Rok temu wybrałem się z kolegami do klubu. Tej nocy przesadziłem z alkoholem. Do mojej znajomej, którą spotkałem, powiedziałem „Jestem pijany tylko w 99%” i rzeczywiście tak było... Mieliśmy już wracać do domu, ale jeden kolega gadał w samochodzie z jakąś dziewczyną, drugi poszedł na kebab, tak że stwierdziłem, że wrócę sam z buta. Koło budki z kebabem na chodniku ujrzałem całego papierosa. Nie paliłem od dwóch miesięcy i stwierdziłem, że sobie przynajmniej zapalę, co mi tam. Schowałem go do kieszeni i poszedłem z myślą, że jak kogoś spotkam po drodze, poproszę o zapalniczkę. W połowie drogi moi koledzy dogonili mnie samochodem i odwieźli do domu. Okazało się, że nie mam kluczy od domu. Wszedłem na Facebooka i napisałem status „Kto nie śpi pisać pilne”. Zadzwoniłem do kolegi, z którym byłem w klubie i zgodził się mnie przenocować.
Rano obudziłem się jeszcze pod wpływem i prawie nic nie pamiętałem. Mój status na fejsie zdobył 5 lajków, ale nikt nie napisał. Podziękowałem koledze, ubrałem się i wyszedłem. W kieszeni kurtki poczułem coś miękkiego. Pomyślałem „a no tak, mój znaleziony papieros”. Wyjmuję go z kieszeni i okazało się, że to frytka... Zwykła frytka, która komuś wypadła z kebaba. Do dzisiaj dziękuję Bogu, że nie spotkałem nikogo po drodze, by zapytać o ognia :-)
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie wiem czemu w momencie kiedy znalazłeś "papierosa" pomyślałam, że to joint, a dalsza część historii będzie efektem spalenia go po drodze :D
Ja też tak pomyślałam :D
Wiele lat temu jeden z moich kolegów też tak zrobił, znaczy podniósł po pijaku papierosa w lokalu. Niestety dla niego "papieros" był już odpalony i okazał się być petardą. Do dziś nie mogę zapomnieć widoku jego twarzy i prawej dłoni...
Pewnie jest ze mną coś nie tak, ale jak przeczytałam o frytce, to prawie zadławiłam się jedzeniem ze śmiechu :'D
A myślałam że będzie coś innego - bardziej psiego😀
I tak dobrze że nie tampon.
Prawie tak dobre jak chleb w reklamówce :)
Czy tylko ja nie widzę związku zagubienia kluczy z frytką? Tak miało być?
Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto za gówniaka nie brał frytek do ust i nie udawał, że pali papierosa ;)
Kamień!
Dobrze że nie zapaliłeś jeszcze byś się uzależnił 😂
A te klucze to w końcu znalazłeś?