mam świetną żonę.

Ładna, inteligentna, zabawna, mimo dwóch ciąż figury zazdrości jej nie jedna nastolatka, trochę sobie ćwiczy, ma dobrą pracę, którą lubi, a po pracy ma siłę na ogarnięcie dzieci, domu. Z kolei w weekendy pomaga swojej mamie oraz mojej mamie. Mimo to zawsze znajdzie czas na przeczytanie książki czy długą kąpiel w wannie z winem i ukochanym mężem. 

Czemu to pisze? Bo faceci są głupi.

Istnieje głupie przekonanie, że kobieta po ślubie się zmienia, kiedy zostaje matką momentalnie zapomina o facecie i przestaje o siebie dbać.

Wcale tak nie jest, szybko się pobraliśmy, jesteśmy małżeństwem 10 lat, mimo to kochamy się kilka razy w tygodniu, ja mogę bez problemu wyjść ze znajomymi na piwo, ona tak samo, dzieci nie zabrały nam życia. Małżeństwo nie zniszczyło relacji. U moich kumpli jest to samo.

Nie mogę słuchać jak inni mówią że "baba się zmieni, koniec wolności, po chłopie, ciąża? - Zapomnij już o seksie".

Współczuję szczerze dziewczynom, które po 7/8 lat czekają na pierścionek, a facet nie może się zdecydować.
xNocnyWedrowiec01 Odpowiedz

A wiesz, że każda jest inna?

Waniliowabeza

Wszyscy faceci i baby sa tacy sami! Glupoty gadasz! ;)

Uzytkownik404

Przecież właśnie o tym jest to wyznanie. Że jego żona i żony jego kumpli się nie zmieniły na gorsze po ślubie i urodzeniu dzieci, wbrew POWSZECHNEJ opinii. Też na okrągło słyszę/czytam, że wszystkie baby chcą tylko dziecka a po zajściu dają szlaban na seks, że tyją i się zapuszczają, a kto nie wierzy i myśli że będzie inaczej, to naiwny i jeszcze się przekona.

Fenomenalnie

Pewnie, że tak, ale często kobiety się zaniedbują, bo ich facet wchodzi w małżeństwo z nastawieniem takim jak w wyznaniu, przestaje o nią dbać, a kobieta wtedy sama przestaje mieć ochotę o siebie dbać, skoro jego to i tak nie obchodzi.

Uzytkownik404

Często też, mimo nadmiaru obowiązków, się nie zaniedbują. Ale osobiście znam też dwie babki, które zaraz po ślubie się potwornie zaniedbały, pomimo, że ich jedynym obowiązkiem było ogarnięcie domu (bez pracy zawodowej i dzieci). Większą różnicę widzę w tym, że te co cierpią na nadmiar zajęć utrzymują dobrą formę fizyczną, ewentualnie rezygnując z dodatkowych zabiegów kosmetycznych, np. kolorowego manicure. Natomiast te, co mają nadmiar czasu, poświęcają go na makijaże i tęczowe pazurki, ale przy tym hodują coraz szerszy równik...
Po prostu nie ma reguły, więc nie ma co uogólniać.
Żeby nie było nieporozumień dodam, że osobiście jestem za +/- równym podziałem obowiązków, z ewentualnymi odstępstwami, które satysfakcjonują oboje partnerów. Mam też cichą nadzieję, że autor wyznania bierze czynny udział w obowiązkach domowych, a zajęcia żony tak opisał, żeby podkreślić jej aktywność. A jeśli nie, to że chociaż przeczytał komentarze pod wyznaniem i postanowi coś zmienić ;)

Kotkot Odpowiedz

"a po pracy ma siłę na ogarnięcie dzieci, domu" No to powodzenia. Trzeba tylko poczekać, kiedy się obudzi, że wcale nie jest twoją pokojówką i coś z tym zrobi

Corazwiecejpustki

Dlaczego prostytutka? Znasz ja moze?

dnoiwodorosty

@Coraz sexworkerka ;)

Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

Masz normalna zone. Mam nadzieje, ze ty tez jestes normalnym mezem ( i tez ogarniasz i dzieci i dom).

bazienka Odpowiedz

a co ty robisz w domu? cyz pozwalasz jej sie wykazywac?
bo tu widac, ze ona jakims cudem robi wszystko w domu, kolo dziecka, ciebie (?) i jeszcze waszych mam
no cyborg albo na amfie leci
nie kazdej starcza sil na oporzadzanie wszystiego wokol, a potem bycie na pstrykniecie by byc seksowna dla meza

Herubina Odpowiedz

Ale dlaczego ona ma pomagać twojej mamie jeszcze? Sam nie możesz do własnej matki tyłka ruszyć? Ja bym takim typem pierdzielnela...

tramwajowe Odpowiedz

No w zasadzie mógłbym sie pod tym podpisać.
Myślę że nie warto czekać 7 lat na pierścionek. To już trochę niedobrze świadczy o związku.

bazienka

z doswiadczenia jak pierscionek lub slub nie pojawia sie po 3-5 latach, to potem marne szanse

tramwajowe

@bazienka Takie właśnie mam obserwacje.

JulesXIII

Ja czekałam ponad 7 lat. Frustracja rosła, ale z drugiej strony związek można tworzyć i bez pierścionka, szczególnie jeśli ma się podejście, że poważne deklaracje składa się mając przynajmniej częściowo ustabilizowaną sytuację życiową. Chociaż nie powiem, związek wszedł na wyższy poziom, a relacja jest jeszcze dojrzalsza. Więc to nie tak, że każdy taki związek jest „przechodzony”

Ankaaa

Jeśli jedna ze stron nie jest pewna tej relacji, to nie świadczy to dobrze o związku, niezależnie od pierścionka, ale jeżeli związek jest udany i szczęśliwy, to jaką różnice robi moment wzięcia ślubu? Bo ja kompletnie tego nie rozumiem. Sama jestem w związku ponad 7 lat i ślub planujemy wziąć, kiedy będzie nas stać, żeby zrobić jakieś wesele i pojechać w fajną podróż poślubną, nie wydając przy tym całych oszczędności. Jak na razie to są wciąż plany na jakąś tam bliżej nieokreśloną przyszłość. Aktualnie świetnie nam się żyje bez ślubu i pierścionka i nie uważam, żeby jakość naszego związku była z tego tytułu zagrożona ;)

Roslinozernaroslina

Chyba, że ktoś nie chce brać ślubu, to wcale nie musi świadczyć źle o związku.

SzubiDubi

Czyli uważasz że każdy musi się hajtać? Może nie każdy chce?

Smutnabula

bazienka Ja ślub będę brała po 8 latach związku. To znaczy że co?
W sensie nie rozumiem tego parcia na ślub. Pierścionek dostałam jakoś po 3 latach bycia razem. I bez względu na to że nie mieliśmy warunków na ślub i wspólne mieszkanie to to ile się nasłuchaliśmy to nasze. Przewidywań że się rozstaniemy również bo jeszcze nie ma ślubu. A tego że po co nam te oświadczyny skoro ślub był odłożony na x lat do przodu też. Co z tego że mogło mieć to znaczenie symboliczne dla nas lub że byliśmy pewni swojego związku.
Ale to że jesteśmy młodzi oboje studiowaliśmy wtedy a partner zaczął dopiero pracę i jakiekolwiek planowanie takich wydatków to skazanie się na porażkę nikt nie chciał uwzględnić. Nawet słuchać. A tego że ja absolutnie nie zgodzę się żeby być na jego utrzymaniu bo studia nie zawsze pozwalają na pracę to tak jakby nikt nie chciał zrozumieć. Te kilka lat temu słuchaliśmy tego nawet od znajomych.
Czasem sytuacja jest różna i warto się zastanowić zanim zacznie się głupio gadać.

bazienka

ludki pierscionek byl metaforyczny
rownie dobrze moze to byc inny etap zwiazku np. mieszkanie razem, wspolne zwierze, zareczyny, slub, dziecko czy co tam para sobie wymysli

bazienka

buleczko, bylam narzeczona 6 lat, w potem tak po prostu wynocha, bo sie nie wyszalalem a ty mnie ograniczasz
trust me, bywa roznie
a ze slubem mozna miec roznie, moj facet wiedzial, ze jest on dla mnie wazny, mielismy date ustalona i pyk ni ma
co prawda dzis sie ciesze, bo zdradzal mnie gnoj wiec lepiej sie go pozbyc z zycia
ale nadal, jesli po np. 5 latach nie jest sie siebie pewnym, to zaden kolejny rok nie przyniesie tej pewnosci

Smutnabula

bazienka pamiętaj że nie u każdego działa to tak samo. To że ty wpadłaś w taką relację (naprawdę ci współczuję) nie jest równoznaczne z że każda para odwlekająca ślub ma w tym jakieś negatywne podłoże.
I rzeczywiście bywa tak że niektórzy odkładając to w nieskończoność szukają lepszej partii. A są też tacy którzy nie mają możliwości i podejmują decyzje później z różnych powodów.

Zobacz więcej odpowiedzi (7)
Jestjakjest Odpowiedz

Ech, niektore komentarze :D Facet chce sie tylko na swoim przykladzie rozprawic sie ze stwierdzeniem, ze kobieta sie zmienia po slubie i celowo tylko jej a nie swoje zalety podkresla, a tu sie dowiaduje, ze ma za zone pokojowke, cyborga na amfie, zastraszona do tego rozpadem malzenstwa. Smiac sie czy plakac, ze niektorzy nie wierza, ze sa szczesliwe malzenstwa.

Clark091

@Jestjakjest dokładnie, facet chwali się że ma "normalna" żonę która o siebie dba i znajduje czas na obowiązki domowe a ludzie wmawiają jej choroby psychiczne.

Selevan1

Normalka tutaj. Jakby jeszcze napisał że wcześniej był prawiczkiem, to dopiero by mu się dostało od "pirattomi".

Bakura Odpowiedz

Mam nieodparte wrażenie, że to wyznanie zostało napisane przez kobietę

Bakura

Nie żeby brakowało mi wiary, że taka sytuacja istnieje. Tu jest jednak jakoś... Zbyt idealnie?

ohlala

Mi to brzmi jak facet, ale taki, który ma żonę, która z jakiegoś powodu boi się, że on ją zostawi. Bo zobacz, ta żona robi wszystko, jak jakiś robot. Praca, dzieci, dom, ćwiczenia, a w weekendy jeszcze pomaga OBU matkom. No nie brzmi to dobrze.

JanekSnieg

Ohlala mam dokladnie to samo wrażenie. Pachnie mi to nerwicowym "muszę być idealną". Może zabrzmię jak ostatni leniuch, ale po dwójce dzieci nie chciałabym mieć idealnej figury i nie oczekiwałabym tego zdecydowanie od męża. Dlaczego? Bo życie jest krótkie i ciężkie, za krótkie i za ciężkie żeby sobie odmawiać takich przyjemności jak pizza raz na jakiś czas czy paczka ptasiego mleczka do filmu. Od partnera chciałabym żeby przede wszystkim było nam razem komfortowo, i o ile nie pochwalam kompletnej wyjebki i otyłości to jednak trochę luzu to mus, a nie codziennie praca, ćwiczenia, opieka nad mamami, książka i dieta.

Bakura

Wasz punkt widzenia też mi się podoba. On ją tak chwali, a ona coraz bardziej tonie w swojej obsesji. Nie chciałaby go stracić, być w jego oczach "typową żoną". W jego oczach i ludzi dookoła. Po prostu musi mieć dziewczyna niskie poczucie własnej wartości

Clark091

@Bakura Może ona to lubi? Lubi być po prostu w taki sposób zadbana... Ćwiczy bo sprawia jej to przyjemność a trzymanie diety nie oznacza żadnych wyrzeczeń.
Nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma, to ze ktoś zamiast siedzieć przed tv woli wyjść na spacer nie oznacza że ma niskie poczucie własnej wartości.

ohlala

@Clark091

A przeczytałaś/eś całe wyznanie? Bo ta kobieta robi WSZYSTKO.

Clark091

@ohlala no i w czym problem? W tym ze robi to co każda kobieta/matka? Czy to że w tym wszystkim znajduje jeszcze czas dla siebie?

SzubiDubi

Miałam napisać to samo. Brzmi jakby pisał to wyjątkowy i niepowtarzalny płatek śniegu 😏

chlef123

janek - bycie atrakcyjnym nie jest takie łatwe jak opierdzielenie paczki ptasiego mleczka do filmu (bleee...), ale wierz mi, dużo bardziej satysfakcjonujące. mówię to jako osoba gruba za dzieciaka i szczupła za dorosłości - bycie grubym nie jest przyjemne.

ohlala

@Clark091

Jeżeli uważasz, że normalnym jest, że na kobietę spadają wszystkie obowiązki w domu i poza nim (pomoc OBU matkom), to nie pozostaje nic innego, tylko żałować kobiet, z którymi się zadajesz.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Vito857 Odpowiedz

Rozumiem, że chciałeś się pochwalić. Spoko

kociak301 Odpowiedz

To ile wypada "ze sobą chodzić", żeby się pobrać?

Waniliowabeza

Mozesz troche pochodzić, zeby nie było żeś łatwa, a jak juz z nim pojdziesz do łóżka, to sie zenic mozesz ;)

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie