#7RAfd

Akcja rozgrywała się, gdy byłam w 6 klasie. Szkoła chciała zorganizować zaraz po zakończeniu roku szkolnego festyn, podczas którego miała się odbyć licytacja prac dzieciaków na rzecz tablicy z patronem szkoły. Z tej to okazji pani plastyczka oznajmiła nam, że ten kto zrobi coś na tą licytację, może liczyć na 6 na koniec roku.

Jako że jestem ambitną osobą, lecz bez talentu plastycznego, aby z ocen wynikała wymarzona 6, od razu podjęłam wyzwanie. Lubię szydełkować i postanowiłam z pomocą babci zrobić serwetki. Po jakimś czasie je oddałam szkole i tylko wyczekiwałam festynu.

Na festynie zaczęła się licytacja, moi dziadkowie w gotowości. Jeden rysunek, origami, kolejny rysunek. Nagle rysunek, jako autora podali MNIE. Osłupiałam. Był to obraz dwóch sarenek, który pierwszy raz w życiu widziałam. Mojego dziadka ogarnęła taka duma, że praca jego wnuczki jest na aukcji, że od razu ją zlicytował. Próbowałam wyjaśnić sytuację z nauczycielem prowadzącym licytację, lecz ten stwierdził, że najważniejsze, że praca została sprzedana.

Po powrocie do domu dumni dziadkowie powiesili obraz w przedpokoju. Widziałam ich radość i nie miałam serca im się przyznać, że to nie moje dzieło.
Od tej pory minęło przeszło 7 lat, a dziadkowie nadal myślą, że postanowiłam coś zrobić poza serwetkami i że korytarz dumnie zdobi obraz ich wnuczki.
serduszko Odpowiedz

Miałaś 6?

oraetlabora

Tak teraz ma 13 cie. Czyli tak jak podejrzewałem, siedzi tu gimbaza i 22 letni samotny ja. Nic dodać nic ująć

AnonimowaMoherka

@oraetlabora ona była w 6 klasie podstawówki- 12/13 lat + 7 lat = 19/20...

frytka753

chyba pytanie odnosiło się do oceny..

jestemkotem

No i co z serwetkami, czy też się pojawiły? I kogo podali za ich autora? :D

6 miałam, festyn był po zakończeniu roku, więc liczyło się to, że zrobiłam coś, co mogło być wystawione. Co do serwetek nie pamiętam, musiałam wtedy opuścić festyn, ale koleżanka mówiła, że zostały zlicytowane. Autorką rysunku była inna koleżanka

TomaszWpierdol Odpowiedz

Ważne, że są zadowoleni. Po co to psuć? Taki tam zbieg okoliczności.;)

realowiec98 Odpowiedz

A co ze serwetkami?! Xd

krokodil

Mam przeczucie, że spodobały się nauczycielowi i je zwędził, oddając przy tym na licytacją jakąś inną pracę w imieniu autorki :D

TheBestBitchXOXO Odpowiedz

Swoją drogą skoro nauczyciel powiedział grunt że się sprzedała to możliwe że sam jest autorem tej pracy.

DiamondPurple Odpowiedz

Byłabym zła gdybym była autorem tego rysunku, w końcu moja praca by się zmarnowała i nie ja dostałabym ocenę.

Festyn był po zakończeniu roku, więc autorka dostała za niego ocenę ;)

TheBestBitchXOXO Odpowiedz

Niech się cieszą :)

Shido Odpowiedz

Zakladam że:
- Plastyczce spodobały się serwetki.
- Wydałoby się gdyby nie pojawila się praca z nazwiskiem autorki
- Plastyczka namalowała obrazek z serwetkami
- Wystawiła jako praca autorki
- Kasa się zgadza
- Serwetki zostały u plastyczki
:D

rokiowca Odpowiedz

Chyba komuś za bardzo się serwetki spodobały...

anim Odpowiedz

Tylko ja przeczytałam sweterki a nie serwetki?😂

piwko Odpowiedz

Może dziadek sam to wystawił, widząc Twój brak talentu? :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie