#6emqD

Wczesna podstawówka, końcówka pierwszej klasy. Zrobiło się ciepło i przyjemnie, więc szkoła zorganizowała dla nas Dzień Dziecka. Niech się szerszenie cieszą. Były występy, tańce, zawody i łowienie fantów na wędkę z magnesem! Największą atrakcją była jednak grupa, która zawodowo zajmowała się teatrem lalek. Jakieś kukiełki, pacynki i inne lalki.

W pewnym momencie powiedzieli, że kto pierwszy się zgłosi, może "potańczyć" taką lalką z kijem w d... w ręce i zaśpiewać "wszystkim znaną piosenkę" do tego. Z koleżanką od razu wystrzeliłyśmy jak babcie na puste siedzenie w autobusie. Poszłyśmy we dwie. Ja śpiewam, koleżanka tańczy tą lalką. 

Wspominałam, że mam starszego o 3 lata brata? Nie? Leci więc piosenka a ja śpiewam: 
"Hej! Hej! Heeej sokoły! Omijajcie teren naszej szkoły!
Dzwoooń, dzwoooń pooo karetkę, bo dyrektor wypił setkę!".
Wtedy zczaiłam się, że pomyliłam słowa...
rabarbarx3 Odpowiedz

Dyrektor był z Ciebie bardzo dumny! :D

batman Odpowiedz

"jak babcie na puste siedzenie w autobusie" ??

Inka2107 Odpowiedz

Hahahah, dobre! ;D

Kalbi Odpowiedz

Uwielbiam "Jak babcie na puste siedzenie w autobusie" i "Niech sie szerszenie ciesza" :D

eff Odpowiedz

Hahaha, ja jestem stąd. Pozdrowienia z Sokołów :D

Drojan Odpowiedz

Lalka z kijem w dupie.Padłem!

hodorek

Mnie też to rozbawiło. ?

borowina Odpowiedz

Nas nauczyciele na zielonej szkole tej wersji uczyli :D

Tenisistka77 Odpowiedz

"potańczyć taką lalką z kijem w d... w ręce""??

bubisia38 Odpowiedz

Mama mi opowiedziała, że jej koleżanka wyrecytowała: Wstąpiłem na działo, a działo wypowiedziało xD

americandream Odpowiedz

Zaskakująca historia :D uśmiałam się :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie