#6rcz8
Z racji tego, że byłam niepełnoletnia, potrzebowałam opiekuna; do naszego domu wprowadziła się babcia. Po mniej więcej miesiącu chciała posprzątać w sypialni rodziców, posegregować ubrania, dokumenty. Zabroniłam jej. Drzwi zamknęłam na klucz i schowałam go w bezpieczne miejsce; chciałam zrobić porządki sama, gdy będę gotowa.
Ten moment nadszedł krótko po pierwszej rocznicy, byłam już wtedy pełnoletnia i mieszkałam sama. Podczas porządkowania ostatniej, największej szafy, trafiłam na pudło. Szare, niepozorne. Na wieku widniało jedynie moje imię. Zdziwiona, zajrzałam do środka. Co znalazłam? Listy. Dokładnie 18 listów. Pierwszy został napisany w dniu moich urodzin, kolejny w pierwsze urodziny i tak dalej, i tak dalej. Mój tata, z pozoru człowiek mało wylewny, przez tyle opisywał co czuje, co w danym roku go zaskoczyło, co wzruszyło, co zdenerwowało. Wszystko o mnie. Ostatni kończył się słowami "za rok napiszę ostatni list, w końcu będziesz już dorosła".
Siedziałam na podłodze i płakałam, w takim stanie zastał mnie chłopak. Gdy pokazałam mu znalezisko, zaczął dosłownie ryczeć razem ze mną. Powzięliśmy wtedy postanowienie, ze postaramy się być dla naszych dzieci jak najlepszymi rodzicami, takimi jacy byli moi.
Już niedługo będziemy mieli szansę się sprawdzić. Z jednej strony się boję, ale z drugiej jestem dziwnie spokojna; wiem, że gdzieś tam, na górze, mam najwspanialszych Stróżów jakich można sobie wyobrazić. :)
A listy, każdy oprawiony, zajmują honorowe miejsce w domu.
W sumie to Ci zazdroszczę, mam 22 lata i mieszkam z rodzicami, których mam dosyć.
Wyprowadź się - powinno pomóc...
Kiedyś twoi rodzice umrą - przypomnij sobie wtedy ten wpis.
Znając anonimowe obawiałam się, że babcia nie uszanuje twojej decyzji i sama posprząta w sypialni, a tu takie miłe zaskoczenie. Dużo szczęścia dla Ciebie, Autorko!
Droga autorko
Jakbyś mogła napisać co sie dalej u ciebie dzieje
Napisałaś że chcesz mieć dzieci z chłopakiem, życze Ci powodzenia i dużo szczęścia szkoda mi Cie
Bardzo mi przykro,współczuje Ci
Nie chciałabyś mieszkać z ciocią? Albo z babcią? Wiesz miałabyś z kimś rozmawiać Radzisz sobie jakoś?
Pracujesz gdzieś? Pozdrawiam
Gdy zmarła moja ciotka, babcia (jej matka) chyba jakieś kilkanaście lat utrzymywała jej pokój w stanie jakim go zostawiła.