#6bGRt
Niemiłosiernie się tego wstydzę, ale za razem to moja obsesja, głęboko schowana.
Konkretny kształt stopy, paznokcie, kolor i rysy... jakby sam fetysz nie był dość dziwny.
Wiele dobrego w życiu mnie spotkało, ale trafić na kobietę, podzielającą mój punkt... marzenie.
Fotografowanie, delikatne, zmysłowe masaże... jedni pragną dzieci, inni pieniędzy, a jeszcze inni pozycji zawodowej... Tylko ile procent jest jak ja, a ile to reszta? Musiałem to powiedzieć.
Wbrew pozorom takich kobiet wcale nie jest mało. Poszukaj sobie jakiś stron czy for zrzeszających takich ludzi.
Takich kobiet jest bardzo mało, nie licząc tych które za to biorą pieniądze.
A jeszcze dziewczyny, które biorą za to kasę niekoniecznie to lubią, po prostu chcą zarobić.
Ciekawe, czy tu też rozmiar ma znaczenie - im większa i mniej zgrabna rać, tym kobieta jest mniej narażona na twoje zainteresowanie.
to nie moje wyznanie, jakby co
Jest dużo takich osób nie wiem jaki odsetek z tego to kobiety ale myślę że na odpowiednich stronach znalazł byś taka. Z resztą nie jest to fetysz którego trzeba by się bardzo wstydzić
Mój były z kolei był fetyszystą pach. Nie mam pojęcia od czego to zależało, on z resztą też nie. Po prostu jedna była ładna, a druga nie. Najbardziej podobało mu się, gdy były tam włosy albo gdy była spocona. Zwalał to wszystko na feronomony. No i oczywiście nie każda owłosiona czy wygolona pacha mu się podobała.
Jeśli chodzi o atrakcyjność twarzy to zwala się to na jej symetryczność, a gdy mówimy o ciele, głównie stosunek bioder do talii. Ale są i tacy co lubią inne klimaty.
Myślę, że wiele kobiet nie miałoby nic przeciwko dodatkowym pieszczochom w obrębie stóp. Ale fakt odnalezieNie idealnej stopy, cięższe bo jednak przez większość czasu są zakryte, ale nie niemożliwe
Bleh.
Chyba oblech :)
Nie chciałam tak otwarcie, bo zaraz by się tu zlecieli :)
Mają zwyrole poklask :)
Priv 😳😳😳
gg: 5716563
Delikatne, zmysłowe masaże stóp? ZAWSZE CHĘTNIE! :)
Toż to czysta przyjemność. Naprawdę trzeba mieć pecha, by nie trafić na kobietę, której to się podoba. Jednak wątpię, byś znalazł kobietę, podzielającą Twój punkt, czyli... będącą fetyszystką męskich stóp. Przypuszczam, że od powstania świata jeszcze nigdy się taka nie urodziła. I nigdy się nie narodzi. ;-)
A swoją drogą to jestem ciekawa, jakie uczucia budzi w Tobie damska stopa. Czemu stopa a nie ucho, kolano czy łydka? Mam koleżankę, która ma maleńkie, tłuściutkie, urocze stópki, jak u małego dziecka. Są słodziutkie i we mnie budzą czułość. To o taki rodzaj stóp chodzi? To czułość i potrzebna chronienia, zaopiekowania się, tak silnie Cię pobudzają? Pytam poważnie, chciałabym to zrozumieć.
Jeśli kogoś podniecają stopy które wyglądają jak u małego dziecka, to tym bardziej niepokojące.
Może nie jestem autorem wyznania, ale myślę, że całkiem dobrze go rozumiem bo zmagam się z dokładnie tym samym problemem. Co do kobiet z fetyszem męskich stop, spotkałem kiedyś taką na gg ale jakoś nic z tego nie wyszło, przynajmniej wiem że istnieją. A co do tego jakie to uczucia wywołuje to moim zdaniem to po prostu kolejna strefa która wywołuje zwykłe podniecenie jak na przykład piersi, niektórych podniecają też uda czy po prostu pośladki, dla mnie na przykład stopy są bardziej podniecające od piersi, samo patrzenie na nie ale głównie dotyk wywołuje takie unikalne uczucie. Z własnego doświadczenia wiem że raczej ciężko opisać idealne stopy, one po prostu muszą mieć to coś.
Mam nadzieję że co nieco wyjaśniłem, pozdrawiam!
Izopropylowy, lepiej bym tego nie ujął :D
Dziękuję za odpowiedź Izopropylowy :)
Czyli jednak istnieją takie kobiety. No proszę, człowiek całe życie się uczy.
A to unikalne uczucie, o którym piszesz. Właśnie o to uczucie pytam.
Rozumiem, że jest podniecenie, ale pod podnieceniem jest zupełnie inne uczucie. Głębsze. Duuużo głębsze. I to ono stanowi sedno. To uczucie budzą tylko stopy, piersi czy pośladki już nie.
Co to za uczucie, mógłby to któryś z panów opisać? Gdy się na takie stopy patrzy, gdy się ich dotyka. Co się wtedy czuje?
Ja pisałam o stopach mojej koleżanki. Myślę, że jej stopy mają właśnie to coś. Nigdy wcześniej stopy żadnej kobiety nie budziły we mnie żadnych emocji. Ale jej stopy mnie poruszają, bo są takie delikatne i niewinne. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. :) Mnie się kojarzą ze stopami dziecka, dlatego budzę we mnie czułość. Uśmiecham się na ich wspomnienie. Ale dla mężczyzny skojarzenie będzie zupełnie inne. Bo we mnie budzą tylko instynkt macierzyński a mężczyznę pobudzą.
Intryguje mnie to, że mężczyźni postrzegają stopy erotycznie, bo w tym jest coś więcej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. :)
Ja uwielbiam każdą część ciała mojej kobiety, i nie mam problemu z masazem, dotykaniem czy pieszczotami, ale nie staje mi kiedy zdejmuje skarpetki.
Nie ma chyba dokładnej odpowiedzi na Twoje pytanie. Po prostu odczuwasz podniecenie, ekscytację...
Nie ma również tak, jak piszesz, że podniecają kogoś tylko i wyłącznie stopy a piersi czy pośladki już nie (przynajmniej tak Cię zrozumiałem).
Ogólnie to chyba każdego człowieka podnieca całe ciało swojego partnera.
W moim przypadku stopy są bardziej pobudzające niż piersi ale nie ma tak, że piersi czy pośladki i biodra mnie nie podniecają! :D
Oczywiście, że piersi też działają podbudzajaco, tylko gdyby ktoś postawił przedemną dwie identyczne kobiety, z tym, że jedna miałaby TE stopy ale piersi (powszechnie niewiadomo czemu uważane za gorsze) małe, a druga miałby brzydkie stopy a ładne piersi (nie wiem, odpowiednio "duże" , jędrne i kształtne), to jako obiekt pożądania wybrałbym tą z ładnijeszymi stopami :P
Myślę, że u mnie (i u innych panów) największe znaczenie ma to, że stopy te są zadbane, dobrze świadczy to o kobiecie, że dba o siebie nawet w takim miejscu.
No a po za tym, tak jak pisał Izopropylowy, jest to po prostu kolejna strefa która wywołuje podniecenie, co po prostu u nas wychodzi na plus :D
Działa na nas o jeden bodziec więcej.
Myślę (ktoś wspomniał już o tym w innym komentarzu), że po części chodzi o feromony. Stopy to jedna z części ciała, gdzie one są wydzielane, tak samo jak w okolicach genitaliów czy pach.
Szczerze, nie wyobrażam sobie działania w drugą stronę, gdybym znalazł kobietę, która byłaby zainteresowana moimi stopami, dziwnie bym się czuł gdyby miała mi pieścić stopy :/
I nie, stopy Twojej koleżanki, "tłuściutkie jak u dziecka" to nie jest raczej obiekt pożądania, przynajmniej nie dla mnie.
Toniejanabank - dziękuję za obszerną odpowiedź.
Wiesz, spotkałam kiedyś w necie faceta, którego interesowały tylko stopy. One były jedynym przedmiotem jego fantazji erotycznych. Dla Ciebie stopy stanowią ważny dodatek do całości, dla niego były sednem.
To intrygujące.
Na każdego z nas działa coś innego. Gdy rozmawiam z kobietami, każda ma własny zestaw pobudzaczy. Dla jednej najbardziej seksi są oczy, dla innej dłonie, dla kolejnej pośladki, klata, długie włosy... Dla mnie to są męskie uda. Niezbyt często się zdarza, by któraś reagowała podnieceniem na same genitalia, choć takie babeczki też bywają. Ale nigdy żadna mi nie wspomniała o stopach :)
Rzecz w tym, że te wybrane przez nas części ciała budzą w nas konkretne skojarzenia. Dla mnie silne, mocno umięśnione męskie uda - to silny samiec. Budzą pierwotne, zwierzęce instynkty i kojarzą się z bezpieczeństwem, zdrowiem, dobrym seksem.
I o ile inne fascynacje erotyczne dotyczące ludzkiego ciała mogę zrozumieć, to męskie zainteresowanie stopami mi umyka. Nie rozumiem uczuć i emocji, jakie stopy budzą w mężczyznach. I nie sądzę, by chodziło o feromony, bo wówczas i kobiety by leciały na stopy. Na nas też silnie działają feromony, uwielbiamy wąchać męskie podkoszulki.
A przecież fascynacja stopami jest całkiem częsta. Wystarczy sobie przypomnieć, co przez tysiąc lat robiono kobietom w Chinach.
Zadbanie jest dla mnie już pewnym tropem do zrozumienia. Dlatego mam jeszcze takie pytanie. Czy są jakieś ogólne wytyczne, które muszą spełniać TE stopy? Czy rozmiar ma znaczenie? ;-) Czy duża zgrabna stopa, rozmiar 42 też mogłaby być TĄ stopą, czy jest zdyskwalifikowana na starcie?
Aha! To teraz sprawdzasz, czy Twoja stopa, rozmiar 42, byłaby powszechnie akceptowalna w gronie fetyszystów? :P
Znów pytanie na które ciężko odpowiedzieć, nigdy nie zapisywałem rozmiarów stóp, które mi się podobały, np. dziewczyny którą widziałem na plaży :D
Ale spróbujmy...
Jak wspominał Izopropylowy (chętnie też bym przeczytał, co on ma do powiedzenia w tym temacie) stopy muszą mieć to coś, po za tym ogólnie wspominanym prędzej przeze mnie zadbaniu i ogólnie kształcie.
Myślę, że rozmiar tutaj samej stopy nie ma najwiekszego znaczenia, ale wiadomo, duże stopy mają zazwyczaj potężne kobiety :D
I wtedy takie stopy, przez pryzmat tej duużej babeczki, mogłoby być już nieatrakcyjne.
No rzadko zdarza się aby facet oglądał się za kobieta, która jest od niego o głowę czy dwie wyższa a w dodatku, w skrajnym przypadku, miałaby bicka większego niż on sam i niejeden inny facet.
Jak sama wspominałaś, podobają Ci się masywne uda kojarzące się z silnym facetem, bezpieczeństwem jakie daje. Faceci znów, jako ci dominujący, lubią bardziej figlarne, delikatne kobiety.
Tak wracając do feromonów.
To chyba jednak temat już bardziej do naukowców, ale po prostu takie są moje podejrzenia, przyroda lubi zaskakiwać, może kobiety są bardziej wyczulone na feromony z okolic torsu a faceci z okolic poniżej torsu? Nie wiem, ale chętnie bym przeczytał jakieś naukowe pismo na temat feromonów i ich oddziaływania ze względu na płeć czy miejsce wydzielania.
Też chętnie bym poczytała, co ma do powiedzenia Izopropylowy.
Niestety, odwieczny dylemat - czy rozmiar ma znaczenie - i tu nie został rozwiązany. Niby nie ma, a ma. Niby ma, a nie ma... ;-)
Co do feromonów, widziałam kiedyś eksperyment, gdzie wpuszczono do kina mężczyzn, którzy dowolnie wybierali sobie miejsca. Na następny seans wpuszczono kobiety i podświadomie wybierały one te same miejsca, ze względu na feromony. Wiele innych eksperymentów również wykazało, że obie płcie są tak samo wrażliwe w tym względzie.
O, taki kwiatek właśnie znalazłam: “We Włoszech, przed sobotnimi zabawami, mężczyźni – po ciężkiej pracy w polu – zanim się umyli, wyciągali z marynarki chusteczkę, wycierali nią dokładnie okolice moszny oraz członka, a następnie składali ją i umieszczali w kieszonce. Dopiero po tym zabiegu szli się umyć. Twierdzili, że jest to coś, co przyciąga kobiety i zwiększa im szansę na dobra zabawę w sobotnią noc”.
Panowie, macie tu gotowy przepis na sukces. :)
Dlaczego zatem babki nie lecą na pachnące męskie stopy? Czemu jesteśmy obojętne? A wiele kobiet wręcz brzydzi się męskich stóp. Mnie najczęściej bawią. Przypominają mi łapy yeti, wielkie, kwadratowe i owłosione.
Podsumowując. Nadal nie sądzę, by chodziło stricte o feromony, bo te wydzielają stopy obu płci i obie płcie są na feromony tak samo wrażliwe. I owszem, lekko znoszone skarpetki mężczyzny przyjemnie i pociągająco dla mnie pachną. Jednak męska stopa to ostatnia część ciała, jaka mogłaby mi przyjść do głowy w kontekście erotycznym. Sama myśl o tym mnie śmieszy. Dlatego sądzę, że chodzi o podświadome skojarzenia, które w mężczyznach budzą damskie stopy. I te skojarzenia próbuję namierzyć i zrozumieć.
Długo tu nie zaglądałem bo nie sądziłem że ktoś w ogóle wypowie się w tej sprawie uwzględniajac moje zdanie. Postaram się coś jeszcze wyjaśnić ale pewnie dużo pokoje z racji na to ile myśli już tutaj wymieniliście.
Wracając do tematu z tego co zaobserwowałem ja się z tym urodziłem. Zawsze stopy były dla mnie intrygująca częścią ciała, już jako małe dziecko często się przyglądałem stopom płci przeciwnej. Jednak nie mam pojęcia czy można to nabyć czy też trzeba się z tym urodzić, sam uświadomiłem to sobie w czasach kiedy uczyłem się w gimnazjum. W zasadzie często sam uważam że to głupie i boję się akceptacji dlatego jest to coś o czym nie mówię nikomu, ale to raczej normalne.
Mówiąc o rozmiarze wkraczamy już w sferę preferencji. Sam nie mam preferowanego rozmiaru, najważniejsze żeby były zadbane, miały ładny kształt (uwierzcie mi nie umiem opisać jaki to musi być kształt, to po prostu instynktowne).
Co do feromonów hmm...nie wiem czy o to chodzi, ja po prostu lubię zapach kobiecego potu (co nie oznacza że wącham czyjeś ubrania) a pot ze stóp ma moim zdaniem zupełnie inny zapach niż z innych części ciała, ma w sobie coś charakterystycznego, unikalnego. To pewnie właśnie dlatego, że pochodzi od stóp jest taki podniecający.
Fetyszyzm jest rodzajem zboczenia.
Rozumiem Cię autorze. Sam mam fetysz (chociaż inny) i byłbym przeszczęśliwy gdybym miał partnerkę, której to by się spodobało.