#wPzbW

PRZEMOC DOMOWA I USTAWA ANTYPRZEMOCOWA.

Chciałam się podzielić historią jak zmieniło się na lepsze prawo w Polsce odnośnie przemocy domowej. Mam 25 lat, mój chłopak 28, razem wynajmujemy mieszkanie od 3 miesięcy. Niestety ostatnio się mocno pokłóciliśmy, ja mu kazałam posprzątać gdy on od kilku godzin siedział przy komputerze tylko w skarpetkach i grał, a ja zasuwałam. Zrobiła się awantura i on zaczął mnie popychać na ścianę, aż w końcu mnie opluł... Wkurzyłam się, otworzyłam drzwi i kazałam mu wyjść. On mi pokazał środkowy palec i chciał wrócić do grania, ale zaczęłam go wypychać z mieszkania. Dzięki temu, że miał skarpetki i się ślizgał po podłodze udało mi się to. Zamknęłam drzwi na klucz i zostawiłam go na korytarzu.

Pierwszy odruch: dzwonić na policję. Ale zaczęłam się zastanawiać. Wyrzuciłam go w samych skarpetkach (tak, samych - bez majtek, bo nie miał założonych) - czy będę mieć sama kłopoty z tego powodu? Nie mam żadnych śladów za bardzo - czy mi uwierzą? A co jeśli każą mi go wpuścić i zostanę z nim w domu? Myślałam nad innym sposobem, ale wiedziałam, że wpuścić go nie mogę bo jeszcze bardziej mnie pobije. Zdecydowałam zatem, że dzwonię... I tutaj szok.

Opowiedziałam co się stało i policjant mnie poinformował, że w żadnym wypadku mam nie otwierać drzwi, i że zgarną go spod drzwi tak jak stoi, patrol, który przyjedzie go zabierze, a dopiero następny przyjedzie do mnie spisać zeznanie (najpierw izolacja sprawcy). I tak też się stało. Przyjechało 4 policjantów, zgarnęli go, ja nawet nie musiałam otwierać drzwi. Kajdanek nie dali bo się nie stawiał, poinstruowali go tylko jak ma się zasłaniać, że jedna ręka na siurze, druga na dupie i tak ma iść do radiowozu, podobno takie procedury są na wypadek osób postronnych. Takie aresztowanie bezdotykowe - nie dotknęli go nawet, wszystkie polecenia wykonał sam, nawet sam wsiadł do radiowozu.

Przy następnym patrolu złożyłam zeznania i dowiedziałam się, że dostaje 14 dni zakazu wstępu do mieszkania. Nie może nawet wrócić po swoje rzeczy, musi się umówić na ich odbiór przez dzielnicowego i z nim przyjść odebrać, przy czym to ja mam podać dogodny termin. Zapytałam też czy muszę mu przywozić jakieś rzeczy na komisariat tam gdzie go zabrali bo tylko w skarpetkach jest. Policjant powiedział, że nie muszę. Na komisariacie dostanie jakiś mundurek, ale niestety przy zwolnieniu będzie musiał go oddać, gdyż zatrzymanych wypuszcza się tak jak się ich zatrzymało: w jego przypadku w skarpetkach. Zapytałam więc czy pozwolą mu tak latać nago to odpowiedział, że dopóki nie będzie zgłoszenia na niego, to ich nie interesuje jak sobie będzie radził. Ale zalecają pomykanie ukradkiem po krzakach xD

Tak więc jest to pouczająca historia jak zmieniło się prawo antyprzemocowe w Polsce. I o tym jak mój przemocowy chłopak dosłownie został z gołą dupą XD
Iguannna Odpowiedz

To prawo jest do dupy. Został potraktowany od razu jak przestępca bez żadnych podstaw. Równie dobrze to ty możesz być szurnietą agresywna baba i wyrzuciłaś go za drzwi. Skąd wiadomo ze nie kłamiesz? Prawo powinno być równe dla każdego bez względu na płeć, kolor skory, wyznanie. A w tej chwili faceci zostali bez żadnych praw. A wielu z nich jest ofiara przemocy domowej.

JMoriarty

A ja się nie do końca zgadzam. O dowody przemocy domowej jest BARDZO trudno. On nie został przecież skazany tylko poszedł na dołek. Mieszkałam w innym kraju, gdzie było dokładnie to samo prawo ze względu na wysoki poziom przemocy domowej i to prawo bardzo wielu osobom uratowało życie.
Jak zadzwonisz na policję po agresora, a oni go nie zgarną to jest bardzo często praktycznie wyrok śmierci. Czasami lepiej przesadnie zapobiegać.
Aczkolwiek to prawo powinno dotyczyć także przemocowych kobiet.

ohlala

To prawo nie jest do dupy. Bo potencjalny agresor został tylko zabrany na komisariat i wstępnie otrzymał zakaz zbliżania. Czyli nic mu się nie stało, a ofiara poczuła się bezpiecznie. Dotychczas często były właśnie negocjacje z agresorami, żeby załatwić sprawę po cichu i to się kończyło tym, że ofiary nie dzwoniły po pomoc, bo wiedziały, że gówno z tego wyjdzie. Chyba nie rozumiecie, że samo zabranie przez policję nic nie znaczy i nikomu nie zabiera się praw. Dopiero podczas rozprawy (jeśli do niej dojdzie) zapadnie decyzja o tym, czy aresztowany faktycznie był winny.
A tak poza tym, to przy innych przestępstwach również zgarnia się podejrzanych na komisariat i dopiero potem bada się sprawę. Ale o to jakoś nie bóldupicie :)

coztegoze2

@ms0nobody nie był podczas zatrzymania agresywny? Ale był agresywny wcześniej jak mógł drugą stronę w związku pchać na ścianę i na nią pluć, bo się czuł bezkarny. Ale jak przyjechała policja to się nagle uspokoił i trzeba mu za to brawa bić?

MaryL

"faceci zostali bez żadnych praw" na jakiej podstawie? Co jak faceta ktoś okradnie to nic się z tym nie robi? Pracują za gorsze pieniądze, nie obowiązuje ich prawo pracownika?

Troche offtopic, ale strasznie mnie wkurza hiperbolizowanie. Albo gadanie, że faceci są częściej ofiarami przemocy domowej. Nawet w moich okolicach znam kobiety co miały połamane nosy, żebra, jednej regularnie grożono nożem, inną bito po brzuchu w ciąży. I normalnie chodzą po ulicach, ludzie to akceptują, nic z tym nie robią bo prawo jest nieskuteczne. Gdzie te ofiary ciężkich pobić wśród mężczyzn?

Mądra kobieta powinna rozumieć, że mężczyźni też mają swoje problemy. Istnieją chore procedury (jak w wyznaniu), które nie powinny mieć miejsca i chore oczekiwania społeczne i powinna popierać dążenie do wyrównania praw mężczyzn. A mężczyźni powinni dokładnie to samo czuć względem kobiet i zdawać sobie sprawę z ich słabości fizycznej, przez co nieraz muszą być potraktowane inaczej. To się naprawdę nie wyklucza :/ i zamiast tworzyć teamy kobiety vs mężczyźni i się kłócić kto ma gorzej, to tworzyć team społeczeństwo vs osoby/przepisy, które dyskryminują. :(

PoraNaPiwo

Coztegoze2, hola, hola. Owszem chłopak popchnął autorkę na ściane, ale ona też go pchała. Ja tu widzę OBUSTRONNĄ agresje. I nawet mimo telefonu autorki facet powinien dostać jakieś ubranie. Nie można pktraktować kogoś jak śmiecia, tylko dlatego, że ktoś naskarżył o agresji. Chłop miał szczęście, że mieszkanie jest wynajmowane, a ona nie jest jego żoną. Także tylko czeka go odzyskanie rzeczy i wykręcenie się z najmu. Ciekawe jak autorka szybko zatęskni, jak przyjdzie jej samej wszystko opłacić.

PoraNaPiwo

Hvafaen, ale wypchnięcie kogoś z mieszkania, to nie do końca samoobrona. Samoobroną byłoby, gdyby go odepchnęła i uciekła. W tym przypadku była awantura z obustronną przepychanką. W dodatku nie wiemy w jaki sposób autorka zwracała się do swojego faceta, a podejrzewam, że miało to wpływ na jego reakcje.
A co do bycia bez majtek, to znam sporo osób, które po domu chodzą nago. Ja z moim partnerem też i jest to jak najbardziej normalne, zwłaszcza jak nie ma się dzieci.

PoraNaPiwo

Hvafaen, jak był rozebrany, to miał specjalnie się ubierać najpierw, żeby do niej podejść? Pamiętaj, że przemoc jest również psychiczna, a my nie wiemy tak naprawdę, co robiła autorka. Z jej opisu wygląda to na przemoc obustronną.

Umbriel

Hvafen: na siłę trochę robisz z gościa jakiegoś strasznego przemocowca. Tymczasem, biorąc poprawkę na stronniczość autorki, sytuacja prawdopodobnie wyglądała tak, że laska się wpieniła, że ona sprząta a facet gra na kompie (miał prawo) i zaczęła awanturę. Nie masz pojęcia, jak się kłócą, jak odzywała się do partnera itp. Biorąc pod uwagę, że zamiast porozmawiać, uznała za stosowne darcie się na kogoś bo "ona zasuwa" (jakby ktoś jej kazał), podejrzewam, że miłe to nie było. Gość równie zjebany - odpowiedział przemocą. Na co przemocy użyła ona.
Jak na mój gust - dwoje wartych siebie emocjonalnych ameb.
Rezultat? Jedna ameba potraktowana jak zbrodniarz, drugą radośnie się chichra. Srogo to zjebane..

cluelesstapioca Odpowiedz

gdzie tu sprawiedliwosc, jakby to facet gola babe wywalil z mieszkania to nie byloby tak fajnie dla tego faceta.

PoraNaPiwo

Hvafaen, chyba coś z Tobą nie tak jest. Serio dla Ciebir każde obce ciało faceta jest obrzydliwe? Bez jaj. A już na pewno nie każdy facet podnieci się na widok każdej nagiej kobiety.

Dragomir

Scena w wyznaniu jak u @Hva w domu. Czy kiedyś się odważysz i zgłosisz przemocowca?

User100 Odpowiedz

Twój partner to debil. Mógł poprosić policjantów o ubranie, które byś mu wydała z mieszkania.

GeddyLee Odpowiedz

teraz to mi bardziej szkoda tego faceta niż ciebie.

Dragomir

Za to mnie o molestowanie posądzać to już nie masz skrupułów 😆

Dragomir

Przecież nie napisałem co bym zrobił, tylko co on powinien zrobić, żeby jego dewianctwo awansowało na najwyższy level. Reszta to radosna twórczość ludzi, którzy coś do mnie mają.

Vito857 Odpowiedz

O cholera, aż nie chce mi się wierzyć, że w ten sposób policja zadziałała...

PS. Z gołym tyłkiem by go nie wzięli, to jedynie mi się gryzie.

Umbriel Odpowiedz

Hmm.. dwoje niedojrzałych kretynów się pokłóciło. Oboje użyli przemocy. Facet został wywieziony na dołek w skarpetkach ( mimo, iż oczywiste było, że przemoc w stosunku do niego była użyta - w końcu stał nagi na klatce), laska uhahana może przez 14 dni dowolnie dysponować jego majątkiem tylko na podstawie własnego stwierdzenia... Nie no... Zajebiste prawo... 🤦

Umbriel

Hva, jakiego by nie miał. Mniemam, że mu na nim zależy i ma do niego prawo.

Umbriel

Zmineralizowana, a nie zastanowiło Cię, dlaczego facet, który spokojnie chilluje przed kompem (na bogów, nawet przecież majtek na dupie nie ma - to nie jest najbardziej komfortowy strój do konfrontacji) nagle zamienia się w "przemocowca"? Zasada by "zawsze wierzyć ofierze" bez względu na wszystko, nie sprawdza się w rzeczywistości. Choćby z tego powodu, że część tych "ofiar" zwyczajnie kłamie i wykorzystuje sytuację. Dość słynny przykład tego miałaś ostatnio między Deppem, a Herd. Mniej słynny miałem osobiście. Przez prawie dekadę byłem w przemocowym związku z laską z borderline. Rzucała naczyniami, butami, wielokrotnie byłem pogryziony, kopany w głowę (swoją drogą, dość "ciekawa" pobudka, ale nie polecam), raz też musiałem ją wyprowadzić za drzwi gdy wpadła w furię. Gdyby te przepisy obowiązywały wtedy - też wylądowałbym na dołku. Jako przemocowiec. Bo wykręciłem dłoń furiatce, która mnie atakowała butem i rozbiła mi łuk brwiowy. Bo ona płakała.

Umbriel

To też nie tak, że całą winę zrzucam na autorkę. Ja po prostu uważam, że przemocowych debili w tej historii było po prostu dwoje. Tyle, że jeden został potraktowanay jak śmieć, a druga jak królewna. Pytanie: co królewna zrobi e kolejnej sytuacji konfliktowej, skoro ma już pięknie przetestowane rozwiązanie.. 🤔🤷

Dragomir

Słuszna teoria @Zmineralizowanej. Ja mam także swoją.

Była Mistrza Cucklodu była agresywna, bo nie mogła ścierpiec drzwi obrotowych w sypialni. Ewentualnie nie zaspokajał jej potrzeb. W obecnym związku też nie zaspokaja, ale ta ma inny temperament lub kruchą budowę ciała, więc nie jest agresywna, tylko bierze innych do pomocy bo U. jest lekko niewydolny jak widać. Zgodnie z zasadą, że "krowa która dużo ryczy, mało mleka daje". A biedny cuckoldowiec patrzy jak ktoś mu posuwa partnerkę i marzy, że któregoś dnia jego badylak zmieni się w prawdziwy korzeń lub płonący konar :)

Umbriel

Odważne słowa jak na pedofila...

Dragomir

Oj, chyba jest w tym nie tylko ziarno prawdy. Uraziło mistrza cuckoldu, bo sięga do koronnego "argumentu". Czasami tak jest, że nie chcemy znać prawdy o sobie a jeśli ktoś ją nam pokaże bądź nazwie po imieniu, to się obrażamy...tu się nie trzeba obrażać, tylko spojrzeć w lustro.

Umbriel

Spójrz więc, wreszcie, w to nieszczęsne lustro i idź się leczyć.

CentralnyMan Odpowiedz

Jak dla mnie to oboje jesteście siebie warci

hugendubel Odpowiedz

A jakby w patrolu była policjantka to co wtedy z tym siurem? A tak w ogóle to w amerykanskich serialach policjanci mają pakiety z jednorazowym ubraniem na takie sytuacje.

MaryL

W Polsce pewnie też, a to jest zmyślone wyznanie pod gównoburze, w której niestety też biorę udział 😅

Wilk2311 Odpowiedz

A kto płaci za wynajem? Bo jeżeli razem to powinnaś mu teraz oddać jego połowę bo nie korzysta, ale zakładam ze teraz będziesz mu utrudniać życie

Umbriel

Hva, ale zczailas, że ona zaczęła agresję drąc gębę że nie raczy pomóc jej w sprzątaniu? Przemoc emocjonalnawto także przemoc.

Umbriel

Gdyby podeszła i spokojnie spytała, czy partner nie zechciałby jej pomóc to raczej nie wybuchła by z tego awantura.. poza tym, późniejsze zachowanie autorki także nie świadczy o jakimś wybitnym spokoju ducha..

Runin Odpowiedz

Według mnie potraktowała go niesprawiedliwie. Policjanci nie mieli żadnych dowodów na to aby go aresztować. Potraktowali go jak przestępcę, a ty mogłaś kłamać. W dodatku zostawiłaś go z goła dupą.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie