Mam 33 lata. Przez siedem lat byłam zaręczona ze starszym o 7 lat facetem. Facet golił głowę, bo z natury był wybiórczo owłosiony, przez co wyglądał bardzo poważnie i dość staro. Jakiś czas po rozstaniu zaczęłam się spotykać z facetem starszym ode mnie zaledwie o rok. Któregoś dnia po pracy nie chciało mi się już gotować i pomyślałam, że zamówimy coś z kuchni domowej. Podająca nam posiłek była mamą mojej młodszej koleżanki ze szkoły. Zerknęła niepewnie na mnie, na partnera (nie trzymaliśmy się za rękę) i stwierdziła: „Nie wiedziałam, że masz syna i że już taki duży jest”. Nawet nie wiecie, jak mi się głupio zrobiło :/
Dodaj anonimowe wyznanie
A czemu Tobie by się miało zrobić głupio? To Twoja koleżanka się wygłupiła.
Mama koleżanki chyba.
A no faktycznie.
Pomyłki co do wieku i płci są normalnością. Zdarzają się pomyłki, kiedy jedna osoba jest brana raz za sporo starszą, innym razem sporo młodszą niż jest. Wiele osób zapamiętuje momenty, w których zostało określonych jako znacznie młodsze niż w rzeczywistości i chwali się, że wygląda niezmniernie młodo, podczas gdy słuchacze wyśmiewają je w duchu, przemilczając, że w ich oczach wyglądają znacznie starzej niż wskazuje metryka.
Im bardziej pozwalamy, żeby inni mieli władzę nad naszą samooceną, tym więcej tracimy na tym zdrowia. Wiem po sobie, niestety.
Starzenie się boli w każdej sferze. Przesyłam wyrazy zrozumienia - jestem w tym samym wieku, co Ty.
To jeszcze do starości masz trochę, nie panikuj.
Nie powiedziałam, że jestem stara. Różne dolegliwości przychodzą z wiekiem. Wiek, w którym się je nabywa bywa różny.
Organizm starzeje się od młodości do śmierci. Doświadczyłam już tego, że starzenie się boli.
To wiadomo. Chciałem jedynie dodać Ci odrobiny otuchy :)
Haha! Dzięki :)
Trzeba było powiedzieć, że nie wiedziałaś, że jej się tak wzrok pogorszył ;)