#6qrAg
Kumple nie wnosili żadnego sprzeciwu co do miejsca imprezowania ponieważ zadeklarowałem że to ja będę kierował, a to że będę trzeźwy jakoś mi specjalnie nie przeszkadzało. Myślałem tylko o tym żeby spędzić z nimi trochę czasu i pokazać się z jak najlepszej strony.
Kiedy wreszcie nastał wieczór i dotarliśmy na miejsce dostrzegłem, że ta siostra w której się kiedyś podkochiwałem nie jest tylko ze swoimi dobrymi znajomymi. Była tam jeszcze z nowo poznanym adoratorem, który od razu mi się nie spodobał.
Przywitałem się ładnie i chwilę pogadaliśmy, chciałem jakoś pokazać, że nie jest mi obojętna, a przy okazji dać do zrozumienia temu nowo poznanemu adoratorowi kto tu rządzi. Więc bez chwili zawahania pewnym ruchem ręki postanowiłem pogładzić ją po policzku. Miało być zwykłe przyjacielskie muśnięcie a wyszło... no a wyszło zupełnie inaczej. Ona odebrała to jako liścia.
Kiedy dotarło do mnie co się stało to myślałem ze zapadnę się pod ziemię. Starałem się wytłumaczyć, że to nie miało tak wyglądać, ale one nie przyjmowały moich usprawiedliwień. Resztę imprezy dokończyły bez mojego towarzystwa.
Później niby wszytko sobie wyjaśniliśmy, ale i tak jestem skreślony na amen.
Niekoniecznie. Po 5 latach od wtopki pewnego goscia spodobal mi się. A po kolejnych 2 bylismy malzenstwem. Leci nam osmy rok. :) i dzieci tez nam rosną!
Uwielbiam takie historie!
To ona jest dziwna jak tak to odebrała
To zależy, jak "pewny" był ruch tego gościa
Było ją porządnie ochrzanić i wyjść z salonu...