#5YnRt
Od 2 tygodni prawie zawsze kiedy wracam z ubikacji, on po minucie idzie tam zaraz po mnie (niestety mamy 1 wspólną toaletę). Ok może raz, drugi, trzeci to przypadek, ale nie jakieś 9 razy na 10. Czuje się z tym głupio i w ogóle nie wiem co o tym myśleć. Może to amator odświeżacza do powietrza albo moich porannych bąków po jajecznicy zjedzonej na śniadanie?
Wczoraj koleżanka z biurka obok spytała czy wiem o moim toaletowym wielbicielu, jak się okazało od tygodnia biła się z myślami czy mi o tym powiedzieć, bo sprawa wygląda absurdalnie... Uznałyśmy, że trzeba coś wymyślić żeby go zniechęcić i wpadłyśmy na idiotyczny plan.
Napisałam na karteczce tekst "Przestań za mną tu przyłazić zboku, bo cale biuro się dowie!!!", poszłam do ubikacji, zostawiłam ją w umywalce tak by przy myciu rąk to przeczytał. Był też plan B gdyby jednak mój wielbiciel nie zechciał iść na poranną aromaterapię - koleżanka miała pójść i zabrać liścik by nie trafił w niepowołane ręce.
Wracam z toalety, czekam minutę, dwie, trzy i jak na złość koleś postanowił zostać w fotelu. Koleżanka podnosiła już tyłek by iść po liścik, niestety kierownik był szybszy...
Byłam pewna, że znajdzie wiadomość i będzie afera, wróci po 5 minutach, jak gdyby nigdy nic i usiadł na swoje miejsce. Jakieś 10 minut potem koleżanka poszła zobaczyć co zrobił z karteczką i jak się okazało leżała tam gdzie ja zostawiłam - w umywalce.
Teraz nie dość że pracuję z jednym zboczkiem amatorem toaletowych zapachów, to wiem, że mój kierownik nie myje rąk po skorzystaniu z toalety.
Chlopak pewnie wstydliwy, plus nowa praca. Wyjscie starszej stazem kolezanki traktuje jak przyzwolenie na odejscie od biurka. Na zasadzie "ona byla, ja tez moge".
Doookładnie! :)
Najczęściej te najbardziej oczywiste powody zachowań pomijamy- żeby dorabiać sobie gigantyczno-wyimaginowano-fantastyczne filozofie.
Pomyślałam dokładnie o tym samym
To jest oczywisty powód? Kurcze chyba w podstawówce a nie w pracy...
Jeżu. Ja jak idę do toalety, to zazwyczaj wychodzi że idę od razu po naczelniczce. Nie myślałam, że ktoś może mieć na ten temat jakieś rozkminy
"Panie, dlaczego Panu się chce zawsze wtedy kiedy mnie się chce?!"
Czy tylko mi pisanie tej karteczki wydało się dziwnym pomyslem samym w sobie? ;)
Bardzo niekomfortowym.. chłopak wraca z toalety po przeczytaniu tej karteczki i co? Ma przeprosić, skomentować to jakoś?..
Nie rozumiem czemu od razu od zboków wyzywać chłopaka.
Naprawdę musisz dzień w dzień jeść na śniadanie tą jajecznicę? Opanuj się! 😂
Myślę, że jakby to był zbok, to by za każdym razem stał pod drzwiami i czekał aż wyjdziesz, a nie szedł już po "przedstawieniu"...
Co do karteczki, to może być tak, że kierownik ją przeczytał, tylko pomyślał, że to do niego, bo może sam ma coś na sumieniu i wyszedł w popłochu udając, że o niczym nie wie dla pozorów?
*tę jajecznicę
Albo zwyczajnie zignorował.
Bo to że chce mu się wtedy kiedy Tobie się chce zaraz oznacza zboka -.-
Kierownik pewnie odłożył karteczkę na bok, umył ręce i odłożył kartkę na miejsce :p
No chyba jednak nie:)
Gdyby odlozyl kartke do mokrej umywalki po umyciu rąk, to kartka rowniez byłaby mokra. Dlatego uwazam, ze raczej tak nie zrobil.
Jest jeszcze jedna opcja: chłopak nie lubi siadać na zimnym tronie. 😂
W sumie niegłupia teoria... bo niby kto lubi jak tron jest zimny? 😂
A że gość wyczaił, że koleżanka z rana też zawsze ma zwyczaj robić posiedzenie z rana w pracy, to wspaniałomyślnie czeka aż pójdzie pierwsza i mu wygrzeje deskę i dopiero idzie po niej 😜
Ja nie lubię ciepłego. To takie niekomfortowe.
Moje ziomki w pracy mają synchronizacje na pęcherz i chodzą też zawsze jeden po drugim. Po prostu mają podobną pojemność pewnie i dlatego chce im się w tym samym momencie. A ty dorabiasz filozofię... Kobieta.