#719rb

Mojego ojca nie ma praktycznie przez całe moje życie. Znaczy, jest, mieszka z nami, je z nami obiad, czasem gdzieś zawozi. Chodzi mi o relację, bo takowej brak. I wątpię, aby kiedykolwiek była.

Jest nieobecny w moim życiu jak i mojego rodzeństwa. Ciągle jest coś ważniejszego, wiecznie go nie ma w domu, a jak już był to miał w nas wywalone, oglądał telewizję albo szedł spać. Na początku, kiedy byłam bardziej świadoma, tłumaczyłam to jego pracą, przecież on jako jedyny przynosił pieniądze do domu. Jednak z czasem zaczęłam dostrzegać, jak bardzo mija się to z prawdą. Owszem, był zmęczony, jednak czy to możliwe, aby aż do nocy nie miał czasu ani siły, aby cokolwiek z nami zrobić? Co ciekawe - jeżeli jakiś kolega go o coś poprosił, to potrafił od razu do niego lecieć, nie zważając na zmęczenie i potrafił siedzieć kilka godzin poza domem, a chodziło o zwykłe przeniesienie kanapy. Jednak gdy o coś się go prosiło w domu, to od razu jest wrzask, że on jest zmęczony, że on nie jest robotem i kiedy to w końcu zrozumiemy.

Wrzask. Tylko tak potrafi się z nami komunikować. Każda drobnostka potrafi doprowadzić do tego, aby podniósł głos i zaczął nas obwiniać. Nienawidzę, kiedy krzyczy, bo wtedy nie umiem się bronić. Kiedy staram się coś wytłumaczyć, on nie daje mi dojść do słowa, krzyczy i krzyczy, sprawiając, że czuje się winna. Nie przyjmuje do wiadomości tego, że może się mylić. On przecież wszystko robi dobrze.

Nigdy nie wyjeżdżamy na żadne wypady rodzinne, a jak takowe się zdarzają, to uważam za cud. Choć i tak on znajdzie powód do narzekania.

Zawsze żałuje pieniędzy, choć dobrze nam się przelewa w życiu, zawsze na wszystko starcza, a nawet zostaje. Jednak on zawsze na nas krzyczy, że zdzieramy z niego i tylko byśmy wydawali jego pieniądze.

Potrafi się obrazić o byle pierdołę i nie odzywać się przez cały dzień, a powiedziało się tylko prawdę.

W ludziach gra idealnego tatusia, co to nie on, najlepszy i najukochańszy. Podczas gdy w domu urządza istny terror a jego dzieci przez niego płaczą w pokojach i dostają stanów lękowych.

Nie pamiętam, by mój ojciec kiedykolwiek ze mną porozmawiał tak szczerze, od serca. Zwraca na mnie uwagę dopiero, gdy może się mną pochwalić przy ludziach lub gdy mnie opieprza i na mnie wrzeszczy bez powodu.

Mam młodszego brata 13 lat i młodszą siostrę 2 lata. Robię im za drugiego rodzica, którego nie mają, a zwłaszcza dla tej drugiej. Robię przy niej praktycznie wszystko to, co on powinien. Na palcu jednej ręki mogę policzyć, ile razy ją przewijał karmił usypiał czy kąpał. Te wszystkie czynności wykonane przez niego zmieszczą się na jednej ręce podczas gdy dla mnie to codzienność.

Mam 16 lat, a umysł co najmniej po trzydziestce. Jestem zmęczona życiem, choć w ogóle go jeszcze nie zaczęłam. A to wszystko przez kochanego tatusia, który daje mi powody, by nie żyć.
Quakie Odpowiedz

Przez mamusię też. Nie mają prawa zrzucać na Ciebie swoich obowiązków. Obydwoje.

bazienka

co nie zmienia faktu, ze to parentyzacja i nie powinno sie to dziac
dziecko jest ich, nie twoje

CarolinaReaper Odpowiedz

A co na to wszystko mama?

livanir

@BeautifulTrauma przez swoje pomysły też jest zajechana. Twój ojciec to dupek, fakt. Ale Twoja matka nie jest za mądra widząc sytuację i jeszcze robiąc sobie dzieciaka. To też przez jej decyzję, jesteś styrana jak po 30.
Przy takim sposobie myślenia styrane będziecie już zawsze.

CarolinaReaper

@BeautifulTrauma nie no, super, świetna ta Twoja mamuśka. Ojciec pomiata i nią i Wami, a ona nic. Jedno, co Ci mogę doradzić, to uciekaj stamtąd jak tylko będziesz miała okazję. Najlepiej razem z rodzeństwem, do dziadków czy coś. Tak, wiem, łatwo to mówi komuś obcemu, jednak naprawdę nie widzę innego rozwiązania. Twoja mama jest dorosła, jak chce być popychadłem, jej wola, ale Wy się na świat do takiej rodziny nie prosiliście...

AnomaliaTaliata Odpowiedz

Po prostu mu się nie chce Wami zajmować. Niektórzy faceci tacy niestety są.

Cystof

Ludzie. Niektórzy ludzie tacy niestety są.

AnomaliaTaliata

Faceci to też ludzie, jednak.

Cystof

Kobiety to też ludzie. Faceci nie mają monopolu na bycie złym rodzicem.

AnomaliaTaliata

Wiem o tym, ale historia była o ojcu.

Cystof

Eh... No niby racja. Nie wie, może ja za upierdliwy jestem ale jakoś mnie kłuło w oczy.

AnomaliaTaliata

Chciałeś się po prostu przyczepić, bo w internecie każdy odważny:)

Cystof

Taaa... I dokładnie dlatego na końcu przyznałem Ci rację... Taki ze mnie kozak że przyznaję rację jeśli mnie ktoś przekona...

AnomaliaTaliata

Brawa za przyznanie się do tego. Wyszedł z Ciebie normalny człowiek ostatecznie:)

Postac Odpowiedz

Twoja mama jest taka zajechana przez ogarnianie dom i dzieci, z czego jedno dziecko jej pomaga, a drugie już powinno potrafić wszystko koło siebie zrobić i też ogarniać niektóre obowiązki domowe? Tylko dwulatek wymaga ciągłej uwagi, a Ty Autorko jeszcze dużo pomagasz. Mimo, że nie są to Twoje obowiązki i nie powinnaś o tym zapominać. Pomagasz przy siostrze jak masz siłę i chcesz, a nie, bo musisz. Te obowiązki pewnie bardziej wykańczają psychicznie nic fizycznie.
Ojciec najwyraźniej nie powinien mieć dzieci, skoro tylko krzyczy...

Gangion Odpowiedz

Miałam podobnie. Do tego ciągłe zakazy i nakazy. Jak skończyłam 18 lat nawet życzeń mi nie złożył. Wtedy usłyszałam że jak mi się nie podoba to mam wypiera*****. I tak zrobiłam. Dopiero po 30tce przejrzał na oczy. Ale to już mi było do niczego niepotrzebne

Xanx Odpowiedz

Być może ojciec was nie chciał albo nie pokochał. Zdarza się i nic na to nie poradzisz

AleksanderV Odpowiedz

Napisz mu to i niech przeczyta z dala od ciebie. Niech przemyśli. Przypuszczam, że nie jest złym człowiekiem, tylko rzeczywiście jest zajechany pracą. Do tego jakiś bagaż doświadczeń z dawnych lat, może go wychowywali w stresie i nie wie, jak bardzo jest toksyczny. Daj mu szansę się poprawić, zanim zdecydujesz się zerwać z nim kontakty, do czego będzie cię nakłaniać otoczenie i nienawistne feministki na tej stronie.

Czarnobiel Odpowiedz

To fakt, wielu mężczyzn nie potrafi odnaleźć się w sytuacji rodzica zwłaszcza jeśli miało złe wzorce, a wielu miało. Takie były kiedyś czasy, że rodzice nie interesowali się dziećmi, dzieci jednocześnie miały wiele obowiązków w domu (dużo więcej niż obecnie). To co się dzieje to nie Twoja wina. Jednak należałoby spojrzeć na tę sytuację z innej perspektywy. Napisałaś że macie dom. Ktoś musiał go kupić/ wybudować/ płacić raty kredytu. Utrzymanie domu również wiele kosztuje. Jest wiele prac w okół domu które należy wykonywać: koszenie, drobne naprawy, palenie w piecu (jeśli posiadacie). Pytanie kto się tym zajmuje. Jeśli chodzi o obowiązki to przy tak dużej rodzinie Ty i brat (który przecież też nie jest już dzieckiem) możecie przecież pomóc. Zrobienie prania, zrobienie obiadu, posprzątanie w kuchni i swoim pokoju czy zakupy nie powinny stanowić żadnego problemu. Piszesz że mama zajmuje się dzieckiem, nie pracuje zawodowo a na Ciebie spada większość obowiązków - więc co ona w tym czasie robi? Przecież też masz swoje życie, przyjaciół, obowiązki szkolne. Możesz również chcieć mieć czas wolny. Jesteś również w takim wieku że możesz chcieć dorobić sobie w wakacje odciążając budżet domowy i zaspakajając swoje potrzeby finansowe. Byłaby to również odskocznia od domu. Nie skreślałbym od razu ojca. Pewnie jest zestresowany wiedząc że tylko on utrzymuje rodzinę i gdyby coś mu się stało nie poradzicie sobie. Piszesz że dobrze zarabia. Dobre zarobki w Polsce to obecnie stresująca praca, jeśli ma własną firmę to jeszcze gorzej bo musi myśleć za innych zatrudnionych i zagwarantować im wypłatę. A odnośnie mamy to nie rozumiem czemu w tej sytuacji zdecydowała się na trzecie dziecko. Może nie chciała wracać do pracy (nie napisałaś czy pracowała zawodowo wcześniej). Jeśli nie pracowała a Wy byliście coraz starsi to może ojciec nalegał żeby poszła i stąd to trzecie dziecko. Nie rozumiem dlaczego też tego nie zrobi i nie odda siostry do żłobka.

Czarnobiel

Dalsza część. Może byłoby to spore odciążenie dla ojca. Z zarobionych pieniędzy można wynająć kogoś kto gruntownie posprząta dom raz w tygodniu. Powinniście w trójkę, Ty mama i tata usiąść i porozmawiać. Powinnaś wyjaśnić im swoje obawy i przedstawić sposób na rozwiązanie problemu. Najważniejsze również powinniście nauczyć się razem spędzać czas.

2579937 Odpowiedz

Dziewczyno, jesteś ofiarą przemocy. Ze strony zarówno ojca jak i matki. To nie jest normalne i nie jest akceptowalne. Zgłoś się do opieki społecznej w Twoim mieście i poproś o poradę.

CentralnyMan Odpowiedz

A wasza matka to nie może się z ojcem rozmówić? To jej obowiązek i nie ma dla niej wytłumaczenia jeśli nic z tym nie robi. No chyba że jest ciężko chora

Dodaj anonimowe wyznanie