#6pYJ9
Nie miałam jeszcze pierwszej miesiączki, ale u mnie w rodzinie wszystkie kobiety dostawały ją dość późno, więc się tym nie przejmuję.
Mam za to inną przypadłość. Zamiast "czerwonego alarmu" mam brązowy alarm.
Tak, od prawie roku dostaję SRACZKI regularnie co około miesiąc. I nie, to nie jest przypadek ani zbieg okoliczności. Parę razy zdarzyło się w szkole - wielki ból brzucha i potrzeba wyjścia do toalety, a przerwy są krótkie. Zazwyczaj, po lekcjach, kończyło się lekko brudnymi gaciami, telefonem do rodziców, żeby przyjechali i czekaniem na nich w toalecie. Co z tym idzie - także narzekanie woźnej, że co ja tak siedzę, bo kibla posprzątać nie może. Na następny dzień lub dwa zostawałam w domu, bo nie wiedziałam kiedy zaatakuje mnie potrzeba zaprzyjaźnienia się z moim kochanym sedesikiem. Wychowaczyni podejrzewa, że zostaję w domu gdy mam okres i zawsze patrzy się na mnie dziwnie, gdy regularnie co miesiąc wręczam jej usprawiedliwienie z powodu "choroby" lub "problemów żołądkowych". Ale co mają rodzice napisać? Że mam "sraczkowy okres bez okresu"?
Lekarz twierdzi, że to takie przygotowanie do miesiączki i organizm się oczyszcza.
Tak że ten. Zgadnijcie gdzie piszę to wyznanie :)
Pocieszę Cię dostaje i sraczki i okresu :')
Dokładnie! Bardzo powszechne, ale kobiety o tym nie mówią i każda biedna myśli, że tylko ją to spotyka ;)
Spokojnie, to norma.
Ja to się przez pięć dni skupczyć nie mogę. Nie wiem co gorsze.
Muszę przyznać, że jak na 13-latkę to ładnie napisane wyznanie :) dobrze się czyta.
Ja tez jestem pod wrazeniem :)
No cóż, znam wiele 13latek które piszą opowiadania i ich język jest naprawdę ładny, wiec to raczej nie jakieś dziwne że 13 może coś dobrze napisać :)
Ja akurat ładniej pisałem w wieku 13tu lat niż teraz. Za dużo internetu, a za mało książek.
@bobylon89 Meta, komentarz z błędem ortograficznym. Wygląda bardzo wiarygodnie.
Ja mam parcie na gówno zawsze o 22 w nocy. Każdej nocy. Także ten...
Moze zaopatrz sie w te dni w stoperan? Jesli niekoniecznie wiesz kiedy to nastapi to nos ze soba w plecaku dla wlasnego komfortu mokre chusteczki, majtki na zmiane i np jakies kryjace legginsy. Duzo miejsca nie zajmuja, a w razie wpadki doprowadzisz sie do porzadku i unikniesz wstydu.
Na rozwolnienia też dobrze działa Nifuroksazyd, także polecam.
Nifuroksazyd jest antybiotykiem. Przecież ona nie ma bakteryjnej biegunki. Prawdopodobnie hormony działają już na nią w taki sposób i mięśnie zaczynają pracować tak jak by miała okres, tyle że bez krwawienia. Taka jest przyczyna biegunek podczas okresu.
Antybiotyków nie wolno jeść jak cukierki. "Tak że nie polecam". I nie chodzi tylko o opłakane skutki dla jelit autorki. Nadużywanie antybiotyków ma poważne konsekwencje społeczne, np. lekooporność bakterii.
Na twoim miejscu poczytalabym na temat endometriozy. Natomiast diagnozy lekarza, " ze w ten sposob twoj organizm przygotowuje sie na okres " nie bede nawet komentowac.
Ja mam zawsze oba. Okres=biegunka. Nie polecam
Pociesze Cię. Ja jestem chora i przez taką przypadłość mam lekcje w domu. Nie wiesz ile bym dała, żeby mieć to tylko raz w miesiącu. 😷
Ja bym na twoim miejscu to lepiej przebadała. Możesz być po prostu chora np na zespół jelita drażliwego.
Autorko, idź jeszcze do innego lekarza i zrób badania. Dość długo trwa to przygotowywanie się organizmu do okresu ,, prawie rok,,
Piszesz że regularnie co miesiąc dopada cię ta przypadłość a na początku o ile pamiętam okres nie jest regularny.
Niekoniecznie, ja od swojej pierwszej miesiączki mam bardzo regularne okresy, nigdy mi się nie spóźniaja ani nie są szybciej, od 10 lat równo 28 dni po zakończeniu krwawienia przychodzi kolejne. Raz się tylko zdarzyło, że minęło 56 dni pomiędzy krwawieniami, ale było to spowodowane lekami.
W kiblu?
E, nie, no co ty.