#5HByP

Mieszkam w bloku, trzy lata temu moi sąsiedzi się wyprowadzili i na ich miejsce wprowadził się pewien mężczyzna. Początkowo wszystko było okej i nie było żadnych problemów, ale po jakimś czasie zaczęli przychodzić do niego jacyś ludzie, typu dwójka kobiet z dziećmi i dwóch mężczyzn po 30. Zaczęło się imprezowanie od rana do wieczora – i tak codziennie. Przez dwa lata było to samo, cotygodniowe imprezy.

Jakoś dwa tygodnie temu wieczorem przyszli goście do tego mężczyzny i balowali do pierwszej w nocy. Jasna sprawa, że wcześniej dzwoniłam i informowałam policję o tym, co się dzieje u sąsiadów – ciągle krzyki, płacz dziecka. Więc o tej pierwszej w nocy znów zadzwoniłam na policję i ich poinformowałam o wszystkim. Policja przyjechała... i tu jest sedno tej anonimowej historii.

Policja przyjechała, zadzwoniła pod mój domofon i otworzyłam im drzwi. Weszli na moje piętro i zaczęli pukać do sąsiadów. Oczywiście ci uspokoili się na chwilę i było słychać szepty pod drzwiami, aż policja zaczęła walić w drzwi i mówić, że to policja. Sąsiedzi otworzyli drzwi i przeprosili, a policjanci... jakby nigdy nic życzyli im miłej nocy. Po prostu „miłej nocy”, z uśmiechem na twarzy, powiedzieli sobie „do widzenia” ze śmiechem i wyszli z bloku. A sąsiedzi do tej pory imprezują.
hugendubel Odpowiedz

Zadzwon do opieki spolecznej że jest dziecko w pijanym towarzystwie. Jeśli trafisz na kogoś kto swoją pracę traktuje poważnie mimo niskich pensji - może się udać.

Xanx Odpowiedz

A to rozumiem że powinni ich zastrzelić żebyś była zadowolona?

Uzytkownik404

Jakby chciała im życzyć dobrej nocy, to mogłaby to zrobić osobiście, bez wzywania policji. Policja jest między innymi do przywracania porządku, np.przez upomnienie osób, które ten porządek zakłócają, a nie od życzenia im dobrej nocy 🤷🏼‍♀️

Econiks

Zakładam, że na policjantach nie zrobiło to wrażenia, bo imprezy były w weekend (skoro są cotygodniowe).
Nie każda impreza i głośne słuchanie muzyki musi wiązać się z alkoholem. Ludzie potrafią bawić się też bez picia. I może jest bratem kobiet z dziećmi?
No i autorka nie doprecyzowała jak balują i jakie to krzyki. Bo bawiące się dzieci czasami krzyczą i płaczą, bo się biją czy coś.

ohlala

@Econiks

Jasne, że nie każda impreza wiąże się z alkoholem. Ale w momencie, gdy sąsiedzi wzywają policję do zakłócania porządku i jest informacja o tym, że na imprezie jest dziecko, to policja ma obowiązek sprawdzić, co się dzieje. Skoro są tam małe dzieci, to policjanci powinni przeprowadzić badanie alkomatem, żeby upewnić się, że chociaż jeden z opiekunów jest całkowicie trzeźwy. To są absolutne podstawy tego typu interwencji.
Tak właśnie wygląda u nas dbanie o dzieci, mhm.

GeddyLee Odpowiedz

To codziennie czy cotygodniowe?

czarnaskorupa Odpowiedz

Rany, stara. Idziesz z tym na komisariat, bo to zostało odnotowane.
Ja w ten sposób rozprawiłam się z upierdliwymi sąsiadami. Nagrania mialam na telefonie, więc nie było problemu z udowodnieniem;)

Mandarynkowo Odpowiedz

Zaniepokoilabym się o to dziecko

CarolinaReaper Odpowiedz

Możliwe, że ten koleś to jakiś policjant albo inna szycha, choć o tym nie wiesz.

Frog Odpowiedz

A co na to reszta sąsiadów? Dwa lata hałasów i nikt nic? Nie wierzę.

ohlala

A ja wierzę, bo u mojej znajomej w bloku jedno mieszkanie ciągle urządza głośne imprezy, a reszta sąsiadów tylko psioczy pod nosem.

Frog

@ohlala - u nas w klatce zdarzył się problem pt strasznie głośni i chamscy najemcy. Dzwoniliśmy do właściciela mieszkania - podobno rozmawiał z nimi telefonicznie. Mówię podobno, gdyż niewiele się zmieniło. Po kolejnej nieprzespanej nocy wszyscy solidarnie zawiadomiliśmy administrację, co poskutkowało warunkiem, że albo będą cicho, albo się wyprowadzają i spłacają właściciela do końca umowy (cztery miesiące). Opisuję zajście, bo może komuś się przyda.

Dodaj anonimowe wyznanie