Siedząc w rogu kawiarni poczułam się nazbyt bezpiecznie i wypuściłam z siebie cichacza okrutnika. Raz w życiu trafia się tak niespodziewanie żrący pierd i raz w życiu zdarza się, że podchodzi do mnie przystojny chłopak, pyta o moje imię itd. No i to oczywiście nastąpiło jedno po drugim w odstępie może 30 sekund, więc chłopak był uśmiechnięty tylko do pierwszego wdechu, później wyjątkowo szybko się oddalił.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kara za zasmradzanie powietrza innym.
Karę to dostał ten chłopak, nie wiadomo za co :)
Przecież każdy tak robi jak nikt nie widzi 😊
Nie, nie każdy. I tak jak ogóle tematyka bąków i kupy mnie bawi, tak uważam to za buractwo wydalać smrody w miejscu publicznym (czym innym jest dom który rządzi się swoimi prawami), od tego są toalety. Rozumiem skrajne przypadki jak problemy żołądkowe w miejscu bez toalety, ale autorka siedziała w kawiarni, no błagam
Nie, nie każdy. Ktoś z odrobiną kultury nie spierdzi się pod nosem innych.
I tak każdy przyzwoity kiedy jest w markecie bez kibla, a najbliższy na Orlenie kilometr dalej, przerywa zakupy i leci puścić bąka w kiblu 😂
Zawsze mogłaś udawać i spytać się czy też czuje ten smród xd
Np. "Czy czujesz ten smród który pojawił się tu wraz z tobą?"
A to pech
I co nauczyło cię to czegoś?
To się nazywa zjawić się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie 😂 😂
No cóż, widać to nie był "ten jedyny" i szybciej niż się spodziewał został poddany próbie, której jak widać nie przeszedł. Ten właściwy by został i zniósł to po męsku! 😜 hahah
Nie przeszedł testu :D
Bączuś