#5Ofcy

Bardzo mnie wkurzają wyznania typu "tak mi źle, tak niedobrze, bo nie mam chłopaka /dziewczyny. Sam fakt bycia singlem jest OK, ale ta presja otoczenia"...

Gówno, nie presja. Takie żale to próba zwrócenia na siebie uwagi i może ktoś fajny się mną zainteresuje. Koleżanki mają Cię w dupie? Kumple wystawili? Może jednak nie jesteś tak fajna/y, jak Ci się wydaje. Nie ma wolnych osób w Twoim otoczeniu? Nikt nie zwraca uwagi na Twój "krzywy ryj" (cytat z któregoś wyznania) - a może to Ty masz za wysokie wymagania?

Mam w swoim otoczeniu osoby po 40., które są ciągle same, bo w każdym szukają potencjalnej partnerki/partnera, jednocześnie od razu sabotując tę osobę - za małe cycki, za duża dupa, nos jakiś dziwny, kiepski samochód itp., itd. A sami nie mogą wiele dać od siebie.

Kurde, spójrz w lustro na siebie takim wzrokiem, jakim patrzysz na ludzi na ulicy, oceń siebie tak, jak oceniasz innych! Ile sobą prezentujesz? Nagle nie masz fajnej fury, bo albo nie masz jej wcale, albo masz 15-letnie auto na rodziców. Dostrzeżesz, że masz może krzywy nos, małe cycki, dużą dupę albo inne wady, które widzisz u innych.

Spuść z tonu, a szybko kogoś znajdziesz. Bo gdybyś na serio był / była pogodzona z byciem singlem, to takie wyznania by nie powstawały.
Dziękuję za uwagę.
sllen Odpowiedz

Dobrze gada !!!!! polać jej lub mu
potwierdzam ludzie użalają się nad sobą szukają księcia z bajki lub księżniczki.
A życie to nie bajka, jak obniżysz wymagania zaakceptujesz wady, również swoje.
To zmieni się w bajkę :)

Smutnabula

Ale gadka o presji społeczeństwa to nie gówno prawda. Aktualnie jestem w wieku gdzie ludzie biorą śluby i zakładają rodziny. To jak krzywo patrzą na mnie i mojego narzeczonego, to jak wszyscy wokół naciskają na ślub czy dzieci potrafi być naprawdę straszne. Nie liczą się nasze plany tylko to jak według innych powinno być. Dopiero naprawdę wredne odpowiedzi, a nawet kłótnie potrafią tych co bardziej wścibskich odstraszyć. A życzenia "szybkiego ślubu i gromadki dzieci" bokiem wychodzą.
Zakładam że to zależy od otoczenia ale wierzcie mi presja potrafi być wręcz obrzydliwie silna.

bazienka

ale co cie obchodzi jak "patrza" inni ludzie ( rozwalaja mnie te "wymowne spojrzenia")? to twoj narzeczony i twoje zycie nie ich
co z tego, ze "naciskaja", kaz im sie odpiwerdolic tylko moze w grzeczny sposob
po co ci wscibscy znajomi? albo toksyczni? nie zadawaj sie z nimi a jak musisz, bo np. praca to ograniczaj sie do kontaktu formalnego i zbywaj, jesli trzeba, to chamsko
unikaj takich osob i sytuacji, jak nie mozesz, to odpowiadaj asertywnie

Smutnabula

bazienka podziękuję za wspaniałe porady. Nie miałam zielonego pojęcia że tak można. A tak na poważnie. Największy nacisk jest zazwyczaj że strony rodziny, bliższej lub dalszej. Tu kontaktu tak łatwo się nie zerwie - i stąd też wzmianka o kłótniach. Ponadto najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy jak ten nacisk wygląda. Często wynika nawet że zwyczajnych rozmów i nawet bywa niezamierzony. Jednakże gdy po raz któryś słyszysz że ktoś ma dzieci czy ktoś bierze ślub po czym następuje pytanie czy my coś planujemy zaczynasz mieć odruch wymiotny. 3 lata jestem zaręczona i 3 lata się tym nie chwalę. I 3 lata ciągle ktoś o tym papla że pora na ślub. Wedle twojej porady musiałabym niemal do nikogo się nie odzywać, nie licząc kilku osób które się tym nie interesują. Niestety tak to działa że ludzie lubią o tym gadać i uważają to za wspaniały punkt zaczepienia do rozmowy.

bazienka

ja to jestem wredna osoba i jeli zwykle prosby o niewpierdzielanie sie w moje zycie bez mydla nie skutkuja, to najpierw zwyczajnie ucinam takie rozmowy, wychodze, czerwona sluchawka na telafonie
a potem zaczynam odbijac pileczka- a u cioci jak pozycie z mezem? a kiedy ostatni raz byl seks?
albo wtedy sie reflektuja, zeby nie pytac, albo sie obrazaja i tez masz spokoj
ale to juz serio jechanie po bandzie podobnie jak na pytanie kiedy bedziesz miala chlopaka/dzieci/slub odpowiadanie- nie twoja sprawa. po prostu.

Smutnabula

bazienka no pewnie. Bądź wredna dla każdego. Bądź wredna bo ktoś zaczyna rozmowę na temat, który jemu się wydaje uprzejmy lub miły. Za taką poradę również podziękuję bo nie zamierzam być zwyczajnym bucem i rozumiem że nie każdy ma intencję żeby się komuś do życia wpierdalać.
Po za tym każdemu kto próbuje wcisnąć nosa w moją prywatność odpowiednio go przycinam. Nie przyszłam tu po porady, a jedynie powiedzieć, że dla osoby która stara się normalnie funkcjonować w społeczeństwie (i w miarę uprzejmie) presja bywa naprawdę silna. I ta presja nie zawsze jest wywoływana świadomie.

bazienka

lepiej znosic czyjes wscibstwo i wkurzac sie w sobie, fundujac sobie jakies autoagresywne choroby
na poczatku mowie o probuie uprzejmego i ASERTYWNEGO zalatwienia sprawy pt. mowisz, ze nie chcesz o takich rzeczach rozmawiac i zeby nie pytali cie o to wiecej
jak nie dziala, to wtedy wchodzi asertywnosc i konsekwencje- konczysz rozmowe za kazdym razem jak taki temat pada, odczocdzisz, wychodzisz, wylaczasz rozmowe
jak sie nie naucza to dopiero na koncu jest wrednosc, bo ile mozna

Smutnabula

bazienka - właśnie doszłaś do metodyki jaką stosuję na co dzień. Na jednych działa na innych mniej. Jeśli uważasz że to eliminuje presję to no cóż.
Zresztą mówiłam że nie przyszłam tu po porady. Po co w to brniesz?

Heppy

Smutnabula najlepsze co usłyszałam, to, że po 7 latach związku to „chłopak to nie jest na poważnie” 😂, bo nie jest narzeczonym albo mężem. A ci co wzięli ślub i sobie narobili dzieci, tylko szukają okazji, żeby spierdzielic z domu, bo maja się dość. Ale są po ślubie, wiec ich miłość jest lepsza ;)

PoraNaPiwo Odpowiedz

Jest w tym sporo prawdy, ALE. Po pierwsze presja społeczeństwa to nie mit. Na ludzi bardzo naciska się, aby byli "normalni", czyli ślub i dzieci, bo tak wypada. Sporo osób nie zna i nie umie zrozumieć innych możliwości. Po drugie, z tym opuszczaniem z tonu, to ja się do końca nie zgodzę. W życiu nie związałabym się z kimś, tylko po to, żeby nie być samemu. No nie ma takiej opcji. Dla mnie wygląd jest akurat najmniej istotny, bo na wiele czynników nie mamy wpływu, ale na to czy ktoś jest fleją, już tak. Tak samo z charakterem, sa pewne cechy, których ja nie akceptuje. Natomiast co do statusu materialnego nigdy nie szukałam księcia, czy bogacza, ale też nie zaakceptowałabym osoby która jest wolnym ptakiem, albo jest na garnuszku u rodziców dziesięć lat po szkole.
Także no, są rzeczy, w których można pójść na kompromis, a sa takie dla których nie powinniśmy odpuszczać. Coś na zasadzie lepiej być samemu niż z byle kim.

Widliczka Odpowiedz

Dokładnie tak. W końcu ktoś napisał prawdę. Że też ludzie są tacy głupi i nie wiedzą, że lekarstwem na bycie singlem jest obniżenie wymagań. Chłopak upija się co tydzień do nieprzytomności, albo ćpa? Ty też jesteś pewnie uzależniona od słodyczy skoro jesteś gruba, więc nie wybrzydzaj! Na pierwszej randce opowiada tylko o swojej byłej, albo marudzi, że Ty jesteś brzydka? No skoro masz krzywy ryj to się nie dziw! Jest zapożyczony po uszy, ale długi jeszcze rosną, bo mu ostatnio karta nie szła? Jak sama zarabiasz minimalną krajową, to co, chciałabyś bogatego księcia z bajki? Lub w drugą stronę : laska w wieku 30 lat pracuje wyłącznie w firmie "szlachta nie pracuje"? Sam nie masz fajnej fury, przegrywie, więc nie marudź! Inna nawet się z Tobą chętnie umówi i na wszystko chętna, ale zawsze musisz za wszystko płacić i non stop sponsorować jakieś super prezenty? Jak jesteś brzydki, to sie nie dziw! Osoba chce się z Tobą umówić, ale wygląd zupełnie nie w Twoim typie i ma baaardzo małe cycki? No bo to facet głąbie, a Ty jak jesteś takim homofobem, że cycki ważniejsze, to do końca życia będziesz sam!

Dragomir

Hahaha :)

niepyskuj

Jaki homofob? Ty jesteś jakaś przyjebana czy co? Stary wchodził ci do wanny?

ProstowOczy

Haha, ostatnie zdanie perełka! 😂😆

Heppy

No fajnie gdyby tylko tak było. Zazwyczaj koles lub laska jest sama i podbija do najbardziej przystojnego i ogarniętego chłopaka/dziewczyny, nawet jeżeli są zajęci, bo on/ona MUSI mieć tego najlepszego, a na ludzi na swoim poziomie nie zwraca uwagi.

beverlymarsh Odpowiedz

Tak a potem kobieta uzna, że co z tego, że pije albo czasem uderzy, ja też idealna nie jestem i bum! fala wyznań o ucieczkach od toksycznych partnerów

IloveLuci Odpowiedz

Witam, z tej strony autorka jednego z tych wyznań. Nie mam zamiaru się wykłócać, czy zarzucać komukolwiek przeinaczanie faktów, chcę tylko odpowiedzieć. Otóż nie, nie mam wymagań z kosmosu, prawdę mówiąc wyzbyłam się jakichkolwiek wymagań, o co zresztą zostałam zjechana w komentarzach przez Starlycious2. Napisałam to wyznanie pod wpływem emocji, po prostu chciałam się gdzieś anonimowo wygadać.Nie, nie napisałam tego, żeby otrzymać współczujące poklepywanie po główce albo by znaleźć sobie na anonimowych faceta. Starałam się z pokorą przyjmować komentarze i wyciągnąć coś pozytywnego z dyskusji. Przepraszam mój błąd. Już pędzę błagać o związek któregoś z tych facetów, którzy mówili mi w twarz, że umówili się ze mną, bo nasi wspólni znajomi ich zmusili, a tak to nie mam szans nawet jakbym była ostatnią kobietą na Ziemi.
PS. To ja mam "krzywy ryj".
Pozdrawiam i ponownie przepraszam, że moje gorzkie żale zaburzyły estetykę tej strony i czyjąś wizję świata.
Życzę zdrowia.

Eureenergie Odpowiedz

No generalnie zgoda, bo te żale faktycznie są upierdliwe, ale serio są takie środowiska, gdzie ta presja wkurza. Ja tak nie miałem, ale moja dziewczyna już np tak i dopóki się nie poznaliśmy, to na porządku dziennym było wypytywanie o kawalera, a na jakichś większych spotkaniach rodzinnych, to w ogóle tragedia.

Wykupka

Jak można się tak nie szanować i pozwolić sobie na coś takiego 😮

Wykupka

Przepraszam, oddałam odpowiedź do złego komentarza

bazienka

zero asertywnosci to i tak sie konczy...

Mmpp00 Odpowiedz

Nic dodać, nic ująć. W punkt. W moim otoczeniu jest taki jeden kawaler, co to wobec niego kobiety takie okropne.. ALE TO NIC! I tak miała małe cycki. ;] Adonis może mieć każdą, ale nie ma żadnej. To wszystko wina tych głupich BAB!
A żeby była zachowana równowaga w naturze, idealnie uzupełnia się ze znienawidzoną przez siebie koleżanką, królową podrywu ze złotymi radami, wieczną singielką. Jeszcze się taki dżentelmen nie urodził, co by Izabeli dogodził. Ona nie zdzierży towarzystwa Adonisa, bo to cham i prostak, on nie będzie w tym samym pomieszczeniu egzystował, co szanowna Pani Izabela, co ,,tylko na kasę i wygląd leci".

bazienka2 Odpowiedz

Dobrze napisane

Benek0700880 Odpowiedz

Powinnien być dopisek "nie stosować na Tinderze i tego typu aplikacjach". Chyba, że faceci chcą zniżać wymagania do samej ziemi.

QueOlka Odpowiedz

Wyznanie tak samo potrzebne jak i te ww.

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie