#50cSr
Nikt o tym nie wie, ale dość regularnie, gdy jestem sam lub dość pewny, że nikt nie będzie przeszkadzał, przeglądam najnowsze fanarty z pewnej kreskówki i te lepsze dodaję do ulubionych na moim profilu na portalu dla artystów internetowych. Samo to, że dorosły lubi kreskówki, chyba już nie jest jakoś ogólnie źle widziane. Problem w tym, że chodzi o kreskówkę, której głównym odbiorcą miały być małe dziewczynki, a która jednak zebrała dość spore grono fanów u chłopców i mężczyzn. Wiecie, taka o kucykach. Zawsze lubiłem i otwarcie oglądałem bajki w stylu nienajnowszego dobrego Disneya, Pixara czy Dreamworks. Uważam, że ta konkretna kreskówka też ma coś w sobie z tamtych produkcji. To sprawiło, że wstępnie wciągnąłem się w nią, ale to, co najbardziej mnie do niej przywiązał, to jak bardzo mi ona pomogła. Akurat stała się na tyle popularna i znana w sieci, gdy miałem jeden z najcięższych i bardzo samotnych okresów w moim życiu. Zacząłem oglądać tak z czystej ciekawości, co w niej takiego jest, no i nieźle mnie wciągnęła. Ona mnie dosłownie uratowała psychicznie, pozwoliła zająć głowę czymś pociesznym i wciągającym jednocześnie. Dodatkowo pomogła wrócić do mojego małego hobby, jakim jest rysowanie (które porzuciłem gdzieś na wczesnym liceum), co też pomogło odciągnąć myśli. Na początku jeszcze tworzyłem i publikowałem część swoich prac w sieci, całkiem dobrze mi wychodziły, jednak już od paru dobrych lat, definitywnie od małżeństwa, już znów tego nie robię. Zostało mi tylko przeglądanie prac innych ludzi.
Planowałem zdradzić żonie ten mój mały sekret, ale niestety nie czuję, by zrozumiała i dobrze to odebrała.
Czasem takie kreskówki pozwalają nam zadowolić wewnętrzne dziecko i przez powrót do dzieciństwa dać psychice trochę odpocząć :)
Zaraz urodzi się dziecko i będziesz mógł oglądać z nim, że "to dla dziecka" ;) . A na serio, super że w trudnym okresie udało Ci się znaleźć nie tylko coś co podniosło Cię z dołka, ale też dało iskierkę do powrotu do starego hobby. A odnośnie żony, to pewnie jakbym usłyszała tą historie od strony "mój partner ukrywa się przede mną i oglada kucyki i fanart z kucykami" to bym też zareagowała na to negatywnie. Ale jakbyś nie robił z tego wielkiem tajemnicy, tylko po prostu wtrącił że to jest twoje guilty pleasure i pomaga Ci się zresetować po ciężkim dniu to co innego.
No i spoko, skoro nie jest to w żaden sposób motywowane seksualnie.
No to współczuję żony. Nie robisz nikomu krzywdy, odstresowujesz się i dobrze się bawisz. Co w tym złego?
Należy współczuć pod warunkiem że jego osąd jest poprawny.
Mój 42 letni mężczyzna zasypia przy świecie Gumballa. Nawet jak zasnę pierwsza obok. Przykro że nie możesz lub nie chcesz pokazać ukochanej osobie co lubisz i robisz💪
szkoda
Szkoda że nie masz normalnen partnerki przed którą nie musiałbyś się wstydzić.