Niedługo przed swoim ślubem pojechałem do stolicy na konferencję, na której poznałem pewną kobietę, nazwijmy ją Anią. Ania była wystrzałowa, inteligentna, świetnie się dogadywaliśmy – również po zakończeniu części oficjalnej. Trzy dni minęły jak z bicza strzelił. Nic dziwnego, że po powrocie do domu byłem jakiś dziwny, co nie uszło uwadze narzeczonej. Była sprzeczka, parę cichych dni, ale w końcu sytuacja wróciła do normy.
Przewińcie 10 lat do przodu. Ania wyskakuje mi na fejsie w znajomych znajomych. Z ciekawości wchodzę na jej profil, a tam... hasła pisowskie, hasła ultrakatolickie, imigranci do domu, aborcja to zło, tu różaniec, tam koronka.
Szczęka mi opadła i potoczyła się do kuchni. Jak żyję, nie spotkałem nikogo czyje pierwsze wrażenie tak bardzo różniło się od rzeczywistości.
Dodaj anonimowe wyznanie
Niespodzianka: ludzie się zmieniają. Rzeczywistość mogła być zgodna z pierwszym wrażeniem 10 lat temu, a później mógł pojawić się jakiś mocny kryzys, po którym kobieta zmieniła poglądy. Albo pojawiła się ważna osoba w jej życiu, pod wpływem której przyjęła wiarę katolicką. Albo cokolwiek, co ją zmieniło.
Moi znajomi, z którymi się nie widziałam rok, też bywają mocno zaskoczeni, bo w ostatnim czasie mocno zmieniłam poglądy, chociaż w inny sposób niż bohaterka tej historii.
Hvfaen, ciekawe założenie
Hbafaen, jeśli tak by było to raczej nie byłyby aż tak zdziwiony.
Ja kiedyś miałam podobnie - znajomi przyprowadzili na spotkanie pewną dziewczynę, którą poznali w pracy. Przegadałyśmy kilka godzin, normalnie miałam wrażenie, że trafiłam na bratnią duszę, byłam nią zachwycona i myślałam, że będę miała nową kumpelę - świetne pierwsze wrażenie. Tego samego wieczoru zaproponowała, żeby przenieść imprezę do siebie. Poszliśmy w ok. 6 osób do niej, gdzie jak się okazało nie mieszkała sama, tylko z babcią. Jak zobaczyłam w jaki sposób ta dziewczyna traktuje swoją babcię (krzyczała na nią, zabrała jej ciastka, których ta wcale jej nie chciała dać i naspraszała jej ludzi do domu późnym wieczorem), nie chciałam mieć z nią nic wspólnego, bardzo mi siebie obrzydziła...
Może babcia jakoś źle ją traktowała w dzieciństwie? Takie zachowanie zwykle nie bierze się z niczego
Polaryzacja polityczna społeczeństwa nawet tutaj.
"hasła pisowskie, hasła ultrakatolickie, imigranci do domu, tu różaniec, tam koronka."
Wbrew obiegowej opinii, hasła pisowskie i wysyłanie imigrantów do domu nie jest katolickie.
Tak, wiem, że ludzie uwielbiają to łączyć i nie zauważają w tym sprzeczności.
To nie opinia - to fakt. Brak empatii i ksenofobia towarzyszą partią konserwatywnym, a te są związane z środowiskami, w Polsce katolickim, a np. w takich stanach ogólnie z chrześcijańskimi. Ultra katolicka partia w Polsce (konfederacja) stoi przecież na czele w/w haseł...
karlitoska, jak sama napisałaś: "Brak empatii i ksenofobia". A takie nastawienie na drugiego człowieka jest sprzeczne z wartościami katolickimi.
I partia nazywająca się katolicką niekoniecznie taka musi być. Porównaj dokumenty kościelne oraz słowa Jezusa, apostołów i ogólne przesłanie biblii z programem wyborczym danej partii i słowami jej przedstawicieli a okaże się, że nie mamy w Polsce ŻADNEJ partii katolickiej. Są tylko takie, które udają, żeby tylko pozyskać wyborców.
@katol123
Normalni ludzie zauważają w tym sprzeczność i często zwracają na to uwagę naszym pseudo-prawicowcom, ale dopóki oni udają świętojebliwych, dopóty będzie to negatywnie wpływać na katolicyzm w Polsce. Niestety, ale politycy i kościół robią krzywdę wierze. I nie da się tego rozdzielić dopóki to ich udawanie zwiększa im poparcie wśród katolików. W tym momencie nie ma nawet znaczenia, jak naprawdę wygląda katolicyzm, bo środowiska prawicowe i kościelne w Polsce wypaczyły go. I mamy teraz takiego naszego katolickiego potworka, który nienawidzi wszystkiego, co inne.
katol123 wielu ludzi zauważa tą hipokryzję i odchodzi od kościoła. Jak ktoś chce praktykować i po prostu być dobrym człowiekiem nie potrzebuje do tego zwierzchnictwa watykanu. Jak porównam słowa Jezusa i nawet działanie kk to wychodzi ogromna różnica, więc w sumie mogłoby się okazać, że nie ma żadnego prawdziwego kościoła, który realizuje nauki Jezusa. Kościół nie jest instytucją stojącą na straży dobra, dlatego nigdy do niego nie wrócę i będę trzymała swoje dzieci jak najdalej od niego. Ale za to popieram jak najwięcej polityki w kościele - im jest jej więcej tym więcej ludzi przegląda na oczy i odchodzi z tej zakłamanej instytucji.
@katol
To może się zbierzcie wszyscy wierzący i razem jednoznacznie ustalcie kto jest katolikiem, a kto nie. Ustalcie: czy P*S albo Konfa; czy ludzie dokonujący zamachów na kliniki aborcyjne; czy afrykańskie społeczności prześladujący na tle religijnym; czy rodzice wyrzucający na ulice niewierzące, lub homoseksualne dzieci; czy w końcu ludzie, którzy nakazują kochać wszystkich; czy ludzie którzy głęboko wierzą w boga, ale nie w kościół, to w końcu katolicy czy nie. I dopiero wtedy dajcie nam znać co ustaliliście, oki?
Chciałbym w końcu wiedzieć kto jest tym "prawdziwym katolikiem", bo każdy mówi, że on jest prawdziwym, a inni nie są, a każdy z nich ma odmienne poglądy.
Mówiąc jestem "materialistą ontologicznym", każdy wie co przez to rozumiem, ale jak ktoś mówi mi "jestem katolikiem", to ja nie wiem co ta osoba ma na myśli, co się wiąże z jego byciem katolikiem, co jest tyle wariantów, nie licząc całego Chrześcijaństwa.
W poprzednim komentarzu chyba popełniłem błąd z tymi klinikami, nie jestem pewien jaki odłam Chrześcijaństwa był za to odpowiedzialny.
Tak, bo lewica jest strasznie empatyczna i nie ma uprzedzeń wzgledem narodu. Z tym ze te uprzedzenia sa wzgledem wlasnego narodu. Krytykowanie Polaków za coś, co jest normą takze i u innych narodow, kompleksy itd. A przez dluzszy czas zadawalem sie z roznymi ludzmi i nikt nie byl tak skrajnie nienawistny jak zwolennicy lewicy. Mam Aspergera co jak wiadomo wiaze sie z nietypowym zachowaniem. Na palcach jednej ręki moglbym policzyc lewicowcow ktorzy z tego powodu by mnie nie odrzucali i nie okreslali mianem zjeba. Za to akceptacje znalazlem u prawicowcow i nie chodzi tu o poglady, tylko nikt nie zwracal uwagi na moje dziwactwa. A juz zajebista empatie lewica ma w stosunku do ludzi o innych pogladach. Nieraz widzialem zyczenie gwaltu dziewczynom ktore sa przeciwko aborcji itd. Jest taki prawicowy bloger gej, nazywa sie Waldek. Stale mu grożą, piszą żeby coś z nim zrobić, namierzyc itd.
Poza tym co oznacza "brak empatii"? Ze nie wpuszczaja byle kogo i nie popieraja LGBT?
@Erick76
Taka ekstremalna lewica, jaką opisałeś jest tak samo odjechana jak ekstremalna prawica.
My tu w tej Polsce chyba wszyscy zapomnieliśmy, że nie trzeba wybierać między jednym złem, a drugim.
Mogło być gorzej. Mogła preferować cuckold klasyczny, albo tę romantyczną jego wersję
To byłoby sporo gorsze.
Aborcja jest większym złem niż jej brak, a katolicyzm czy modlitwa również nie są z natury dobre. Podobnie złem nie jest strach przed zamachami terrorystycznymi. Coś Ci się porypało, ale Mistrz C. lubi, gdy racjonalizujesz jego cuckold.
Pedomir, zrozum raz na zawsze, że absolutnie nic nie jest gorsze od bycia pedofilskim szurem. I idź się leczyć.
No, pedofilia jest zła, przede wszystkim jest przestępstwem (tak jak wszystkie wymuszone akty i czynności seksualne). Jest dużo gorsza niż cuckold, to chyba oczywiste. Co to ma wspólnego ze mną? Umbriak, tobie chyba całkiem odwaliło od tego "rodzicielstwa bliskości", wszędzie widzisz szurów czy innych dziwolągów, którzy chcą ci skrzywdzić dziecko. Weź ją schowaj do piwnicy jak się tak boisz. I się ogól, bo nie można patrzeć na takiego zapuszczonego dziada na scenie.
Tak, aborcja zamiast pigułki "po" jest złem. Aborcja po gwałcie, w przypadku zagrożenia życia lub w przypadku stwierdzonej choroby płodu powinna być kwestią decyzji rodziców i prawo nie powinno jej zabraniać w tych przypadkach.
Śmiałem nazwać jego poli-związek dewiacją i cuckoldem, proponując, by w ramach stopniowania dewiacji wciągnął swoją córkę do niego. Gówno mnie obchodzi ile cudzy gówniok ma lat, no ale jako że miała 6 to zostałem okrzyknięty przez niego (i osoby, które mnie nie lubia) pedofilem. Tak to było.
No i pełna diagnoza, wspaniale :))) wracam do mojej bańki rozpaczy :))
Msnobody, szczerze? To nie jestem do końca przekonany o tym, że moje nazywanie typa pedomirem jest tylko złośliwością. Bo teksty o moim dziecku (a było ich już kilka) to bynajmniej nie jedyne jego "radosne" przypadki twórczości. Mnie autentycznie zmroziło, gdy żarliwie bronił laski, która molestowała małoletniego chłopca z niepełnosprawnością. I, ok, masz rację. Nie trzeba być mordercą, by pisać o zabójstwach...ale ile razy w życiu zdarzyło Ci się pomyśleć, że masturbowanie chorego dziecka w celu ułatwienia sobie pracy jest ok? Albo zastanawiać się, jak to "jebliwa", będzie 6latka? Bo ja zdaję sobie sprawę z tego, iż mój sposób życia daleki jest od "normalności", może być uznany za kontrowersyjny, dziwny itp...ale w życiu nic nawet w ułamku tak obrzydliwego NIGDY nie przeszło mi przez myśl..
Alex cały czas ci przechodzi przez głowę. Gdzie się nie pojawię, nazywasz mnie pedofilem, a nieraz nawet nie muszę się pojawiać. Myślisz o tym cały czas. Ja też sobie pomyślałem, w żartach, ale nie że JA z dzieckiem, tylko TY. Serio to objaw pedofilii? Chyba raczej pedofil sam chciałby się zabawiać z dzieckiem. To powinno uciąć dyskusję na ten chory temat, ale nie utnie, bo masz sprany łeb i będziesz to dalej wałkował.
No a co do niepełnosprawnego nastolatka. Marszczyłeś freda w wieku nastoletnim dla rozładowania napięcia i dla przyjemności? Ganiałeś za piłką albo na rowerze, albo jakiś sport dla rozładowania? Robiłeś mnóstwo innych rzeczy, choćby czytałeś książki? Super. A ten młody nie może tego zrobić. Czy to dziwne, że się wycisza po orgazmie? Skoro sam nie może tego zrobić, to wymusza żeby ona to zrobiła, skoro już zasmakował. Pisałem że to chora sytuacja, i że lepiej by się zwolniła ale ona nie robiła tego dla przyjemności, a z powodu tego, że inaczej nie mogła wykonywać swojej pracy i to on wymuszał. Gdyby mógł, sam by sobie zwalił. Chore, powinna się zwolnić ale nie odpowiadać karnie, bo ona nie robi mu krzywdy. Ty w jego wieku sam jechałeś na ręcznymi, a jemu robi to młoda kobieta. Boli cię że jest lepszy w tej sferze niż ty w jego wieku, i musisz to teraz nadrabiać rozwiązłością w dorosłym życiu? Jakieś kompleksy? I tak nigdy się nie nasycisz, zawsze będziesz tyle wart ile twój zakompleksiony, mały fiutek. Czyli niewiele, bo nie wystarczasz kobiecie sam jeden. Jesteś obrzydliwy tak samo jak twoje insynuacje na ten temat.
Ale chociaż wydupczyłeś Anie na tej konferencji?
Znam człowieka, który w niecałe 10 lat stał się nacjonalistą, konfiarzem i ksenofobem pierwszej wody. Gdyby nie to, że sama go znam, nie uwierzyłabym, że normalny chłopak mógł się zmienić w takie... coś.
A co złego jest w tej wolnościowej i antysocjalistycznej partii?
Przekonania nie muszą iść w parze z inteligencją. Ania nadal może być inteligentna, umieć obliczać skomplikowane zadania matematyczne, władać wieloma językami, realizować się w pracy i tak dalej. Po prostu zmieniła przekonania na radykalne. Może rozumieć dobro i zło inaczej niż większość, być konserwatywną, a nie liberalną. Niektórzy wielcy uczeni, naukowcy czy filozofowie, również byli wierzący i nikt się teraz z nich nie śmieje, bo szanujemy ich za talent czy dokonania. Rozumiem, że przeszkadza Ci jej zacietrzewienie. Dobrze się stało, że nie jesteście razem, bo gdyby przy Tobie stała się właśnie taka, mielibyście wielki problem. Ludzie muszą mieć coś wspólnego, najlepiej wiele, żeby się rozumieć, chociażby po koleżeńsku. Ja również umiem "zaczarować" ludzi. Bardzo fajnie rozmawia się nam na tematy ogólne, o świecie, nauce czy aktualnych wydarzeniach, ale gdy przychodzi do rozmów o poglądach i religii, tworzy się dystans, chociaż nikomu nie narzucam moich przekonań. Sama, pierwsza, nie zaczynam takich rozmów. Może tak było z Anią. Gdy czasem, w celach informacyjnych albo dla sprawdzenia reakcji ludzi, udostępnię post zgodny z moimi przekonaniami, potrafią mnie wywalić z grona znajomych, a ja się z tego śmieję. Za to prawdziwi przyjaciele mnie rozumieją i w wielu kwestiach się ze mną zgadzają.
Niekoniecznie znam dziewczynę. Na studiach imprezowiczka co kilka dni nowy kochanek itd. Teraz przykładna żona
A bo to jej jednej polityczne szambo namieszało we łbie...