#5HJeh

Mam na ten moment 17 lat, jestem gejem, co jest w sumie kluczowe dla tego wyznania. Wiem, że dużo osób już pewnie myśli, że pewnie kolejny sobie w życiu nie radzi ... Chciałbym wygadać się o moim wyjściu z szafy. Przepraszam, jeśli będzie chaotycznie, nie jestem dobrym pisarzem.

Nie chce podawać za bardzo okoliczności, w jakich się to stało żeby ktoś nie ogarnął, że to ja.

no to tak... Ogólnie przez długi czas źle czułem się z tym, że moja rodzina nie wie, ze jestem gejem. Ciążyło to na mnie, brak możliwości mówienia, gdzie tak naprawdę idę. Poczucie winy, że za każdym razem ich uszukuje zwiększała się.

Nastał jednak dzień, że już nie wytrzymałem, zdobyłem się na odwagę i powiedziałem o tym swojej siostrze... powiedziałem również o tym, że mój chłopak (z którym już od tej sytuacji nie jestem) jest starszy ode mnie o 6 lat, więc był to też powód dlaczego źle przyjęła tę informację. Uważała, że to ktoś mnie wciągnął w to "towarzystwo" i zostałem do tego zmuszony i to pewnie dlatego, że nigdy dziewczyny nie miałem. Oczywiście padło wspaniałe stwierdzenie "ale skąd możesz wiedzieć, że jesteś gejem, skoro nigdy nie spróbowałeś niczego z dziewczyną". Powinienem był odpowiedzieć, jednak przez emocje zabrakło mi słów. Mówiła też, że przez krycie się z tym mogłem się załamać, było już trochę za późno, bo już przez to przechodziłem, brak chęci do życia, myśli samobójcze...

Niby powiedziała, że to wszystko przemyśli i przemyślała tylko nie w taki sposób w jaki oczekiwałem... Na drugi dzień wzięła mnie na rozmowę i postawiła przed propozycją opowiedzenia tego mamie, bo ona się za bardzo boi i nie chce mieć takiego obciążenia na sumieniu. Myślałem, że już gorzej nie będzie, myliłem się...

Moja mama, jak i siostra uważała, że to mój chłopak mnie w to wciągnął, chociaż mówiłem, że "odkryłem" siebie dużo wcześniej. Nie trafiało. Mama uważała, że trafiłem do jakiejś sekty. Mówiła też, że przecież mam normalną rodzinę, że nie mam "nierówno pod sufitem", więc nie ma takiej opcji, że jestem homo.

Zabolało, bardzo. Chyba jeszcze nigdy tak mocno nie płakałem, nie mogłem się pozbierać. Załamałem się, po raz kolejny przestałem siebie akceptować, znowu pojawił się kryzys osobowości.

Z tego co zaobserwowałem po dłuższym czasie, zauważyłem, że wyparły to... moja siostra tylko spytała po tym okresie czy na pewno ich nie okłamuje. Odbierając mnie spod szkoły (rzadko się widzimy, mieszka zupełnie gdzie indziej) musiało paść pytanie "nie podoba ci się jakaś dziewczyna?". Ten strzał zranił, mocno...

Udawajmy, że nic się nie stało, na pewno mi to w czymś pomoże

dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca i przepraszam, że zmarnowałem wasz czas ...
rebeka13 Odpowiedz

A skąd siostra ma pewność, że nie jest lesbijką skoro nie próbowała z dziewczyną?

PrawoLudzi

moze probowala

Elwirkaa

Dokładnie o tym samym pomyślałam, tragedia

Canzas26

@rebeka13 Pociąg seksualny do przeciwnej płci jest czymś normalnym. Jeśli widzisz normalnego w tej samej płci to jest chory. Dlatego nie sprawdza.

PrawoLudzi

@Canzas26 - co dla jednego normalne dla drugiego moze byc ekstrawagancja. Pociag seksualny jest normalny - z tym sie zgodze. Czy do przeciwnej plci? moze tak ale nie bardziej normalny niz do tej samej plci. Ta norma moze kiedys jasno wyznaczona zostala przez ostatnie pare late zdefiniowana na nowo. Moge jednak smialo i z pelna siwadomoscia stwierdzic ze normalne jest nie wtracac sie do czyjegos lozka jesli to nie rani bezposrednio Ciebie ani nikogo ci bliskiego (rozszerzylbym to na "nikogo" ale nie moge okreslic czy to faktycznie byloby raniace dla tej osoby bo jej po prostu nie znam). Nie jest normalne ocenianie drugiej osoby przez pryzmat jej/jego prywatnych preferencji jesli sa one praktykowane za obupolna zgoda. Coraz wiecej ludzi zarowno homo jak i heteroseksualnych o tym zapomina ostatnimi czasy.

Mocno Odpowiedz

Nie zmarnowałeś. Trzymam kciuki, żebyś znalazł w życiu miłość i wsparcie, szkoda że nie możesz na to liczyć w domu.
Nie wiem jakim cudem, wciąż są ludzie, którzy nie ogarniają czym jest homoseksualizm.
Trzymaj się, całe życie przed Tobą.

NesquikBoi

Niektórzy starsi ludzie uważają że prawdziwy facet powinien "Zbudować dom, zapłodnić syna i posadzić drzewo"

AnonimowySzczur

i te drzewo tez zaplodnic. Tak na wszelki wypadek.

Canzas26

@Mocno ludzie wiedzą czym jest. Po prostu tego nie akceptują. Jakbym miał raka albo ktoś z mojej rodziny to też bym nie akeptowal tego.

Jedno i drugie choroba.

Ookami Odpowiedz

Mam nadzieję że oni Cię zaakceptują. Jest na to szansa skoro to wypierają a nie wyrzucają Cię z domu i wydziedziczają. Więc jest duża szansa że to szok i potrzebują czasu, żeby się z nim pogodzić. Trzymam kciuki c:

Martynozaur Odpowiedz

Oni chyba nie za bardzo ogarniają, jak to działa, co?

Tobias Odpowiedz

Reakcja Twojej rodziny jest bardzo przykra, ale cóż nic na to nie poradzimy. :) Życzę Ci szczęścia i radości, orientacji się nie wybiera i mam nadzieję, że Twoja rodzina kiedyś to zrozumie.

Nie zmarnowałeś też mojego czasu, ciszę się że mogę Cię wesprzeć ciepłym słowem. :)

Helena99 Odpowiedz

>homoseksualizm
>sekta
XDˣᴰ
Nierówno pod sufitem to ma ona a nie Ty. Nie potrafię zrozumieć osób, którym czyjaś orientacja w jakikolwiek sposób wadzi skoro nikomu tym krzywdy nie robi.

Suomen

Akceptujmy wszystkich, oprócz tych, którzy mają odmienne zdanie, yay! :p

TakaJa12345 Odpowiedz

Moja 'normalna' rodzina nie była w stanie zaakceptować nawet tego że lubię hard rocka przez ładnych pare lat, mimo że nie malowałam się ani nie przebierałam prawie nigdy na typową "rock-ówę".
Wystarczyło że "znowu jazgotało mi coś w sluchawkach" by się czepiać i wyzywać od szatanów itp. Po paru latach strawili fakt że nie lubię podrygiwać do hiszpańskich rytmów i znow zaczeli życ ze mną w zgodzie skoro i tak są skazani na taką a nie inną córkę i siostrę. Trochę dłużej trawili mój ateizm, ale też wreszcie się ułożyło.
Daj im się przyzwyczaić.

bogusha Odpowiedz

Ogólnie przejebane jest być homo w Polsce

SvenskKatt Odpowiedz

Wiem, że łatwo to napisać ot tak sobie, ale staraj się tym nie przejmować. Zdaje sobie sprawę, że wsparcie ze strony rodziny powinno być najważniejsze (no i przede wszystkim powinno w ogóle wystąpić), ale skoro nie potrafią zaakceptować tego jaki naprawdę jesteś, a nikt nie ma powodu ani prawa mówić, że cokolwiek jest z Tobą nie tak, to niestety chyba tylko możesz przeczekać ten okres aż się wyprowadzisz (i odetniesz od nich bardziej lub mniej), aby nikt z bliskich nie będzie sprawiał Ci przykrości. Trzymam za Ciebie kciuki, nie poddawaj się w szukaniu swojego szczęścia i powodzenia!

Password Odpowiedz

Strasznie chciałabym z tobą porozmawiać, jakoś po prostu wydajesz się być niesamowicie ciekawa osoba i coś mnie w twoim wyznaniu zaciekawiło bardziej niż normalnie.
Przepraszam ze to nie odpowiedz na wyznanie

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie