#6k3Na

Jadę na pogrzeb starszej pani, która pod wpływem swoich antyszczepionkowych dzieci postanowiła przechorować "grypkę". W sumie nie chodzi o to, że zmarła - miała już sporo lat i choroby współistniejące, ale o jej dzieci.

Kilkanaście tygodni temu tak na luziku z nimi gadałem, że mimo iż przeszedłem znośnie #covid, to nie polecam nikomu. Na co laska mówi, że nie zna nikogo, kto by zmarł na tę "grypkę". Jej mąż coś tam nieśmiało wspomina o jakichś ciociach i wujkach ze swojej strony, a ona ostre wyparcie, że musieli mieć współistniejące i że starzy i że maseczki nie działają, nic nie działa i najlepiej przechorować.


A teraz najlepsza część.
Z okazji 11 listopada cała rodzina zwaliła się do rodziców. Ktoś tam był przeziębiony, ktoś miał kaszelek, gówniaki gile do pasa i... kilka dni później babcia zaczęła kasłać.
W międzyczasie u dzieci kaszelek się nasilił, antybiotyki nie działają i...10 osób pozytywnych. Babcia trafiła do szpitala, "czuła się dobrze". No a dzisiaj przyszedł czas na babcię.

I w sumie nie wiem czemu o tym piszę. Już czuję fikoły, że to nie oni zarazili, tylko w sklepie na babcię nachuchali, że współistniejące, że błąd w sztuce lekarskiej, że zaszczepieni też umierają...

Jest szansa na refleksję u takich ludzi po stracie bliskich?

#koronawirus
Novara Odpowiedz

Moje podejście do tematu.
Każdy odpowiada za siebie, nie ma co liczyć na innych. Każdy kto chciał, mógł od maja się zaszczepić (jak tylko dostawy szczepionek na to pozwalały), a jak ktoś nie chce - jego sprawa. Tyle że podejście państwa do koronki, powinno być jak do zwykłej grypy - zero lockdownów, obostrzeń, maseczek, limitów, testów, infomacji w mediach o liczbie zakazonych itd. A cała ochrona zdrowia powinna funkcjonować normalnie. Jak ktoś się zarazi - trudno, jak ktoś zachoruje i umrze, bo się nie zaszczepił - sam jest sobie winny, bo mógł się zaszczepić i to nie jest powodem, by wszyscy cierpieli przez kolejne obostrzenia.

Beztraumy

Jeśli każdy odpowiada za siebie to niech antyszczepy płacą za swoje leczenie. Pełna konsekwencja. O ile przeżyją.

DioBrando

Antyszczepy przecież płacą za swoje leczenie - w podatkach.

Econiks

Najgorzej, że zaczyna się dzielenie ludzi, limity obowiązują niezaszczepionych, a zaszczepieni bez limitu, plus wyzywanie się dwóch stron.
Ja niestety zaliczam się do zaszczepionych (naciski w pracy i w rodzinie), a uważam, że te szczepienie jest gówno warte i tak mnie złapał covid.

budyn4

Sorry, ale jak ktoś ma "niską odporność" czyli niedobory odporności, jak ja, to może chcieć się szczepić, bo chociaż choruje po szczepieniach jak dziki to bez szczepień jeszcze gorzej. Takich ludzi, jak ja, może chronic tylko to, żeby ludzie wokół było zdrowi i nie roznoscili świństw, czyli de facto żeby się szczepili.

anonimowamizantropia

@budyn4 a co z kwestią, że szczepienie nie chroni przed zarażeniem się, a jedynie rzekomym przebiegiem choroby? W jaki sposób decyzje innych wpływają na Ciebie, w tym wypadki?

JoseLuisDiez

Jeżeli nakaz szczepienia miał by być pogwałceniem prawa do wolności osobistej, to czym były wszystkie lockdowny i obostrzenia?

Caldas

@Novara
Bardzo dobre podejście, tyle że rządowi zależy na ciagnięciu epidemii - zastraszonym i podzielonym narodem łatwiej się rządzi, a koronka jest dobrm usprawiedliwieniem wszystkiego.

reveil

Też jestem przeciwnikiem lockdownów ale zwolennikiem szczepień. Generalnie problem jest z ochroną zdrowia. Nie masz tyle miejsc w szpitalach, respiratorów ani karetek żeby to ogarnąć w dobrze funkcjonującym systemie zdrowia. Polskiemu system ochrony zdrowia jest na granicy wydolności nawet bez covida. Jak przyjdzie fala zachorowań to trzeba będzie wybrać kogo nie przyjmiemy i kto umrze na schodach szpitala. Uważam że niczemu niewinni chorzy na raka, z wylewami lub czekający po kilka godzin na karetkę z zawałem nie powinni ponosić kosztu lekkomyślności foliarzy i antyszczepów. Albo należy im drastycznie podnieść składkę zdrowotną bo generują dla systemu duże koszty albo zupełnie wykluczyć z systemu ochrony zdrowia. Miejmy świadomość że jeden chory na covid na oddziale onkologicznym to w praktyce wyrok śmierci dla wszystkich pacjentów. Miejmy trochę odpowiedzialności i współczucia.

NiePieknaINieMloda

@Novara



Mam identyczne podejscie do tematu.
Co do reszty komentarzy wypowiem sie ogólnikowo.

Nie szczepię się, bo nie potrzebuje, bo przez te prawie 3 lata, nie izolując się, pracując, normalnie w miarę jak na te czasy żyjąc, nic mnie nie złapało. Czyli albo mam szczęcie (w co szczerze wątpię bo na drugie imię mam PECH), albo jestem dość odporna. Więc po co to psuć?

I nie, nie jestem antyszczepionkowcem, antyszczepem czy jak to tam ludzie nazywają. Jak już to jestem antypeparatowcem. Bo wszystkie obowiązkowe szczepienia przyjęłam i ja, i moje dzieci.
Nie przyjęłam tylko jednego preparatu.

Wkurza mnie niezmiernie jak ludzie piszą, że osoby niezaszczepione powinny płacić za leczenie. A dlaczego? Jestem człowiekiem, płacę podatki jak wszyscy zaszczepieni. Mogę płacić za leczenie o ile nie będę musiała płacić podatków na ten cel.

To tak jakby przeciwnicy Owsiaka i ich dzieci (zaczynam ten temat bo i tak za kilka dni się zacznie) nie mogli korzystać z jego sprzętu i badań, które finansują.

Osoby niezaszczepione jak i zaszczepione przenoszą covida. Takze nie wiesz czy zarazisz sie od zaszczepionego czy "antyszczepa".
Takze szczepionka chroni tylko Ciebie.

Przestańmy wchodzić z butami w życie innych ludzi, zacznijmy szanować sie za to jacy jesteśmy a nie co robimy a czego nie. Bo to jest wyłącznie nasza sprawa. Nie sąsiadki z pod 4 albo randoma z neta.

Nonieno Odpowiedz

A mojemu wujkowi zaczęły puchnąć nogi po szczepionce, po drugiej dawce i zaczęły się problemy neurologiczne, i wiele innych zdrowotnych, które wyszły nagle. Koleżanki dziadek miał bardzo podobne objawy, również nogi i również neurologiczne sprawy i zmarł. Tak więc dajcie każdemu zadecydować o sobie. Statystyki nie są miarodajne, a skutki szczepień mogą dopiero ujawnić się po jakimś czasie więc zaczekałabym z tym ocenianiem osób, które nie chcą na razie się szczepić.
I przejście covida i ewentualne skutki uboczne szczepień przerażają, i jedno i drugie to ryzyko.

Econiks

Jak puchną nogi po szczepionce to nie czeka się na zgon tylko idzie się do lekarza, bo to prawdopodobnie zakrzepica, a ją się leczy zastrzykami.

Dragomir

No dobrze, ale wcześniej nie było problemów z krzepnięciem. To i tak oznacza, że to kupa goowna w organizmie.

Nonieno

@Econiks dzięki za te rady ale obaj byli w szpitalu jak zaczęło się źle dziać. Dziadek koleżanki zmarł w szpitalu a mój wujek miał przetaczaną krew. Wyszedł ale nadal nie wygląda dobrze.

Feniks06 Odpowiedz

Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie neguje ze covid może się skończyć zgonem. Nie zmienia to jednak faktu że maseczki to placebo. Przynajmniej te bez filtra a to je głównie nosza ludzie. Bo nie mają prawa działać. Gdyby działały to by je noszono przy pracy z wirusami. Wystarczy psiknac aerozolem w taką maskę albo choćby pochuchac w zimny dzień by zobaczyć że przechodzi wszystko jak przez sito.

sawner

Nauka mówi co innego.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33347937/
https://www.bmj.com/content/375/bmj-2021-068302

marcepanik269 Odpowiedz

A po co ten hasztag?

Prosta sprawa: nosisz maseczkę, zaszczepiłeś się, dbasz o zdrowie i bezpieczeństwo swoje i innych, zachowujesz dystans, nie narażasz ani siebie ani innych na zarażenie - szacun dla ciebie i rób tak dalej.

Nie nosisz maseczki, nie wierzysz w istnienie virusów, rozsiewasz teorie spiskowe: nie masz wstępu do urzędów, komunikacji miejskiej, lokali publicznych.
Nie masz szacunku dla innych ludzi i niebezpieczeństwo innych cię nie obchodzi to zdychaj i nawet nie wzywaj karetki.

Co drugi dzień czytam o kolejnym antyszczepionkowym debilu, który charczy spod respiratora, że jeszcze nie był nigdy taki chory.

Kwantowa

Wyślij jeszcze ludzi nieszczepionych do obozów typu Auschwitz. Tak właśnie się wszystko zaczęło sto lat temu a historia najwyraźniej zatacza koło. Wiesz co Niemcy wymyślili? Żeby nosić opaski na ramieniu, żeby pracownicy sklepów od razu wiedzieli kto zaszczepiony a kto nie. Deja vu?

marcepanik269

Ależ absolutnie się nie szczepcie:))) mam to gdzieś i was mam gdzieś, wszystkie trzy idiotki i innych debili, którzy są antyszczepionkowcami:)))
Nie szczepcie się, nie skomlijci potem.

Bardzo lubię czytać na forach jaki jest ból dupy antyszczepionkowców bo ich nigdzie nie chcą wpuścić:)) a bujać się barany, możecie nawet na siebie kaszleć :)))

sawner

Odnośnie często pojawiającego się stwierdzenia "to tak grypka": w 2020 roku odnotowano w Polsce blisko 3 miliony zachorowań na grypę, które spowodowały 150 zgonów. W tym samym czasie na COVID-19 zachorowało ok. 1,3 miliona osób, z czego zmarło 28,5 tysiąca. Oznacza to, że śmiertelność w wyniku zakażenia SARS-CoV-2 jest 440 wyższa niż w przypadku grypy.
Hvafaen, szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 przebadano na >130 000 osób (łączna liczba osób, jakie wzięły udział w badaniach klinicznych czterech preparatów zarejestrowanych przez EMA). Pisanie,m że są "niesprawdzone" jest szerzeniem nieprawdy.

Vito857 Odpowiedz

Nie wiem, po co Autorowi te hashtagi, ale mniejsza. Ja zmieszczę się w jednym komentarzu i więcej o COVID tu nie będę pisać, bo już wszędzie jest o nim.

Każdy człowiek ma prawo wyboru. Jeśli nie chce się zaszczepić - trudno, to jest jego sprawa, czy chce umrzeć naturalnie czy dusząc się przez wirusa. Każdy ma prawo podjąć taką decyzję, tylko że każdy powinien mieć świadomość, że tę decyzję podejmuje nie tylko za siebie, ale także za swoje otoczenie.

Selekcja naturalna. Może brutalne, ale taka jest prawda.

cluelesstapioca

@Vito857 zaczepieni roznosza covid tak samo jak niezaszczepieni, jedyna roznica jest taka, ze szczepionka zmniejsza ryzyko hospitalizacji, wiec nie ma zadnego 'podejmowania decyzji za otoczenie'

Econiks

Mnie zaraziła osoba zaszczepiona, bo przychodziła do pracy wiedząc, że ma covida.

budyn4

Łapię się za głowę jak czytam tu komentarze. Im krócej ktoś jest chory, tym lepiej dla takich ludzi jak ja: z niedoborami odporności. Szczepionki generalnie powodują, że albo ludzie nie chorują albo chorują lżej. Im krócej chorują, tym mniej to go*wno mutuje, bo wymiera.

Tilia2

@budyn4
Nie przetłumaczysz.

Dragomir Odpowiedz

To noś dwie maseczki jak się tak boisz, i weź moje szpryce dla pewności. Ja chcę jedynie być leczony lekami, które działają orzeciw temu wirusowi kiedy zachoruję i choroba będzie miała ciężki przebieg, bo po to place składki. A jak mam nie być leczony to proszę o ich zwrot. Słowo klucz - leczenie, a nie "ochrona", która nie chroni.

sawner

1) Zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć.
2) Skuteczność szczepień przeciwko SARS-CoV-2 została udowodniona klinicznie.

Kwantowa

@sawner

1. Osoba zaszczepiona w dalszym ciągu może zachorować i roznosić chorobę dalej. Są osoby, które mimo szczepienia ciężko przechodzą a nawet umierają.
2. Rok temu mówili że odporność po szczepieniu wystarczy na dwa lata. Po roku skrocili ten okres do 5-6 miesięcy, już dają trzecia dawkę a niektóre kraje już wspominają o czwartej. Mowa też o tym, że szczepienia będą sezonowe jak przy grypie, chociaż możliwe że nawet częściej niż co rok. O jakiej skuteczności mówimy?

kimipl Odpowiedz

problem ze szczepieniami na coronke jest taki że nie ma pełnej listy przeciwwskazań. Dla niektórych osób było by lepiej gdyby się nie szczepiły. Najpierw jednak należało by zrobić sobie pełne badania czy nie wystąpią efekty uboczne. Ojciec kolegi z pracy po drugiej dawce wylądował w szpitalu na dwa tygodnie.
Dodatkowo co do szczepień podstawowy błąd w przekonywaniu ludzi do szczepienia polega na tym iż mówią że zaszczepieni powinni się obawiać zarażenia od niezaszczepionych co sprawia że ludzie dochodzą do wniosku że to nie jest skuteczne i zbędne. A prawda jest zgoła odmienna to niezaszczepieni powinni obawiać się zaszczepionych gdyż oni przechodzą chorobę lekko i mogą zarazić niezaszczepionych.
Dodatkowo to nie grypa lecz odmiana zapalenia płuc.

anonimowamizantropia

A jak wykonać takie badania na efekty uboczne przed ich posiadaniem?

GeddyLee Odpowiedz

Potwierdzam, byłem tym szpitalem

Dragomir Odpowiedz

Czyli chcesz mi powiedzieć, że twoje trzy dawki nie działają, bo ja nie wziąłem mojej pierwszej?

Roci Odpowiedz

Szkoda, że w tej dyskusji zapomina się o takich jak ja, którzy chorują na choroby autoimunnologiczne i zaszczepić się nie mogą, ja wyboru nie mam, a covid nie będzie dla mnie grypą, o ile uda mi się go przeżyć. Chciałabym, żebyście zrozumieli, że szczepiąc się chronicie takich jak ja, którzy szczepić się nie mogą, a chcieliby.

Nonieno

No, tak chronią że ostatnio wszyscy moi znajomi, którzy są zaszczepieni podróżują bez zahamowań, a jak któreś jest chore na covida to partner na przykład nie ma kwarantanny i normalnie roznosi.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie