#78lID

Po kilku miesiącach związku z moją dziewczyną dowiedziałem się, że jej były chłopak (którego miałem okazję poznać) ją kilkukrotnie zgwałcił.
Nie potrafię o tym z nikim porozmawiać, ale nienawidzę tego gnoja całym sercem. Często o nim myślę i kiedy go widzę (studiujemy na tej samej uczelni), chciałbym mu przywalić. Moja dziewczyna nie chce, żebym komukolwiek o tym mówił, więc to uszanowałem. Nie potrafię jednak poradzić sobie z nienawiścią wobec tego człowieka.

Tuż przed epidemią wyszukałem jego adres (ma bardzo rzadkie nazwisko, a jego rodzina biznes w małej miejscowości) i wysłałem na niego anonimowy (wydrukowany, wysłany z innego miasta - dużo jeżdżę) list na temat czegoś, co zrobił w przeszłości (nie ma związku z moją dziewczyną; udało mi się o tym dowiedzieć po długim poszukiwaniu informacji na jego temat) i żeby czuł się obserwowany.


Wiem, że stalkowałem go i to jest złe, ale mam chociaż teraz trochę satysfakcji, że pewnie sra ze strachu, że jego sekret wyjdzie na jaw.
Vito857 Odpowiedz

A było raz pojechać i dać w mordę.

Wrath1

I trafić do pierdla. Tak.

Vito857

Myślę, że były nie odważyłby się pójść na policję. Autor mógłby powiedzieć o powodach, dla których się zdecydował to zrobić.
PS. Wiedziałem, że ktoś to napisze 😅😅

Wrath1

Wiesz co, ja bym nie ryzykowała.

PoraNaPiwo

Vito857, lepiej nie. Po pierwsze takie typki są najbardziej bezczelne. Po drugie, musiał by wtedy wyjawić powody. A dziewczyna pewnie nie chciałaby zeznawać i wracać do wspomnień. O ile w ogóle została zgwałcona, bo i taki obrót sprawy może się wydarzyć. Życie pisze różne scenariusze.

Wrath1

I byłby pewnie problem, żeby w ogóle udowodnić, że gwałt miał miejsce.

Vito857

Rozumiem wasze punkty widzenia. Właściwie ostatnie zdanie także nie ma sensu, bo przy takiej bezczelności gość zapewne ma w dupie anonimy.
Jeśli faktycznie nie było żadnego gwałtu (czego nie można wykluczyć) to szkoda chłopa, że dał się w coś takiego wkręcić.

Wrath1

Różnie może być. Ex to ex, mogli się rozstać w niezgodzie, pozostał niesmak i chce mu dowalić. Albo jakaś próba zwrócenia na siebie uwagi. Kto wie? Może był gwałt, a może nie było, takie trochę słowo przeciw słowu.

Bananapersil

Mógł tez nasłać kogoś kto zrobi to za niego

PlemnikZabojca Odpowiedz

Masz rację, po co zgłaszać na policji, że twoja dziewczyna była gwałcona. Niech chodzi na wolności i krzywdzi inne dziewczyny.

Anda

Nie każdy chce konsekwencji. Ja nie zgłosiłam, że byłam molestowana. Mój spokój ducha, nie bycie zmuszona do opowiadania o tym co mnie spotkało, to było dla mnie więcej warte niż ukaranie sprawcy. I zanim ktoś zacznie próbować wywołać we mnie poczucie winy; nie, nie czuję się odpowiedzialna za kolejne potencjalne ofiary

miiruhi

Jako ofiara swojego byłego pozwolę sobie na wypowiedź. Oprawca jest w stanie tak zmanipulować ofiarą, że czuje się ona winna, przestraszona, czasem dochodzi syndrom sztokholmski.Również przy braku dowodów pójście na policję nie jest dobrym rozwiązaniem. Często taka wizyta powoduje jeszcze większą traumę lub ponowne jej przeżycie. Na sam koniec tylko leci informacja, że nie mogą nic w tej sprawie zrobić. Nie zrozumiecie tego, jeśli sami tego nie przeżyjecie. A takie komentarze są dość smutne dla osób, za którymi jest coś takiego.

bazienka

gwalt zglasza ofiara,a nie krewny czy znajomy ofiary
poza tym po latach bez dowodow to slowo przeciwko slowu

TrocheSeksu

Też nie zglosilam, że zgwałcił mnie były chłopak.
Ale ja jestem dziwna. Po dwóch latach i kilkunastu wizytach u psycbologa doszłam do siebie.
Trzymam kciuki by i ta dziewczyna dała radę

bazienka

wiele kobiet nie zglasza, bo gwalt w zwiazku to nie gwalt a w malzenstwie seks jest obowiazkiem i nie ma, ze nie masz ochoty....
dobrze, ze doszlas do siebie :)

indianhedgehog

Wiecie, ja też miałam problem z gwałtami w związku. Tylko, że było to tak, że facet mną tak manipulował, że mimo że nie chciałam to się na to zgadzałam, w trakcie płakałam ale było to w takich pozycjach że on nie widział że płaczę. Jak miałabym udowodnić policji, że tego nie chciałam skoro się zgadzałam? To mega trudna sprawa..

bazienka Odpowiedz

a niech sra i niech sie boi
bylabym bardziej wredna i najpierw wyslala mu info, z ewiem ( zalezy jaka to sprawa, jesli dowody bylyby niezacieralne), niech sie troche poboi
a potem donosik do wlasciwego organu

uwai Odpowiedz

Może jej się to podobało skoro kilkukrotnie?
I dlatego nie chce zgłaszania?

bazienka

splon trollu

TrocheSeksu

@uwai : wredne to podejrzenie

Dodaj anonimowe wyznanie