Może po przebudzeniu jeszcze nie doszła do siebie? Ja kiedyś zaczełam bić mojego męża, bo mieliśmy wygrać konkurs, a on śpi! Oczywiście konkurs, to był sen, a bić to za dużo powiedziane.
Czasem ludzie bardzo mocno i emocjonalnie przeżywają swoje sny. Ja często tak mam. Nieraz potrzebuję kilkunastu minut po przebudzeniu, żeby uświadomić sobie, że to był tylko sen i nic złego się nie stało.
Ja mam czasami tak, że jak przyśni mi się coś strasznego, to później chwilę po przebudzeniu dalej jestem zła czy przestraszona. Czasem nawet szlocham. Takie realne emocje na nierealne sytuacje.
To jest moje jedyne wytłumaczenie sytuacji jak z tego wyznania.
Czy tylko mi już wychodzi każdą możliwą dziurą "zdradzanie we śnie". Było raz, było dwa, a teraz jest już tysiąc razy, jeszcze rozumiem jakaś ciekawa forma wyznania czy cokolwiek ale to po prostu jest nudne. Na marginesie nie chce mi się wierzyć że serio są ludzie, którzy biorą zdradę we śnie za coś prawdziwego.
Tematyka zdrad we śnie była już wałkowana 100000 razy. Już wszystko zostało na ten temat powiedziane.
... temat do zamknięcia, a na przyszłość użyj opcji "szukaj".
Nie mogę zrozumieć, dlaczego niektóre kobiety są tak nienormalne. W takich sytuacjach jest mi wstyd za swoją płeć.
Uważasz, że nie ma mezczyzn, ktorzy sie o to nie obraza, dlatego, ze to nie oni zostali wymienieni w wyznaniu?
Uważam, że mężczyźni też potrafią obrażać się o byle pierdołę, ale nie o nich jest wyznanie
Mnie bardzo często jest wstyd za ludzkość.
bobylon89 a to też. Niestety.
Może po przebudzeniu jeszcze nie doszła do siebie? Ja kiedyś zaczełam bić mojego męża, bo mieliśmy wygrać konkurs, a on śpi! Oczywiście konkurs, to był sen, a bić to za dużo powiedziane.
Czasem ludzie bardzo mocno i emocjonalnie przeżywają swoje sny. Ja często tak mam. Nieraz potrzebuję kilkunastu minut po przebudzeniu, żeby uświadomić sobie, że to był tylko sen i nic złego się nie stało.
Ja mam czasami tak, że jak przyśni mi się coś strasznego, to później chwilę po przebudzeniu dalej jestem zła czy przestraszona. Czasem nawet szlocham. Takie realne emocje na nierealne sytuacje.
To jest moje jedyne wytłumaczenie sytuacji jak z tego wyznania.
Czy tylko mi już wychodzi każdą możliwą dziurą "zdradzanie we śnie". Było raz, było dwa, a teraz jest już tysiąc razy, jeszcze rozumiem jakaś ciekawa forma wyznania czy cokolwiek ale to po prostu jest nudne. Na marginesie nie chce mi się wierzyć że serio są ludzie, którzy biorą zdradę we śnie za coś prawdziwego.
Nastepnego ranka wstań i zacznij sikać jej na twarz. Jak sie spyta czemu to powiedz, że prosiła o to we snie...
zastanawia mnie to czy na serio niektóre laski są aż tak tępe czy może wyznania tego typu są wyssane z palca
kolejne wyznanie typu "niedokończone" i nie wiadomo co się dalej stało
Przerobiony żart