#6vLZc

Z pewnością większość z Was kojarzy Danonki.

Nie wiem, czy nadal tak jest, ale gdy miałam około 8 lat, dołączane były do nich różne magnesy z literkami, było tego kilka serii.
Danonki jadłam może z pięć razy w życiu.
Za to cała moja lodówka była zawalona tymi magnesami.
W domu się nam wtedy zbytnio nie przelewało, więc szkoda było pieniędzy na takie "pierdoły".
Skąd miałam te magnesy?

Na każdych zakupach mój tato przyczajał się i wyciągał kilka magnesów spod tekturek.
Wiem, że to nie jest najlepszy przykład dawany dzieciom, ale złodziejką nie zostałam :D
W sumie jak sobie o tym teraz pomyślę, to trochę mi za niego wstyd ;)
Nie robiłam histerii, że chcę magnesy, po prostu rodzice widzieli jak świeciły mi się oczy, gdy widziałam reklamy Danonków w TV.

Przepraszam wszystkich, którzy po kupieniu Danonków rozczarowali się, bo nie znaleźli pod tekturką gratisowych magnesów - możliwe, że to mój tatko - typowy Janusz.
ArabellaStrange Odpowiedz

Trochę przykre. U nas w domu też się nie przelewało. I gdybym dostała danonka i okazałoby się, że magnes ktoś wcześniej ukradł, byłoby mi ogromnie przykro. Zwłaszcza że nie dostałabym drugiego na pociechę.

Risha Odpowiedz

Ty nie zostałaś złodziejką ale Twój tata nim był.

3210 Odpowiedz

W istocie, anonimowe

Dodaj anonimowe wyznanie