Kiedy byłam mała, myślałam, że powiedzenie "w mordę jeża" wzięło się stąd, że był kiedyś święty Wmordejerz, którego wzywa się w różnych beznadziejnych sytuacjach, żeby pomógł.
Z błędu wyprowadziła mnie katechetka, kiedy podczas lekcji o świętych, spytałam kim był święty Wmordejerz.
Dodaj anonimowe wyznanie
Wmordejerzu, protektorze nasz, obroń nas przed kolejką do kibla, ochroń nas przed smrodem publicznych środków komunikacji, obiecaj nam świeżą wędlinę w masarni, święt Wmordejerzu wstaw się za nami dziś.
XDDDD lol
Amentt
się robi!
Jechałam dzisiaj autobusem i wiecie co? Śmierdział
Tłumacz się Wmordejerzu -.-
W morde jeza panie Ferdku
W dupe jeża!
No i co i gdzie jeszcze temu biednemu jeżowi włożycie :D
Przypomniało mi się wyznanie o cokropelce
Gdzie autor myślał, że klej kropelka nazywa się cokropelka
O, to ja byłam przekonana, że powiedzenie "wyskoczył jak filip z konopi" nawiązuje do biblijnej postaci - Filipa z Konopii. :D (Był Paweł z Tarsu, Jan z Arymatei itd., to czemu nie taki Filipek).
Skojarzyło mi się z wyznaniem o Stogusianie, w którym autorka była pewna że powiedzenie "szukać igły w stogu siana" wzięło się od jakiegoś (bodajże) rolnika - właśnie Stogusiana
to byl WSTOGUSIAN
Chryste :D
Ja oglądając Koziołka Matołka, który szedł do Pacanowa, bo tam 'kozy kują' zawsze zastanawiałam się co to do cholery znaczy kozykować :/ lata mi zajęło ogarnięcie, że chodziło o podkuwanie podków
genialne ;-)
no siema
Nieśmieszne
Wmordojeż 😂