#5fm6O
Mój brat był perfidnym szantażystą od małego, chorowity, potrafił to wykorzystać na swoją stronę w życiu rodzinnym. Sytuacja inaczej się miała poza domem. Cwaniak malał jak penis w zimnej wodzie. Przez całe moje życie w rodzinie zawsze stałam na uboczu, ta lepiej ucząca się, lepsza gwiazda była spychana na bok, gdy młody tylko kichnął lub prychnął. Nie lubiłam tego, ale cóż, przyzwyczaiłam się. Dodatkowo, gdy coś przeskrobałam, to mnie szantażował pod...rdoleniem.
W gimnazjum brzydka nie byłam, blond dziewczyna, normalna laska z sąsiedztwa, posiadająca dużo kolegów, bo zawsze wolałam mieć kumpli i wśród nich kilku adoratorów. Moi kumple byli też kumplami brata. Ten mały, rudy i chudy parszywek próbował czego tylko nie mógł, żeby zatruć mi życie. Któregoś dnia świta moich kumpli zapytała się co się stało, bo płakałam po powrocie ze szkoły. Znów młody gówniak próbował wysępić kasę za milczenie o jakiejś pierdole, która wtedy wydawała mi się sprawą życia i śmierci, a ja tej kasy nie miałam.
Został postraszony, że jeszcze jedna taka akcja i wtedy dostanie na serio. Na początku się przestraszył, ale za chwilę znów zaczął mnie dręczyć, tylko myślał, że od kumpli nie dostanie.
Do tej pory nie wie, że "te zbiry z sąsiedniego osiedla" to tak naprawdę moje kochane chłopaki i nie wie za co dostał, ale od tego momentu przestał kozaczyć w domu i mnie zostawił w spokoju. Dzięki tej akcji ma już jednego dorabianego zęba. Ale nadal o tym nie wie. Nikt nigdy się o tym nie dowie.
Opieka nad młodszym rodzeństwem: inny wymiar. :D
Doszłam do momentu "pod..rdoleniem" i myślę sobie kurde co to jest rdoleń i czemu brat autorki akurat pod nim ją szantazowal.
Tak.
Chwilę mi to zajęło.
A ja nadal nie wiem o co chodzi
Też nie ogarniam
Podpierd.lić- naskarżyć, nakablować :D
Autorka wywaliła „pie”. W sensie że podkablowanie
Też tak myślałem
Ale ciemnota.
Polecam pisać tak: pod@!#rdoleniem, może większość szybciej zrozumie :)
@KrakowskiMoherek Twoją wersję od razu zrozumiałam!
Można jeszcze pod***rdoleniem, ale wersja Moherka z Krakowa jest lepsza :P
Strasznie się to czyta, ale w sumie dobra historia.
Coś mi się wydaje, ze to jednak Ty byłaś tą złą.
Rudy jest to co sie dziwisz??
Święta są okresem:)
należało sie gowniarzowi
a słowo parszywek mi sie skojarzylo ze szczurem Rona z Harry'ego Pottera :D
Widze, ze masz spory poklask ze strony innych, ale serio - nasyłanie kolegow zeby pobili brata jest powodem do dumy? Brata, ktory, jak wynika z wyznania, jedynie cwaniaczy i bierze kase "za milczenie"? Wiem, wkur*ące, ale bez przesady...
No tak bo lepiej zyc pod butem gowniaka bo rodzice nie ogarniaja wychowywania dzieci. Nie sadze by autorka zrobila ty po jednej akcji. Nie byla to najlepsza opcja ale brak reakcji jest jeszcze gorszy.
Ja wiem ,ale obiecuję że nikomu nie powiem 😉
Pozwoliłaś, żeby twoi przyjaciele, zabili twojego rodzonego brata do tego stopnia że potrzebował nowego zęba? Nic tylko pogratulować.
Zbili
I co z tego, że rodzony? On był chójem dla swojej RODZONEJ siostry XD
Cara25401 . Nie mówię że nie należała mu się kara, mowie ze powinna ja sama wymierzyć. Mam młodszą siostrę która też nie jest święta i czasami wolałabym żeby jej nie było, ale to nie zmienia faktu że jak chłopak z podwórka podbił jej oko to złamałam mu rękę.
Jak miała sama wymierzyć karę, skoro z wyznania wynika, że była gorzej traktowana przez rodzinę? Miałaby przeje.ane