#6CrVI
Szłam się kąpać, ale nie udało się, bo myłam się jako ostatnia i w domku nie było już ciepłej wody. Wkurzona wyszłam z łazienki, zaczęłam krzyczeć i wyzywać partnera, że zużył całą ciepłą wodę i teraz nie mam jak się umyć. Obrażona cały wieczór się do niego nie odzywałam.
Następnego dnia wstałam jak gdyby nigdy nic. Kiedy mój chłopak właśnie wychodził spod prysznica, postanowiłam go przytulić. Dotknęłam go i odskoczyłam, tak bardzo był lodowaty. Zapytałam:
- Boże, czemu jesteś taki zimny?
On odpowiedział:
- Kąpałem się w zimnej wodzie, żebyś ty miała ciepłą, kochanie.
W tym momencie tak mi się przykro zrobiło, że zamurowana stałam i nie wiedziałam, co powiedzieć.
Tak, jesteśmy nadal razem. 2 dni temu minął rok. Z mojej strony to był jedyny taki incydent, ale do dziś go nie mogę zapomnieć. ;/
Życie z takimi humorzastymi pannami to czysty masochizm. Albo desperacja.
Każdy ma gorszy humor, nigdzie nie jest napisane że jest humorzasta.
Nie każdy obraża się na partnera, bo zużył ciepłą wodę. Ciekawe jak reaguje w bardziej nerwowych sytuacjach. Strach pomyśleć. Dorośli ludzie powinni kontrolować swoje reakcje.
Ba, właściwie nie tyle kontrolować reakcje, co kontrolować hierarchię ważności, jaką się nadaje sprawom. Nieumycie się raz, czy też wzięcie zimnego prysznica (swoją drogą, polecam) to nie jest sprawa wymagająca dąsania się przez cały wieczór. To mam na myśli.
Cóż niektórzy lubią życie na krawędzi...
Rozkapryszona pindzia i pantoflarz.
🥰 🥰 🥰 Ojeeeejciu jaki słodziak zrzygałem się 🤮
Problemy nastolatków
Współczuję mu takiej partnerki...
No to go przeproś i po sprawie reszta wiele beidzie takich akcji bo łatwiej nam się wyżywac na kimś kto jest nam bliski chociaż rąk nie powinno być
Brał prysznic wieczorem, no i potem rano, ale ci się higienista trafił😅
Jak by w nocy był seks to zrozumiałe żeby się odświeżyć ale jak byłaś obrażona to chyba nic nie było??? A może??