#6CufG
Przeżyłem psychiczną gehennę i szedłem w dół po 5 kg miesięcznie. Kochałem, to schudłem. Ona za to przytyła. Tendencja się odwróciła. Powiedziałem jej to samo, że ma schudnąć, bo mi się nie podoba i mnie nie podnieca w łóżku. Otworzyłem tym puszkę Pandory. Zrobiła ze mnie najgorszego, płytkiego faceta bez uczuć, któremu w głowie tylko seks. Jej znajomi i po części moi też mają mnie za płytkiego bydlaka, który zrujnował jej psychikę i zdrowie, i zamiast wspierać, niszczy.
Mój mózg jest chyba za mały, żeby to ogarnąć - kiedy ona chciała mnie zostawić, bo byłem gruby, wszystko było OK. Jej koleżanki mówiły jej, żeby nie marnowała sobie ze mną życia, że zasługuje na kogoś lepszego, że dobrze robi itp., a mnie ludzie cisnęli, że to normalne, że jak się spasłem, to ona już może mnie nie chcieć, żebym nie oczekiwał zrozumienia, bo to moja wina itp. Natomiast kiedy ja jej powiedziałem, że jest gruba i ma schudnąć albo odchodzę, to już nikt mi nie powiedział, że dobrze robię, za to stałem się obiektem ludzkiej pogardy, a ją każdy wspiera. Te społeczeństwo jest jakieś chore.
A co Cię obchodzi opinia innych. Nie podoba Ci się w związku, nie jesteście związani małżeństwem, dziećmi, czy wspólnym kredytem, to odejdź, znajdź sobie inną, a ona niech gada co chce. Jeżeli jej zależy to się ogarnie i zastanowi nad sobą, jeśli jej nie zależy, to ten związek nie ma sensu.
Łał. Jeśli naprawdę to była sytuacja 1:1, to macie pojebanych znajomych (a raczej ona ma xD).
Ale czekaj, bo jest jeszcze opcja, że celowo pominąłeś opis tego JAK przekazaliście sobie wspomnianą informację xD Mogło być tak, że ona zaczęła temat wagi w miarę taktownie i np. tylko wspomniała o tym, że "przestałeś ją podniecać". Za to schudłeś ~10-15 kg i zorientowałeś się, że ona przytyła 5 kg, więc zacząłeś rozmowę z grubej rury, opieprzając ją że "strasznie się spasła" albo "zrobiła się jakaś taka tłusta"? xD
Ofc żartuję sobie i mam nadzieję że tak nie było 😊
Raczej napisał, że: "Pół roku temu po 5 latach związku zostawiła mnie dziewczyna, uznała, że jestem za gruby i przestałem ją podniecać i się jej podobać i nie ma ochoty nawet na seks." - czyli w pierwszym zdaniu masz, że nie było to ani delikatne ani zaledwie wspomnieniem. On z resztą, też poleciał na grubo: "Powiedziałem jej to samo, że ma schudnąć, bo mi się nie podoba i mnie nie podnieca w łóżku."
Opowiadanie raczej zmyślone, ale mogło i tak być. W solidarność jajników jednak wierzę, bo nie raz miałem z tym styczność i teksty ukazujące podwójne standardy, to już inna bajka.
"Zrobiła ze mnie najgorszego, płytkiego faceta bez uczuć, któremu w głowie tylko seks. Jej znajomi i po części moi też mają mnie za płytkiego bydlaka, który zrujnował jej psychikę i zdrowie, i zamiast wspierać, niszczy." - chłopie, jak to jednak prawda, to uciekaj od niej i na nic się nie oglądaj.
Przecież to już stare jak świat podwójne standardy.
I to właśnie jest smutne.
Tak było, nie kłamię.
I te wszystkie osoby, co piszą "nie wierzę", bo jak to tak facet może mieć czasem gorzej 🤦🏼♀️No musiała w tym być jakaś jego wina, tylko zawoalowana xD
Też mnie to dziwi. Jeszcze te pretensje w jego stronę, że pewnie w zły sposób to przekazał. XD
A jakby autor był kobietą to by każdy współczuł, kazał wyjść z takiego związku etc etc.
Bo sytuacja jest opisana tak jednostronnie ze aż niemożliwe. Nikt nie mówi ze nie mogło się tak zdarzyć bo facet jie może mieć gorzej tylko jest to napisane jak smutna fantazja jakiegoś seksisty co próbuje udowodnić ze standardowo to mężczyźni są pokrzywdzeni.
Nie wierzę w to ani trochę.
TO społeczeństwo.
Witaj w Polsce.
Mam nadzieje ze zostawiłes tego pustego grubasa.
Takie so już te baby