#6ujq4
Ale... Rok później ślad po nim zaginął. Okazało się, że nie chodzimy razem do zerówki. Kontakt się urwał, nawet nie mieliśmy szansy go odnowić, bo i jak? Sześciolatkowie bez telefonów, mieszkaliśmy daleko od siebie, zero szansy na przypadkowe spotkanie. Stałam się smutna, brakowało mi czegoś, a raczej kogoś. NIGDY o nim nie zapomniałam, przez te wszystkie lata o nim pamiętam i wspominałam dobre, stare czasy. Chciałam go nawet odszukać, wypytywałam znajomych, ale nikt go nie kojarzył. Smutno mi było, ale wierzyłam, że kiedyś się odnajdziemy i będziemy razem (dziecięce marzenia). Można chyba powiedzieć, że był moim pierwszym chłopakiem. I jedynym.
Jednak los się do mnie uśmiechnął - miesiąc temu się spotkaliśmy na domówce, zupełnie przypadkowo, po 12 latach. Poznałam go od razu, gdy przekroczył próg domu. Wystarczyło jedno spojrzenie, momentalnie go poznałam, w ogóle się nie zmienił z twarzy. Tylko że... On mnie nie poznał, a na dodatek przyszedł z dziewczyną. Z jednej strony było mi smutno, ale z drugiej cieszyłam się, że w końcu go ujrzałam.
Gdy impreza się rozkręciła, wyszliśmy razem na papieroska, chwilę pogadaliśmy i powiedziałam mu, że pamiętam go z przedszkola. Wtedy nasza rozmowa się rozkręciła. Chłopak powiedział, że pamięta swoją przyjaciółkę, z którą bawił się w dom i planował wspólną przyszłość. Oczy mu się zaświeciły, gdy o tym mówił. Jednak ja nie przyznałam się, że to byłam ja... Ale mimo wszystko dobrze nam się rozmawiało, przegadaliśmy ze 3 godziny, siedząc sami w sypialni. Do niczego nie doszło, jednak jego dziewczyna rano zrobiła mu awanturę o mnie. Pogodzili się.
Niedawno dowiedziałam się, że zerwali. A za 3 tygodnie znowu jest domówka, gdzie mamy się oboje pojawić. Gdy go zobaczyłam wtedy, coś we mnie odżyło.
Szczęśliwego zakończenia póki co nie ma, ale mam nadzieję, że kiedyś spełnimy nasze marzenia z dzieciństwa i założymy rodzinę :)
Ale czemu mu nie powiedziałaś?
Zauważyłam że ostatnio jest moda na takie utrudnianie sobie życia :D Ja bym powiedziała od razu i po sprawie... Ale nie, lepiej się bawić w niedomówienia i CZEKAĆ aż sytuacja się sama rozwinie. Ehh...
Ja nigdy nie zrozumiem czemu ludzie sobie wszystko utrudniają, jak w serialu, gdy główna bohaterka zachodzi w ciąże i nie mówi swojemu partnerowi, albo ktoś zachoruje i nie mówi rodzinie itd, ja wszystko zawsze mówię, bo tak jest najlepiej, po co sekrety? :D
klaudek - ale co to ma do rzeczy? Przecież to wspomnienie z dzieciństwa, a nie rozkaz by się z nią ożenił skoro kiedyś tak planowali :D
Zniszczy związek? :-) a spędzając razem 3h a jego dziewczyna sama to nie mogło rozwalić związku? Myślę, że to moglo spowodować większe problemy niż przyznanie się.
No wiecie, zrobiła awanture o to, że gadali siedząc w sypialni.
Teraz takie coś jest chyba modne, w każdym filmie o miłości muszą być jakieś tajemnice i nastolatki przekładają to na prawdziwe życie...
Ludzie często nie widzą, że sprawy komplikują.
Bo nie jest egoistką.
@samwieszkto- co ma do tego egoizm?
@redrainbow. Jak w tych wszystkich telenowelach w TV. Kochan go ale mu nie powiem przez nastepne 100 odcinkow :-)
Jak coś się zmieni to koniecznie daj znać swoim anonimowym przyjaciołom! :D
W razie gdyby drugie wyznanie nie przeszło napisz je tu gdzieś w komentarzach! (Pisze kom w razie czego aby nie zgubić 😂)
.
.
.
Sansa Stark? xD tez nie chce zgubic xd
Popieram! :)
.(przedszkolna miłość)
TezCzytamAnonimowe tak :DD
Nanana :D
:)
W 3 tygodnie to oni mogą się dogadać i znów być razem. Nie czekaj i mu o tym powiedz, napisz na fejsie. Cokolwiek!
Moim zdaniem jestes zakochana w idei tego chlopaka. Tak na dobra sprawe po 12latach mogloby sie okazac, ze calkiem sie zmienil i nic was nie laczy, a Ty i tak bylabys smutna, ze nie jestescie para.
Ale może coś z tego wyniknąć. W sumie całkiem urocza historia :)
Historia fajna, ale gdyby mój chłopak siedział 3 h w sypialni (!) z jakąś laską, to raczej też nie byłabym zadowolona z tego faktu... ;)
Dziwię się że nie szukała go przez te 3 godziny i im nie weszła, dla mnie byłoby całkiem normalne powiedzieć chłopakowi że idę sobie pogadać z koleżanką/kolegą, żeby potem nie było takich właśnie podejrzeń ;)
Koniecznie musisz mu na tej domówce powiedzieć kim jesteś :) powodzenia ! I szczęścia życzę ;)
kolejny przyklad na to ze jak nie mialam chlopaka w przedszkolu to teraz tez nie bede miec...
Hah, pamiętam jak x lat temu odnalazłem swoją "miłość z przedszkola" na jednym z portali społecznościowych. Ona mnie nie kojarzyła jakoś za bardzo, ale jak się spotkaliśmy i pokazałem później parę wspólnych zdjęć to wróciła jej pamięć :D Tylko złamała mi serce, ale co moje to moje XD
Życzę Tobie spełnienia tego Jednego marzenia z dzieciństwa 😊
Życzysz jej dzieci i rodziny z gościem którego w sumie nie zna?
Przyznaj mu się, że to byłaś ty :)
Chcę zakończenia ,,jesteśmy X lat po ślubie i mamy X dzieci!"
Na takie cos to conajmniej rok trzeba poczekac.
Jestem cierpliwa :)