Jestem młodym lekarzem, który rozpoczął niedawno pracę ze starszymi medykami. Ja i moi koledzy po studiach jesteśmy przerażeni, mimo że dorośli z nas faceci, jak niską opinię o pacjentach mają starsi lekarze. Dla nich pacjenci są nikim. Cieszą się z ich śmierci albo jej oczekują, nawet jeżeli pacjent nie cierpi. Idealny szpital dla starych lekarzy to szpital bez pacjentów.
Jest to zjawisko masowe, występujące w wielu szpitalach. Sami jako początkujący nic nie możemy zrobić w tej sprawie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Z punktu widzenia pacjenta, niestety, ale w wielu przypadkach tak jest. I to nie tylko wśród starszych lekarzy.
Właśnie leżę w szpitalu , jest jeden lekarz , mówi- niech słucha, widzi, zrobi, -pyta mnie o dawki leków które używam, więc mówię- to pół tabletki, pozostałe po jednej.Ale mnie chodzi o dawkę, mówię- te leki są tylko w jednej dawce... wywód o nieodpowoiedzialnosci itp.Doradzilam sprawdzenie w Vademecum, poszedł w ...
Nie ma jak gnębienie pacjenta za własną niekompetencję 🤦🏼♀️🤦🏼♀️ Trzymaj się tam...
jak mi ktos mowi "niech" zrobi, powie, idzie itp. to zaczynam grac w te gre i pytam- kto?
jak lekarz mowi- no ona, to pytam, jaka ona :)
Jak widać, czasem pasuje cytat: "Przysięga Hipokratesa to śluby hipokryzji".
* hipokryty
Na szczęście tej przysięgi już od bardzo dawna się nie składa.
Zapisz sobie te słowa i poczytaj, gdy będziesz w ich wieku. Dopiero wtedy będziesz "mniej więcej" wiedział, co, jak i dlaczego właśnie tak.
Hvafaen pacjenci też święci nie są. Owszem, obrywa się przez to później tym będącym w porządku, ale to dotyczy każdej "usługowej" pracy. Sama przepracuj całe życie w miejscu tego typu - też się wypalisz i znienawidzisz ludzi.
@MojitoGhost
Jest różnica między usprawiedliwieniem a wyjaśnieniem i Hva ma tutaj rację. Zachowanie pacjentów może wyjaśniać zachowanie personelu medycznego, ale go nie usprawiedliwia.
@MojitoGhost: Jak ktoś nie ma cierpliwości, nie lubi ludzi (albo dodam od siebie: brzydzi się kontaktu z pacjentem), to nie powinien pracować w tym zawodzie - powiedziała pewna znajoma emerytowana nauczycielka, która do końca pracowała z pasją. Ale wiadomo, że w dawnych czasach jak już ludzie wybrali, to na całe życie, nie było kultury zmieniania pracy, gdy miało się wyuczony zawód, tylko weszło się w jakiś "kanał" i się w nim siedziało. Jeśli pacjent źle się zachowuje, to należy mu to uświadomić i nawet go ofuknąć, ale jeśli lekarz ma alergię na wszystkich ludzi, to nie ich wina.
Po latach patrzenia się na śmierć kilka-kilkanascie h dziennie, patrzenia się na czasami tragiczna sytuację służby zdrowia tylko najsilniejsze jednostki wśród lekarzy i pielęgniarek nie zobojętnienia do reszty i nie nabawia się znieczulicy
Jakoś trzeba odreagować. Jak przez całą noc walczyłeś o życie chorego, a on zmarł nad ranem, to rzucenie komentarzem w stylu "narobiłem się, a ten stary dureń wykitował" powoduje, ze jakoś to łatwiej znieść i następnego dnia przyjść do pracy.
To dlatego aplikujecie ludziom niesprawdzone specyfiki przeciwko wirusom znanym od lat 60-tych? Które i tak nie działają? I odmawiacie leczenia w przypadku infekcji, zalecacie "leczniczą kwarantannę"? Ile do kieszeni od picera czy innego astry zenka poszło?
Kolejny wywód antyszczepa...
@Eldingar
Nie próbuj... Zmarnujesz czas.
Oczywiście jest to naganne, ale też z drugiej strony staram się zrozumieć ludzi, którzy codziennie walczą o cudze życie i niejednokrotnie te walkę przegrywają.
Podkreślam - staram się zrozumieć, ale nie rozumiem.
Dla większości lekarzy pacjent to tylko kawałek mięsa, dla prywatnych - portfel.
tak samo jak jesteś młodym nauczycielem wsród starszych...