Mam prawie 40 lat i można powiedzieć, że „dorobiłem się”. Nie narzekam na swoje życie, ale jednak często tęsknię za młodością, dlatego często chodzę do różnych lokali na piwko i tam staram się pogadać czy pograć np. w bilard z dużo młodszymi od siebie osobami, takich w moim wieku zwykle unikam. Nie narzucam się ani nic takiego, nie szukam też młodej dziewczyny itp. Po prostu lubię kontakt z młodzieżą/młodymi dorosłymi. I nie bardzo mam komu o tym powiedzieć, dlatego piszę tu :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeśli nie gadasz bez przerwy o zasranych pieluchach nikogo nie obchodzi twój wiek.
Jeśli nie jesteś łysy ani nie posiwiałeś a ubierasz się młodzieżowo to oni nie są w stanie odróżnić czy masz 29 czy 39. A jeśli nachalnie nie wchodzisz z dobrymi radami jak żyć to twój wiek ich po prostu nie interesuje.
A może właśnie rzuca dobrymi radami zdobytymi w życiu i oszczędza im wpadek takich jakie sam popełniał za młodu ;)
mam 36, znajomych w przedziale 20+-50+
chociaz ci mlodsi troche mnie czasem konsternuja, bo troche nie jest dla mnie osiagnieciem chlanie do 3 w tygodniu i pojscie do pracy na 14 majac 0,5 promila...
ale robie rozne ciekawe rzeczy (ogniska, planszowki, rpgi, festiwale) w sumie z wszystkimi
co ciekawe, lepiej rozumiem sie z facetami
po prostu utrzymuj kontakt z osobami, z ktorymi czujesz sie dobrze
Podobno najtrudniejsze w życiu faceta jest pierwsze 40 lat dzieciństwa :)
Wiek na papierze i w głowie to dwie różne rzeczy. Rozumiem chęć przebywania z młodzieżą, ale nie musisz przy tym unikać ludzi w twoim wieku. Ja mam 24 lata a umysłowo jestem starsza niż mój 40-letni chłopak. On idzie z grupą znajomych na piwo, a ja szydełkuje w domu. Po 20 roku życia wiek przestaje mieć znaczenie, każdy inaczej dojrzewa
A ja od dzieciaka wolałem towarzystwo starszych o conajmniej 10 lat ze względu na starszych braci głównie spędzałem czas z ich znajomymi. Rowiesnicy zwykle wydawali się dziecinni ;)
Ja mam koleżanki 10-15 lat starsze, niektórych znajomych z hobby 50 lat starszych, najczęściej gadam z kobietami mającymi wnuki w moim wieku. Jestem mentalną staruszką.