#6H6en

Szłam korytarzem w szkole patrząc w telefon. W pewnym momencie zderzyłam się z jakąś dziewczyną. Telefon mi wypadł, a ona rzuciła tylko "przepraszam" i popatrzyła czy wszystko wporządku z telefonem. Kiedy zobaczyła, że ma rozbitą szybkę, dosłownie się popłakała, zaczęła przepraszać, powtarzając, że jest beznadziejna, że nic jej się nigdy nie udaje, że odda mi pieniądze. Nie zdążyłam odpowiedzieć, a jej już nie było. Uciekła zapłakana. 

Szkoda, że nie dała mi powiedzieć, że telefon zbiłam sama, kilka dni wcześniej...
pajomkzdwiemanogami Odpowiedz

Hehe "oddam pieniądze, ale na wszelki wypadek ucieknę zapłakana" ;)

Dodaj anonimowe wyznanie