W liceum miałem dziewczynę i powoli zamierzaliśmy współżyć. Na początku próbowaliśmy przyzwyczaić się do tej myśli, nic na siłę i powoli. Tylko że ja od pewnego czasu zdawałem sprawę, że tam na dole coś jest u mnie nie tak. Otóż miałem tak dużą stulejkę, że nawet nigdy nie widziałem swojej „szyszki”. A oddawanie moczu polegało najpierw na napełnianiu się takiego balonika ze skóry. Późno się dowiedziałem, że tam jestem tak zbudowany i coś pod tą skórą się znajduje. I to coś bardzo przyjemnego w użyciu ;). Dowiedziałem się tego z filmów dla dorosłych. Widziałem to już jakiś czas, ale nie wpadło mi na początku do głowy, że ja też tak mam. Nawet moja masturbacja wyglądała tak, że obcierałem samą skórę od przodu.
Wracając do dziewczyny i mojego przygotowania, zacząłem rozciągać skórę, doznałem bardzo odczuwalnego załupka. Później bardziej uważałem. I po trochu wraz z kilkoma ranami, w końcu mój mały przyjaciel był zdolny do czegoś więcej. Nie wiem, czy postępowałem słusznie, prawdopodobnie powinienem udać się do lekarza i on chirurgicznie pozbawiłby mnie napletka. Ale naprawdę nie miałem z kim o tym porozmawiać w domu, a wstydziłem się mega. Do tej pory wydaje mi się, że mam za dużo skóry w tym miejscu.
Może ktoś miał podobnie? Do tej pory nie wiem, jak powinienem wtedy postąpić. To moje pierwsze wyznanie tu, boję się trochę złej oceny z waszej strony, jak i tego, że ktoś mi pokaże to wyznanie i powie coś głupiego na mój temat.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie ma się czego wstydzić. Stulejka to o wiele częstsza przypadłość, niż by się zdawało. Szacuje się, że około 10% męskiej populacji ma z nią problemy (można mieć też stulejkę nabytą). Moim zdaniem nawet więcej, tylko faceci z lęku albo ze wstydu nie zgłaszają problemu.
Najlepiej, gdybyś poszedł skonsultować sprawę z urologiem. On oceni, czy teraz wszystko jest OK.
Przede wszystkim jednak ta kwestia powinna być rozwiązana już dawno przez Twoich rodziców. To oni powinni zauważyć stulejkę i zabrać Cię w dzieciństwie do lekarza. Potworne zaniedbanie z ich strony.
Idzie się do chirurga i najpierw daje maść mającą odkleić skóra, a jak to nie pomaga, to zostaje zabieg. Tak przynajmniej jest przy kilkulatkach.
Udaj się do lekarza pierwszego kontaktu. Widział on już dużo pup, na pewno Ci pomoże.
Nie bój się tego skonsultować z lekarzem, zawsze możesz się nie zdecydować na zabieg po konsultacjach