#5RbNi
Dziś chciałem zsumować i podzielić dość długa listę zakupów (nadal się składamy i dzielimy zakupami), więc wziąłem jej kalkulator.
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy podchodzi do mnie i głaszcze kalkulator i mówi "Przepraszam, tak, wiem nie jesteś do tego stworzony".
Ja wiem, że ludzie z polibudy są dziwi, ale aż tak?!
Jeśli ten kalkulator posiada funkcję wibrowania, to możesz się pakować.
Komentarz jeszcze lepszy niż wyznanie XD
I wysuwaną antenkę
A może do tego prawi jej więcej komplementów niż jej facet
No, na pewno podaje czesciej prawidlowe odpowiedzi. A czasami to nawet wyniki!
Widocznie ma wiecej funkcji niz ty
Niektore z nich nieliniowe a bywa, ze i wykladnicze. To jest dopiero odlot.
Nie zrozumiesz... Kalkulator nie pyta, kalkulator rozumie
Całe życie używałem prostego kalkulatora. Na studiach kazali kupić te zaawansowane. Wszystko spoko, tylko że przyszło do kolokwium, a ja nie wiedziałem, jak to dziadostwo się włącza i musiałem prosić prowadzącą, żeby mi go włączyła.
Postac zważywszy na to, że kupiłem go godzinę przed kolokwium i jeszcze powtarzałem materiał - nie przemyślałem. Zresztą nie przypuszczałem, że nie będę sobie mógł poradzić z czymś tak prozaicznym jak włączenie kalkulatora
Co się czepiliście tego kalkulatora, kupił późno, to kupił, nie sprawdził to trudno. Chłopak opowiedział zabawną moim zdaniem anegdotę a wy się głupiego kalkulatora czepiliście, rzucajcie kamieniami bo wam nigdy nie zdarzyło się nie pomyśleć. Naskakujecie jakby od jego złożonego, trudnego do włączenia kalkulatora zależało wasze życie, śmiesznie roszczeniowa postawa ;-) zamiast czepiać się głupot zajmijcie się, nie wiem... Poznawaniem obsługi owego złożonego kalkulatora, może was odstresuje i te kije z wiadomych miejsc uda się przy okazji wyjąć :-P
Dlaczego wszyscy używają kalkulatorów naukowych na studiach? Ja też tak chcę. Nawet umiem już używać. Dostałam jeszcze w gimnazjum za jakiś konkurs, to był czas się pobawić (na początku też nie umiałam go włączać ani wyłączać,a już używanie przycisków z Shiftem to była czarna magia, dopóki nie ogarnęłam, że Shift to Shift), ale przez całe liceum mieliśmy zakaz, tylko proste, a teraz na studiach w ogóle nie używamy...
Ja tam ją rozumiem, mój kalkulator przeszedł ze mną nie jeden bój (sesję) i tak wiele nas łączy, że nie wyobrażam sobie iść do pracy bez niego :D Taaak... leży sobie teraz spokojnie obok mnie :D
Dziwne? Niezbyt
Śmieszne/urocze? Może tak