#7Ltef

Jestem młodą, ładną kobietą. Celowo piszę ładną, ponieważ myślałam, że moja pewność siebie i dystans do świata pozwolą mi poradzić sobie z diagnozą, która sprawiła, że osunął mi się grunt pod stopami.

Jestem bezpłodna. Przez to przestałam patrzeć na siebie jak na normalną kobietę. Przeżywam swój własny osobisty kryzys. Zgubiłam swoją osobowość. Nie chcę zrozumienia od nikogo, bo nie potrzebuję pocieszenia w stylu "nie martw się, będzie dobrze", kiedy ja sama nie potrafię zrozumieć siebie. Jest mi po prostu źle, ale czuję, że mam do tego prawo, bo odebrano mi ważną część życia. Czuję się niepełnowartościowa w każdym tego słowa znaczeniu. Część mnie jest po prostu upośledzona, chora, zła. Patrzę w lustro i przestaję widzieć tę kobietę, którą byłam. Czuję, że zajmie mi to sporo czasu, żeby jakoś to przetrawić i się z tym pogodzić...

Dlaczego akurat ja? Może ma to jakiś wyższy cel? A może los się ze mną bezczelnie bawi? Nie wiem. Wiem tylko, że to boli i odebrało mi to moją kobiecość, poczucie własnej wartości. Wiem, że zazdrość jest zła, ale pierwszy raz w życiu czuję zazdrość wobec kobiet, które są "normalne", zazdroszczę im tego szczęścia, kiedy nawet przez przypadek odkryją, że są w ciąży. Ja nigdy nie będę. Nie doświadczę tego, co powinno być w 100% naturalne. Chciałabym umieć pocieszyć wszystkie kobiety, które są w podobnej sytuacji, ale nie ma takich słów... Bezpłodność zrozumie tylko osoba, która na nią cierpi. Żadne słowa nie są w stanie pocieszyć w takiej sytuacji. To taki ból gdzieś w głębi duszy, który ciągle tam jest i nigdy nie znika. Można go zagłuszyć, ale on wciąż tam jest i odzywa się w najmniej oczekiwanych momentach... Piszę to, bo może gdzieś tam jest ktoś kto czuje to samo co ja. Wylewanie bólu na papier działa jak terapia.
kociak301 Odpowiedz

Zawsze jest jakiś plus... Przynajmniej można kochać się bez zabezpieczenia, do samego końca (oczywiscie, ze zdowym partnerem-żeby nie było). A jak psychicznie zmienisz nastawienie, to może i w bonusie trafi się upragniona ciąża :)

Szturchnijbutem Odpowiedz

Piszesz diagnoza, więc rozumiem, że Twoja bezpłodność to nie wynik żadnej operacji ani wypadku. Jeśli to było jedno badanie i jeden lekarz - spokojnie. Lekarze mylą się w tej kwestii a ciało ludzkie jest tak skomplikowane, że nikt nigdy na 100% nie jest w stanie przewidzieć jak zareaguje Twój organizm. Wiele kobiet zaszło w ciążę mając zdiagnozowaną bezpłodność. Są też jakieś metody leczenia. Może in vitro będzie opcją? Poczytaj na spokojnie. Zbadaj się ponownie za jakiś czas lub znajdź lekarza który pomoże Ci zaplanować ciążę.

StaryTapczan

Właśnie chciałam napisać o tym, że wiele kobiet, które ponoć nie miały szans na ciąże, raptem w tę ciąże zaszły. Różne rzeczy się zdarzają, szczególnie wtedy, kiedy taka kobieta przestaje się już starać i... Niespodzianka!

TheDarkestLarrie Odpowiedz

A ja tam zazdroszczę, chętnie oddałabym płodność, której nie potrzebuję i której pozbywać się muszę za grube pieniądze za granicą, bo tutaj nie mam takiego prawa. Trzymaj się, gdybym była w ciąży, to nigdy bym się nie pozbierała, więc mogę się postawić na twoim miejscu i odwrócić role, przykro mi.

TheDarkestLarrie

Ale to z "wybrakowaniem" to już przesada, nie można kobiety taką nazywać tylko dlatego, że nie dała się zapłodnić i nie wypchnęła dziecka kanałami rodnymi, to nie ma nic wspólnego z "prawdziwą kobiecością"

ciasteczkowaa12

O tym samym pomyślałam, czyając wyznanie. Chętnie przyjęłabym tę bezpłodność.

VelvetBloom Odpowiedz

Chętnie bym przyjęła Twoją bezpłodność. Sama chcę się wysterylizować, ale będzie mnie to kosztować grube tysiące bo w tym chorym kraju nie mogę tego zrobić na życzenie. Naprawdę, oddałabym Ci to i jeszcze dopłaciła żebyśmy obydwie były szczęśliwe.

KorseyShani Odpowiedz

Bardzo chętnie bym się zamieniła.

Karina1210 Odpowiedz

Ehhh naogladalas sie ze kobiety lekko zachodzą w ciaze i te co msja dzieci nazywasz normalnymi. Weź wyrzuć to z glowy. Kazdy jest normalny ty tez. Myślisz ze każdej kobiecie co ma dziecko wszystko poszlo gladko? Otóż nie!!!! Weź wyrzuć z Glowy te piękne facebookowe i psychologiczne teksty zd nie jestes normalna. Bo jesteś w 100% normslna tylko zajsc w ciazd nie mozesz i tyle. Zawsze możesz sprobowac adoptować.

Risha Odpowiedz

A ja zazdroszczę. Nigdy nie chcę mieć dzieci i marzę o bezpłodności i menopauzie.

Forfantiwi Odpowiedz

No cóż. Z czasem będzie Ci lżej...
Ból pozostanie.
Ale napewno takie kobiety jak MY nie są wybrakowane. Potrzebujesz póki co czasu by do Ciebie to dotarło!!!

neurastenia Odpowiedz

Przestań myśleć o sobie jako o wybrakowanej. Twoim jedynym celem w życiu nie jest rodzenie dzieci i posiadanie potomstwa. Zacznij dostrzegać plusy tego. No i spróbuj prawdziwej terapii.

PrzezSamoH

Jak dla mnie nie na miejscu jest ten komentarz. Jakie plusy ma bezpłodność dla osoby, która pragnie mieć dzieci i to biologiczne? A co jeśli dla kogoś głównym celem życiowym jest posiadanie rodziny i właśnie to stracił? Ludzie są różni. Autorkę spotkała wielka tragedia i zgadzam się, że musi szukać pomocy, ale należy uszanować jej ból.

Antanoli Odpowiedz

Też nie mogę mieć dzieci i uwierz to nie jest koniec świata. Jestem facetem.
Prawda, wiele kobiet od razu urwie kontakt jak dowie się, że ze mną dzieci mieć nie będzie mogła, jednakże są też kobiety, które tych dzieci mieć nie chcą/nie mogą. Ja nie mam traumy. Przyjąłem ten los taki jakim jest. Żyję, pracuję. Na pewno znajdziesz faceta dla którego biologiczne dziecko nie będzie ważne. To nie umniejsza Twojej kobiecości!

Zobacz więcej komentarzy (23)
Dodaj anonimowe wyznanie