#6t4BX

Dzięki temu, że moja przyjaciółka ma upośledzony zmysł węchu, mogę w jej obecności bezkarnie pierdzieć.
ElveaMiri Odpowiedz

Pumba?

Hermiona12

Ostatnio był Timon (robaki jadł) to jest i Pumba

maaalamii Odpowiedz

Moja przyjaciółka boi się że kiedyś zagazuje ludzi przy nas bo czasami nie daje rady wstrzymywac, a ona już się do tego przyzwyczaiła.

mordimer0madderdin Odpowiedz

mój chłopak nie ma upośledzonego zmysłu węchu a i tak mogę w jego obecności bezkarnie pierdzieć, a on wtedy mówi "na zdrowie" xD

anonimu5

No cóż, jak się kogoś kocha, to w całości! Bąki w to wliczając :D

Mitchelia Odpowiedz

Ja mam upośledzony zmysł węchu i teraz zastanawiam się, czy się znamy....

ChristopheGiacometti Odpowiedz

a dzwiek?

MykMycjusz Odpowiedz

Ale słuch ma pewnie dobry :)

DuSkaPl Odpowiedz

Mam tak samo z moim chłopakiem tylko on nie czuje nic xD

dziabdzia Odpowiedz

Zmysł słuchu też?

hiitsme Odpowiedz

Nie no jak to, a jak usłyszy?

quuuper Odpowiedz

Strasznie tęsknię za ojcem.
Nie wiem dlaczego sprawy potoczyły się tak a nie inaczej. Był moim najlepszym przyjacielem, gdy byłem małym dzieckiem pokazał mi jak żyć.
Z tego co pamiętam, byli szczęśliwym małżeństwem z moją mamą. Ale w pewnym momencie jego biznes w Polsce zaczął upadać. Zaczął brać leki na depresję, bezsenność. Zaczął uczęszczać na siłownie, coraz mniej czasu poświęcał mi i mamie.
Był bardzo wykształconym człowiekiem, gdy miałem 12 lat w bardzo prosty sposób nauczył mnie jak obliczać całki oznaczone. No ale było z nim coraz gorzej, mama po wielu miesiącach walki i łez w końcu postanowiła od niego odejść razem ze mną. Od tamtej pory widywałem się z nim coraz rzadziej, w pewnym momencie znalazł sobie kobietę, którą przedstawił mi jako "ciocia Ewelina". Ale po jakimś czasie zdradziła go, wtedy całkowicie się załamał, stracił z nami kontakt i bodajże wyjechał do Stanów, do babci, nigdy jej nie poznałem. Wiem, że była żydówką i w stanach wiodło jej się bardzo dobrze.
Z rozpraw sądowych pamiętam mało, ale biegli stwierdzili jego "niepoczytalność". Jakby się tak zastanowić, często powtarzał, że Polacy to zwierzęta. Ale to dopiero po tym, gdy jakiś biznesman pogrążył jego plan rozprowadzania zegarków marki Rolex po Polsce. Tata miał na ich punkcie manię, dorobił się jednego, bardzo drogiego zegarka z tej właśnie firmy. Pamiętam, że mama zrobiła mu straszną awanturę, bo byli wtedy w ciężkiej sytuacji finansowej. Ale on wciąż powtarzał, że "na tym polega główna część bogactwa". Mnie to nigdy nie jarało, ale cieszyłem się jego szczęściem.
Pamiętam też, że gdy zaczął już jako-tako wyglądać dzięki siłowni, nakryłem go z mamą gdy masturbował się przed lustrem do swojego widoku. To bardzo złe wspomnienie, no ale był chory, rozumiałem to.
Strasznie za min tęskie

Macieksto

pomylilo ci sie troche

takasobiejaaa

Yyy... Ze co? Jaki to ma związek z wyznaniem wyżej?🤔🤔

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie