#6LNgI

Miałam kiedyś pewnego kolegę. Nie był on zbyt popularny ani lubiany - taka szara myszka. Chodziłam z nim do klasy w podstawówce i w gimnazjum. Pamiętam, że zawsze kiedy mieliśmy pisać list na lekcji polskiego, on adresował go do swojej mamy. Wszyscy go z tego powodu wyśmiewali, mówili że maminsynek itp. 

Wczoraj po kilku latach go spotkałam. Delikatnie wspomniałam o sprawie z listami, bo chciałam się dowiedzieć, dlaczego pomimo wyśmiewania, on zawsze pisał list do mamy. Odpowiedział mi, że dlatego, że gdy był mały, jego mama zawsze mówiła mu, że gdy nie może czegoś powiedzieć prosto w oczy, powinien napisać list, aby dać upust emocjom. Umarła na tętniaka, kiedy był w 2 klasie i każdy list, który do niej napisał, zanosił na jej grób.
Gdy mi to powiedział rozpłakałam się i nie mogłam uspokoić przez dobre 10 minut. 

Piszę to, bo warto pamiętać, że każdy ma swoją historię i nie powinniśmy oceniać ludzi z góry.
nata Odpowiedz

Nie chcę mi się wierzyć, że o tym nie wiedzieliscie.

Informer

To też moja pierwsza myśl po przeczytaniu tego.

daphne

Dokładnie, jakieś naciągane to wyznanie, tyle lat z nim chodziła do klasy i nie wiedziała, że jego matka nie żyje? W takich sytuacjach rodzice uczniów najczęściej składają się na wieniec i jakaś delegacja idzie na pogrzeb. Przecież o takich rzeczach się w szkole rozmawia. Poza tym jak go spotkała po latach to akurat nie miała o co spytać tylko o listy pisane na polskim. Zmyślone, a na dodatek słabe, po co takie rzeczy wymyślać.

worm

@nata
Jest to możliwe. W mniejszych miejscowościach nie jest niezwykłe to, że są klasy 1-3. Do tego reforma zrobiła swoje, więc spokojnie mógł być w klasie 4-6 i potem 3 lata gimnazjum.
Dawniej (Nie wiem jak jest teraz) nauczyciele mieli wbite i gdzieś co tam między uczniami i póki któryś nie był jakoś mocno poturbowany to mieli gdzieś, że się z kogoś śmieją czy tam wyszydzają.
No i w sumie tyle

bazienkia

na pewno nie wjedzieli dzisiaj mlodziesz nie sa z sobom z zyci nie opowiadajom co u nih w domach tylko albo se dokuczajom albo opowiadajom o nie istotnych sprawah

Esza Odpowiedz

Brzmi jak gniot wymyślony przez żądną plusów nastolatkę.

Dodaj anonimowe wyznanie