#6GttV

Kiedyś, gdy miałam może z 5 lat, pojechałam z mamą i jej znajomymi na cały dzień nad jezioro. Wracaliśmy do miasta autem tych właśnie znajomych, mieli nas wysadzić gdzieś w centrum, same miałyśmy dojechać autobusem na obrzeża do domu. No i fajnie, ale niestety mój 5-letni móżdżek stwierdził, że jak będę udawała, że śpię, to przecież odwiozą nas pod sam dom! Wszystko szło zgodnie z planem, słyszałam jak ktoś mówi "no przecież cię nie wysadzę ze śpiącym dzieckiem, no co ty". Hurra!

To kłamstwo nawet nie byłoby takie złe, gdybym pod domem nie powiedziała do nich "haaa, oszukałam was!".
Wtedy wydawało mi się to zabawne, ale dzisiaj jak o tym pomyślę, jest mi pewnie prawie tak wstyd, jak mojej mamie podczas tej sytuacji :D
Powaznazwa Odpowiedz

A nagle znajomi zawrócili i zostawili w centrum miasta.

Akoi890 Odpowiedz

Ja zawsze udawałam, że śpię kiedy wracaliśmy skądś wieczorem, bo chciałam żeby tata zaniósł mnie do domu, żebym nie musiała iść od parkingu do domu.

Beebee

Mi to się nawet z garażu nie chciało iść

Mikser

A mnie to zawsze budzili :c

Swinia

Ja tez 😂

Elogazello Odpowiedz

Dziecięca szczerość:) Podczss imienin mojego męża bratanica bawila się zabawkowa wędka. Kiedy mnie 'zlowila' krzykla radośnie- Huraaaa! Złowiłam wieloryba. Cóż...

anakonda257

No co, byłas od niej dużo większa :D

Elogazello

@anakonda257 wolałabym jednak zostać np delfinem :)

Zmartwychstanie18 Odpowiedz

W tym wieku bym tego nie wymyślił.

Igraszka Odpowiedz

Jakoś pojąć nie mogę co to za problem podwieźć kogoś, kto jest bliskim znajomym, bliżej miejsca docelowego. A nawet pod sam blok. Że paliwo? Dogadać się można.
Kiedyś mnie tak mama podrzucała, że dalej miałam w deszczu od miejsca wysiadki niż gdybym doturlała się autobusem, bo tam nie ma jak zawrócić, nie ma miejsca do parkowania czy cokolwiek innego.
Żeby nie było jeżdżę i odwożę ludzi często. Nie że jestem teoretykiem

ototo Odpowiedz

5 lat i taki spryt,szacun :)

Dodaj anonimowe wyznanie