#628Ye

Moja była współlokatorka po dwóch latach bezproblemowego wspólnego mieszkania, na sam koniec w czasie swojej wyprowadzki mnie okradła, ja byłam wtedy w pracy i naprawdę nie spodziewałam się, że to zrobi. Dwa lata mieszkałyśmy razem i nigdy wcześniej tego nie zrobiła. Część rzeczy udało mi się odzyskać, bo na skradzionym tablecie miałam zainstalowany program do namierzania sprzętu. Część zabrał jej znajomy, który pomagał jej w przeprowadzce i ona nie wie, gdzie on mieszka.
Sprawa oczywiście na policji, ale nikt się tym nie zajął.

To było rok temu. Dziś bezczelna napisała do mnie, czy uszyłabym jej maseczki, bo jej nie stać na zakup. Tak po prostu, jakby nigdy nic się nie stało....

Odmówiłam. Była bardzo zdziwiona tym faktem, bo przecież uszyłam maseczki dla paru naszych wspólnych znajomych, to co za problem...
PaniPanda Odpowiedz

Ludzka bezczelność nie przestaje mnie zadziwiać

Ekoniks Odpowiedz

Dlaczego odmówiłaś? Przecież jej się NALEŻY.

bazienka Odpowiedz

poweidz, z euszyjesz jak odda ci reszte skradzionych rzeczy :)
dziwie sie, ze jej nie zablokowalas i nie rozpowiedzialas wsrod znajomych, by uwazali na zlodziejke

paella

Dokładnie. Czasami działa to lepiej niż zgłoszenie na policję.

Vito857 Odpowiedz

Dziwię się, że policja się tym nie zajęła. Tablet to już sprzęt raczej powyżej 500 zł, zatem jego kradzież to przestępstwo.

DisabledBunny

Dokładnie. A w wyznaniu mówi o większej ilości przedmiotów. Kwota raczej dość spora.

GrubySchudl Odpowiedz

Trzeba było powiedzieć żeby ukradła ;)

Herubina Odpowiedz

Uszylabym. Za gruby hajs oczywiście :)

Tashiris Odpowiedz

Ja bym uszyła, ale z odpowiednią "dekoracją" np. napisem "mam lepkie rączki" i to po obu stronach 😁

Corazwiecejpustki

Lepiej wyhaftowac chinskimi lub japonskimi znakami. Pewnie niejedno selfie sobie strzeli i wstawi na fb albo podobnie.
Dokladna tresc napisu mozna jeszcze zoptymalizowac.

Automultiplikacja Odpowiedz

Mogłaś jej zaproponować żeby wpadła na kawę i sobie ukradła wychodzac

Smutnabula Odpowiedz

Ja bym uszyła. I wystawiła rachunek na łączną kwotę tego co ukradła. Wiem że by nie zapłaciła ale dla samej satysfakcji coś takiego bym zrobiła.

MaxEM Odpowiedz

A może ona Cię nie okradła, tylko ktoś wykorzystał fakt jej przeprowadzki?

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie